Prokuratura postawiła zarzuty po zderzeniu z pociągiem w Czarlinie. Nietrzeźwemu kierowcy traktora grozi więzienie
Prokuratura przedstawiła zarzuty 67-letniemu kierowcy ciągnika rolniczego, który doprowadził do zderzenia z pociągiem pasażerskim na przejeździe kolejowym w miejscowości Czarlin w województwie pomorskim. Śledczy zarzucają mężczyźnie spowodowanie katastrofy w ruchu lądowym oraz kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości. Za pierwszy z tych czynów grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności.
Do zdarzenia doszło w poniedziałek przed godziną 13 na przejeździe kolejowym, gdy pociąg PKP Intercity relacji Bielsko-Biała – Gdynia Główna uderzył w naczepę ciągnika rolniczego załadowaną balotami siana. Mimo poważnie wyglądającego zdarzenia nikt nie odniósł obrażeń. O wypadku pisaliśmy w InfoRail.pl.
Rozkład jazdy:
- Jakie zarzuty usłyszał 67-letni kierowca ciągnika po zderzeniu z pociągiem na przejeździe kolejowym w Czarlinie i jaka kara może mu grozić?
- Jak według ustaleń prokuratury doszło do wypadku na przejeździe kolejowym oraz jaki wpływ na przebieg zdarzenia miały stan nietrzeźwości kierowcy i zignorowanie czerwonego sygnału?
- Jakie środki zapobiegawcze zastosowano wobec podejrzanego i jakie czynności będą jeszcze prowadzone w ramach śledztwa Prokuratury Rejonowej w Tczewie?
Zignorował czerwone światło
Jak poinformował rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Gdańsku Mariusz Duszyński, śledztwo prowadzi Prokuratura Rejonowa w Tczewie.
Według ustaleń śledczych kierowca prowadził zestaw drogowy składający się z ciągnika rolniczego Ursus oraz dwóch naczep załadowanych balotami siana.
Prokuratura ustaliła, że mężczyzna wjechał na przejazd kolejowy mimo nadawanego czerwonego sygnału świetlnego, nie ustąpił pierwszeństwa nadjeżdżającemu pociągowi i doprowadził do zderzenia.
– Policjanci zatrzymali 67-letniego mężczyznę, który kierował zestawem drogowym składającym się z ciągnika rolniczego marki Ursus oraz dwóch naczep załadowanych balotami siana. Kierujący traktorem był nietrzeźwy – przekazał prokurator Mariusz Duszyński.
Badanie wykazało obecność alkoholu
Po zdarzeniu funkcjonariusze przebadali kierującego alkomatem.
Badanie wykazało 0,27 mg/l alkoholu w wydychanym powietrzu, co oznacza, że mężczyzna znajdował się w stanie nietrzeźwości.
Od kierowcy pobrano również próbkę krwi, która zostanie poddana dalszym badaniom laboratoryjnym.
Mężczyzna został zatrzymany dzień po zdarzeniu i doprowadzony do prokuratury.
Zarzut spowodowania katastrofy w ruchu lądowym
Śledczy przedstawili 67-latkowi dwa zarzuty.
Pierwszy dotyczy spowodowania katastrofy w ruchu lądowym, drugi zaś prowadzenia pojazdu mechanicznego w stanie nietrzeźwości.
Jak wynika z komunikatu prokuratury, podejrzany kierując Ursusem, do którego zaczepione były dwie naczepy załadowane balotami siana, umyślnie naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym poprzez prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości oraz zignorowanie sygnału czerwonego sygnalizatora przed przejazdem kolejowym, wjechał na torowisko i nie ustąpił pierwszeństwa przejazdu pociągowi osobowemu.
W wyniku zderzenia pociąg uderzył w jedną z naczep ciągnika. Choć siła uderzenia była znaczna, nikt spośród pasażerów i członków załogi pociągu ani kierowca ciągnika nie odniósł obrażeń.
Podejrzany złożył wyjaśnienia
Prokuratura poinformowała, że podczas przesłuchania mężczyzna przyznał, iż to on kierował ciągnikiem rolniczym.
– Podejrzany w złożonych wyjaśnieniach potwierdził, że to on kierował zestawem drogowym. W dalszych wyjaśnieniach wskazał okoliczności, które będą weryfikowane w toku prowadzonego śledztwa – poinformował rzecznik Prokuratury Okręgowej w Gdańsku.
Na czas prowadzenia postępowania wobec podejrzanego zastosowano dozór policyjny.
Przejazdy kolejowe wciąż miejscem niebezpiecznych zdarzeń
Do zdarzenia doszło na przejeździe kolejowym wyposażonym w sygnalizację świetlną. Śledczy wskazują, że kierowca zignorował nadawany czerwony sygnał ostrzegawczy, który jednoznacznie zakazuje wjazdu na tory.
Przypadek z Czarlina po raz kolejny pokazuje, że większość wypadków na przejazdach kolejowo-drogowych wynika z błędów uczestników ruchu drogowego, a nie z awarii infrastruktury kolejowej. Zignorowanie sygnalizacji oraz prowadzenie pojazdu pod wpływem alkoholu należą do najpoważniejszych naruszeń przepisów bezpieczeństwa.
Śledztwo prowadzone przez Prokuraturę Rejonową w Tczewie ma wyjaśnić wszystkie okoliczności zdarzenia. Jeżeli zarzuty zostaną potwierdzone przed sądem, 67-letniemu kierowcy grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności za spowodowanie katastrofy w ruchu lądowym, a także odpowiedzialność za prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości.
Dla indywidualnych czytelników za 15 zł rocznie, a dla firm od 99 zł rocznie! Sprawdź naszą ofertę:
-
Subskrypcja na 12 m-cy
1 adres e-mail – prywatny15.00 zł przez 1 rok -
Subskrypcja biznes na 12 m-cy
1 adres e-mail – firmowy99.00 zł przez 1 rok -
Subskrypcja biznes na 12 m-cy
do 5 firmowych adresów e-mail495.00 zł przez 1 rok -
Subskrypcja biznes na 12 m-cy
do 10 adresów e-mail990.00 zł przez 1 rok -
Subskrypcja biznes na 12 m-cy
bez żadnych limitów!1,990.00 zł przez 1 rok
Komentarze