Witamy na stronie Transinfo.pl Nie widzisz tego artykułu, bo blokujesz reklamy, korzystając z Adblocka. Oto co możesz zrobić: Wypróbuj subskrypcję TransInfo.pl (już od 15 zł za rok), która ograniczy Ci reklamy i nie zobaczysz tego komunikatu Już subskrybujesz TransInfo.pl? Zaloguj się

Arriva chce kupić co najmniej 13 bateryjnych pociągów dla Pragi i kraju środkowoczeskiego

inforail
21.08.2026 10:30
0 Komentarzy

Czeski przewoźnik Arriva vlaky rozpoczął postępowanie na dostawę co najmniej 13 nowych bateryjnych elektrycznych zespołów trakcyjnych BEMU. Pojazdy mają zostać przeznaczone do obsługi regionalnych przewozów realizowanych na zlecenie Pragi oraz kraju środkowoczeskiego.

Każdy z nowych pociągów ma oferować co najmniej 140 miejsc siedzących. O wyborze producenta w największym stopniu zdecyduje cena zakupu, ale Arriva będzie brała pod uwagę również koszty utrzymania, zużycie energii i pojemność pojazdów.

Rozkład jazdy:

  1. Ile nowych pociągów bateryjnych BEMU zamierza kupić Arriva dla przewozów w Pradze i kraju środkowoczeskim?
  2. Jakie kryteria będą decydowały o wyborze producenta nowych bateryjnych zespołów trakcyjnych?
  3. Jaką minimalną liczbę miejsc zaoferują nowe pociągi i do jakiego rodzaju połączeń zostaną przeznaczone?
Pociąg Arriva Vlaky
Pociąg Arriva Vlaky

Co najmniej 13 nowych BEMU

To kolejny krok w rozwoju taboru bateryjnego na czeskiej kolei. Technologia BEMU nie jest już w Czechach rozwiązaniem eksperymentalnym – pierwsze bateryjne pociągi rozpoczęły tam regularne kursowanie w grudniu 2024 roku. Były to RegioPantery Českých drah wyprodukowane przez Škoda Group dla kraju morawsko-śląskiego.

Ogłoszenie o zamówieniu zostało opublikowane 21 sierpnia 2026 roku w Dzienniku Urzędowym Unii Europejskiej. Zamawiającym jest Arriva vlaky, a przedmiotem postępowania jest dostawa kompletnego zestawu pojazdów typu BEMU przeznaczonych do regionalnego kolejowego transportu pasażerskiego.

Na obecnym etapie przewoźnik zakłada zakup co najmniej 13 pojazdów. Ostateczna liczba składów może jednak zostać doprecyzowana w trakcie negocjacji prowadzonych w fazie ofertowej postępowania. Oznacza to, że skala zamówienia nie została jeszcze definitywnie zamknięta.

Każdy pociąg ma dysponować minimum 140 miejscami siedzącymi. Wymagane będzie również zapewnienie możliwości jednoczesnego przewozu przynajmniej dwóch osób poruszających się na wózkach oraz co najmniej dwóch wózków dziecięcych.

Nowe jednostki mają zostać wykorzystane do realizacji przewozów regionalnych związanych z zamówieniami Pragi i kraju środkowoczeskiego. To jeden z najważniejszych rynków regionalnego transportu kolejowego w Czechach, na którym w ostatnich latach trwa intensywna wymiana taboru. Nowe RegioPantery dla systemu PID były już wcześniej wprowadzane do eksploatacji próbnej, m.in. z myślą o połączeniach Pragi z krajem środkowoczeskim.

Arriva coraz mocniej stawia na pociągi bateryjne

Nowe postępowanie nie jest pierwszym zakupem BEMU przygotowywanym przez Arrivę w Czechach. Przewoźnik systematycznie buduje plany taborowe związane z regionalnymi kontraktami.

W styczniu 2026 roku, jak informował portal TransInfo, Arriva vlaky ogłosiła przetarg na bateryjne zespoły trakcyjne dla kraju ołomunieckiego. Tam również przedmiotem zamówienia były BEMU przeznaczone do regionalnego transportu pasażerskiego.

