Witamy na stronie Transinfo.pl Nie widzisz tego artykułu, bo blokujesz reklamy, korzystając z Adblocka. Oto co możesz zrobić: Wypróbuj subskrypcję TransInfo.pl (już od 15 zł za rok), która ograniczy Ci reklamy i nie zobaczysz tego komunikatu Już subskrybujesz TransInfo.pl? Zaloguj się

Prokuratura postawiła zarzuty po zderzeniu z pociągiem w Czarlinie. Nietrzeźwemu kierowcy traktora grozi więzienie

inforail
06.08.2026 19:30
0 Komentarzy

Prokuratura przedstawiła zarzuty 67-letniemu kierowcy ciągnika rolniczego, który doprowadził do zderzenia z pociągiem pasażerskim na przejeździe kolejowym w miejscowości Czarlin w województwie pomorskim. Śledczy zarzucają mężczyźnie spowodowanie katastrofy w ruchu lądowym oraz kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości. Za pierwszy z tych czynów grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności.

Do zdarzenia doszło w poniedziałek przed godziną 13 na przejeździe kolejowym, gdy pociąg PKP Intercity relacji Bielsko-Biała – Gdynia Główna uderzył w naczepę ciągnika rolniczego załadowaną balotami siana. Mimo poważnie wyglądającego zdarzenia nikt nie odniósł obrażeń. O wypadku pisaliśmy w InfoRail.pl.

Rozkład jazdy:

  1. Jakie zarzuty usłyszał 67-letni kierowca ciągnika po zderzeniu z pociągiem na przejeździe kolejowym w Czarlinie i jaka kara może mu grozić?
  2. Jak według ustaleń prokuratury doszło do wypadku na przejeździe kolejowym oraz jaki wpływ na przebieg zdarzenia miały stan nietrzeźwości kierowcy i zignorowanie czerwonego sygnału?
  3. Jakie środki zapobiegawcze zastosowano wobec podejrzanego i jakie czynności będą jeszcze prowadzone w ramach śledztwa Prokuratury Rejonowej w Tczewie?
Wypadek pociągu na Pomorzu
Wypadek pociągu na Pomorzu/foto: PSP

Zignorował czerwone światło

Jak poinformował rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Gdańsku Mariusz Duszyński, śledztwo prowadzi Prokuratura Rejonowa w Tczewie.

Według ustaleń śledczych kierowca prowadził zestaw drogowy składający się z ciągnika rolniczego Ursus oraz dwóch naczep załadowanych balotami siana.

Prokuratura ustaliła, że mężczyzna wjechał na przejazd kolejowy mimo nadawanego czerwonego sygnału świetlnego, nie ustąpił pierwszeństwa nadjeżdżającemu pociągowi i doprowadził do zderzenia.

– Policjanci zatrzymali 67-letniego mężczyznę, który kierował zestawem drogowym składającym się z ciągnika rolniczego marki Ursus oraz dwóch naczep załadowanych balotami siana. Kierujący traktorem był nietrzeźwy – przekazał prokurator Mariusz Duszyński.

Badanie wykazało obecność alkoholu

Po zdarzeniu funkcjonariusze przebadali kierującego alkomatem.

Badanie wykazało 0,27 mg/l alkoholu w wydychanym powietrzu, co oznacza, że mężczyzna znajdował się w stanie nietrzeźwości.

Od kierowcy pobrano również próbkę krwi, która zostanie poddana dalszym badaniom laboratoryjnym.

Mężczyzna został zatrzymany dzień po zdarzeniu i doprowadzony do prokuratury.

Zarzut spowodowania katastrofy w ruchu lądowym

Śledczy przedstawili 67-latkowi dwa zarzuty.

Pierwszy dotyczy spowodowania katastrofy w ruchu lądowym, drugi zaś prowadzenia pojazdu mechanicznego w stanie nietrzeźwości.

Jak wynika z komunikatu prokuratury, podejrzany kierując Ursusem, do którego zaczepione były dwie naczepy załadowane balotami siana, umyślnie naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym poprzez prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości oraz zignorowanie sygnału czerwonego sygnalizatora przed przejazdem kolejowym, wjechał na torowisko i nie ustąpił pierwszeństwa przejazdu pociągowi osobowemu.

W wyniku zderzenia pociąg uderzył w jedną z naczep ciągnika. Choć siła uderzenia była znaczna, nikt spośród pasażerów i członków załogi pociągu ani kierowca ciągnika nie odniósł obrażeń.

Podejrzany złożył wyjaśnienia

Prokuratura poinformowała, że podczas przesłuchania mężczyzna przyznał, iż to on kierował ciągnikiem rolniczym.

Podejrzany w złożonych wyjaśnieniach potwierdził, że to on kierował zestawem drogowym. W dalszych wyjaśnieniach wskazał okoliczności, które będą weryfikowane w toku prowadzonego śledztwa – poinformował rzecznik Prokuratury Okręgowej w Gdańsku.

Na czas prowadzenia postępowania wobec podejrzanego zastosowano dozór policyjny.

Przejazdy kolejowe wciąż miejscem niebezpiecznych zdarzeń

Do zdarzenia doszło na przejeździe kolejowym wyposażonym w sygnalizację świetlną. Śledczy wskazują, że kierowca zignorował nadawany czerwony sygnał ostrzegawczy, który jednoznacznie zakazuje wjazdu na tory.

Przypadek z Czarlina po raz kolejny pokazuje, że większość wypadków na przejazdach kolejowo-drogowych wynika z błędów uczestników ruchu drogowego, a nie z awarii infrastruktury kolejowej. Zignorowanie sygnalizacji oraz prowadzenie pojazdu pod wpływem alkoholu należą do najpoważniejszych naruszeń przepisów bezpieczeństwa.

Śledztwo prowadzone przez Prokuraturę Rejonową w Tczewie ma wyjaśnić wszystkie okoliczności zdarzenia. Jeżeli zarzuty zostaną potwierdzone przed sądem, 67-letniemu kierowcy grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności za spowodowanie katastrofy w ruchu lądowym, a także odpowiedzialność za prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości.

Komentarze