Pokazuje to, że przewoźnik traktuje napęd bateryjny jako jeden z ważnych elementów przyszłej floty w Czechach, a nie jako pojedynczy projekt związany z jednym kontraktem.

Jednocześnie czeski rynek dysponuje już praktycznymi doświadczeniami z codzienną eksploatacją tego rodzaju taboru. Po pierwszym roku kursowania bateryjnych RegioPanterów České dráhy pozytywnie oceniały ich przydatność, wskazując m.in. na możliwość zastępowania pociągów spalinowych na trasach tylko częściowo zelektryfikowanych.

Przetarg w formule negocjacyjnej

Arriva zdecydowała się na procedurę negocjacyjną z uprzednią publikacją zaproszenia do ubiegania się o zamówienie. Postępowanie będzie składało się z dwóch etapów – kwalifikacyjnego oraz ofertowego. Nie jest ono prowadzone w trybie przyspieszonym.

Do drugiego etapu postępowania ma zostać zaproszonych co najmniej trzech kandydatów spełniających wymagania kwalifikacyjne.

Taka formuła daje Arrivie możliwość prowadzenia negocjacji z producentami i dopracowania części wymagań przed złożeniem ostatecznych ofert. W przypadku taboru bateryjnego może mieć to szczególne znaczenie, ponieważ parametry pojazdu muszą odpowiadać konkretnym warunkom eksploatacji, w tym długości odcinków pozbawionych sieci trakcyjnej, możliwościom ładowania baterii oraz zakładanemu rozkładowi jazdy.

Cena zakupu z wagą 70 procent

Arriva określiła cztery podstawowe kryteria oceny ofert. Zdecydowanie najważniejsza będzie cena zakupu wszystkich pojazdów, której przypisano wagę 70 proc.

Nie oznacza to jednak, że przetarg zostanie rozstrzygnięty wyłącznie na podstawie ceny początkowej.

Drugim pod względem znaczenia kryterium będą koszty utrzymania pojedynczego zespołu trakcyjnego BEMU w przeliczeniu na jeden kilometr. Ich waga wyniesie 15,5 proc. Zamawiający chce w ten sposób uwzględnić wydatki związane z późniejszą eksploatacją taboru. Pod uwagę ma być brana obsługa w formule full-service.

Kolejne 9,5 proc. punktów będzie można uzyskać za zużycie energii trakcyjnej. Producent będzie musiał zagwarantować maksymalny poziom średniego zużycia energii przez jeden BEMU w przeliczeniu na przejechany kilometr.

Pozostałe 5 proc. oceny przypisano pojemności pojazdu. Chociaż podstawowym wymaganiem jest zapewnienie co najmniej 140 miejsc siedzących, dodatkowe punkty będzie można otrzymać za zaoferowanie większej liczby siedzeń. Maksymalną wartością uwzględnianą w tym kryterium będzie 180 miejsc, wliczając siedzenia składane.

Oznacza to, że 30 proc. końcowej oceny ofert będzie zależało od parametrów innych niż sama cena zakupu.

Liczy się również koszt eksploatacji

Konstrukcja kryteriów pokazuje, że Arriva chce spojrzeć na nowe pociągi również przez pryzmat ich późniejszej eksploatacji.

Koszty utrzymania i zużycie energii odpowiadają łącznie za 25 proc. oceny. W przypadku pociągów bateryjnych ma to duże znaczenie, ponieważ jednym z podstawowych argumentów za stosowaniem BEMU jest możliwość ograniczenia kosztów i emisji związanych z wykorzystywaniem trakcji spalinowej bez konieczności natychmiastowej elektryfikacji całej obsługiwanej trasy.

Czeskie doświadczenia pokazują już potencjał takiego rozwiązania. Bateryjne RegioPantery po pierwszych trzech miesiącach eksploatacji miały za sobą około 170 tys. km, przy czym niemal połowę tego dystansu przejechały z wykorzystaniem zasilania bateryjnego.

BEMU zamiast diesla bez pełnej elektryfikacji

Podstawową zaletą bateryjnych elektrycznych zespołów trakcyjnych jest możliwość obsługi tras obejmujących zarówno linie zelektryfikowane, jak i pozbawione sieci trakcyjnej.

Na odcinku zelektryfikowanym pociąg może pobierać energię z sieci i jednocześnie uzupełniać energię w akumulatorach. Po wjeździe na linię bez sieci trakcyjnej pojazd korzysta z energii zgromadzonej w bateriach. Dzięki temu możliwe jest tworzenie bezpośrednich połączeń bez konieczności zmiany pojazdu lub stosowania trakcji spalinowej.

Tak właśnie rozwijana jest technologia BEMU w Czechach. Pierwszy akumulatorowy RegioPanter przed rozpoczęciem eksploatacji przechodził testy na torze w Velimiu, a następnie technologia została wprowadzona do regularnego ruchu.

Pierwsze czeskie RegioPantery BEMU mogą pokonywać na bateriach odcinki o długości około 80 km. Podczas premiery pojazdu na Rail Business Days w Ostrawie podkreślano, że rozwiązanie pozwala zastępować klasyczny tabor spalinowy również na trasach, na których elektryfikacja nie jest jeszcze kompletna.

Czechy rozwijają rynek BEMU

Postępowanie Arrivy wpisuje się więc w znacznie szerszy trend widoczny na czeskiej kolei.

Pionierem regularnej eksploatacji BEMU są České dráhy. Pierwsze cztery bateryjne RegioPantery rozpoczęły przewozy pasażerskie w kraju morawsko-śląskim w grudniu 2024 roku. Następnie przewoźnik zdecydował się na dalszy rozwój tej technologii.

Jak informował portal TransInfo przy okazji międzynarodowej prezentacji RegioPanterów na TRAKO 2025, Škoda produkuje kolejne jednostki tego typu dla Českých drah.

Rozwiązanie jest szczególnie atrakcyjne dla regionalnych organizatorów transportu, ponieważ pozwala stopniowo ograniczać wykorzystanie diesli bez oczekiwania na kosztowną i czasochłonną elektryfikację wszystkich linii.

Minimum 140 miejsc siedzących

Arriva chce jednocześnie, aby zamawiane pociągi były pojazdami o stosunkowo dużej pojemności.

Minimum wynosi 140 miejsc siedzących, natomiast system oceny ofert będzie premiował producentów oferujących więcej miejsc. W ramach kryterium pojemności maksymalną ocenianą wartością będzie 180 miejsc.

Nowe jednostki mają również odpowiadać wymaganiom współczesnego transportu regionalnego pod względem dostępności. Przewidziano możliwość jednoczesnego przewozu co najmniej dwóch osób poruszających się na wózkach oraz minimum dwóch wózków dziecięcych.

Może to mieć szczególne znaczenie w aglomeracji praskiej i kraju środkowoczeskim, gdzie kolej odgrywa istotną rolę w codziennych dojazdach do stolicy.

Producenci mają czas do 21 września

Zainteresowani producenci mogą składać wnioski o dopuszczenie do udziału w postępowaniu do 21 września 2026 roku do godz. 12.00. Dokumenty mogą być składane w języku czeskim lub słowackim. Arriva nie dopuszcza ofert wariantowych.

Dokumentacja przewiduje również możliwość zmian zakresu przyszłego kontraktu na zasadach określonych w dokumentach zamówienia. W opublikowanym ogłoszeniu nie określono natomiast jeszcze okresu realizacji dostaw.

Kluczowe będzie teraz ustalenie, którzy producenci zdecydują się przystąpić do pierwszego etapu postępowania. Ze względu na rosnące znaczenie technologii BEMU na czeskim rynku przetarg może przyciągnąć dostawców mających już gotowe platformy bateryjne lub rozwijających takie konstrukcje z myślą o rynku Europy Środkowej.

Jeżeli postępowanie zakończy się zgodnie z planem, co najmniej 13 nowych BEMU stanie się kolejnym elementem szybkiej transformacji czeskiego regionalnego transportu kolejowego – od składów spalinowych w stronę pojazdów, które mogą płynnie przechodzić z zasilania sieciowego na bateryjne.

Komentarze