Co trzeci tramwaj bez klimatyzacji. Pasażerowie podróżują w „piekarnikach”, a Warszawa przeciąga przetarg
Kolejna fala upałów ponownie zwróciła uwagę na problem, z którym od lat mierzą się pasażerowie warszawskiej komunikacji miejskiej. Choć Tramwaje Warszawskie sukcesywnie odbierają nowoczesne, klimatyzowane wagony, znaczna część starszego taboru nadal nie oferuje klimatyzacji przestrzeni pasażerskiej.
Szacuje się, że około jedna trzecia eksploatowanych tramwajów w stolicy wciąż nie posiada takiego wyposażenia. Szczególnie trudne warunki panują w wagonach serii 116Na, gdzie niewielkie uchylne okna nie zapewniają odpowiedniej wymiany powietrza podczas temperatur przekraczających 30 stopni Celsjusza. O nowych wytycznych dla motorniczych pisaliśmy w InfoTram.pl.
Rozkład jazdy:
- Dlaczego około jedna trzecia tramwajów kursujących po Warszawie nadal nie posiada klimatyzacji i które typy wagonów są najbardziej uciążliwe dla pasażerów podczas upałów?
- Co sprawia, że tramwaje serii 116Na są szczególnie krytykowane przez pasażerów w czasie wysokich temperatur i dlaczego nie można ich w prosty sposób wyposażyć w klimatyzację?
- Jak unieważnienie przetargu na nowe tramwaje oraz przedłużenie terminu składania ofert w kolejnym postępowaniu wpłyną na tempo wymiany najstarszego taboru Tramwajów Warszawskich?
Nowoczesne tramwaje to już standard, ale nie wszędzie
Problem powraca praktycznie każdego lata. W mediach społecznościowych pasażerowie publikują zdjęcia termometrów pokazujących temperatury przekraczające 40 stopni we wnętrzach pojazdów, a w czasie obecnej fali upałów temat ponownie stał się jednym z najczęściej komentowanych wśród użytkowników warszawskiej komunikacji.
Warszawa dysponuje jedną z największych flot tramwajowych w Europie. W ostatnich kilkunastu latach Tramwaje Warszawskie odebrały setki nowoczesnych pojazdów niskopodłogowych produkowanych przez Pesę oraz Hyundaia Rotem.
Na stołecznych torach kursują dziś przede wszystkim klimatyzowane wagony Pesa Swing 120Na, Jazz 128N, Hyundai 140N i 141N oraz najnowsze tramwaje Pesa 142N. Wszystkie wyposażone są w pełne systemy klimatyzacji przestrzeni pasażerskiej, nowoczesne systemy informacji pasażerskiej, monitoring oraz udogodnienia dla osób z niepełnosprawnościami.
Jednak równolegle nadal eksploatowana jest liczna grupa starszych pojazdów, które powstały w czasach, gdy klimatyzacja w komunikacji miejskiej nie była standardem.
To właśnie one podczas upałów stają się największym problemem.
Około jedna trzecia floty bez klimatyzacji
Pomimo intensywnych inwestycji w nowy tabor, w codziennej eksploatacji pozostają wagony Konstal 105Na i ich modernizacje oraz tramwaje Alstom 116Na, popularnie nazywane „U-Bootami”.
To właśnie te pojazdy odpowiadają za sytuację, w której około jedna trzecia warszawskich tramwajów nadal nie oferuje pasażerom klimatyzowanego wnętrza.
Wysokie temperatury powodują, że podróż nimi staje się wyjątkowo uciążliwa. Metalowe pudła silnie się nagrzewają, a brak aktywnego chłodzenia sprawia, że temperatura wewnątrz często jest wyższa niż na zewnątrz.
Najbardziej odczuwalne jest to podczas wielominutowych postojów na światłach lub przystankach, kiedy naturalna cyrkulacja powietrza praktycznie zanika.
116Na – małe okna i niewielka wentylacja
Szczególnie dużo krytycznych opinii dotyczy tramwajów serii 116Na.
Choć w momencie wprowadzenia do eksploatacji należały do najnowocześniejszych pojazdów w Warszawie, dziś wyraźnie odstają od współczesnych standardów komfortu.
Największym problemem są niewielkie uchylne okna. Ich powierzchnia jest zbyt mała, aby zapewnić skuteczną wymianę powietrza podczas upałów. W praktyce pasażerowie często określają te wagony mianem „sauny na kołach”.
Co istotne, konstrukcja pojazdu od początku nie przewidywała klimatyzacji przestrzeni pasażerskiej. Zamontowano jedynie system wentylacyjno-grzewczy, natomiast klimatyzację w późniejszych latach otrzymała wyłącznie kabina motorniczego.
Oznacza to, że nawet przy maksymalnym otwarciu wszystkich dostępnych okien temperatura w wagonie pozostaje bardzo wysoka.
Dlaczego nie można po prostu zamontować klimatyzacji?
To pytanie regularnie pojawia się w dyskusjach pasażerów.
Specjaliści zwracają jednak uwagę, że montaż klimatyzacji w kilkudziesięcioletnich wagonach nie polega jedynie na zamocowaniu agregatu chłodniczego na dachu.
Konieczne byłoby przeprojektowanie instalacji elektrycznej, zapewnienie odpowiedniej mocy zasilania, wzmocnienie konstrukcji dachu oraz przebudowa układu wentylacji. W wielu przypadkach koszty takich prac byłyby porównywalne z wartością całego pojazdu.
Z tego względu Tramwaje Warszawskie od lat stawiają przede wszystkim na sukcesywną wymianę najstarszego taboru na nowe, fabrycznie wyposażone w klimatyzację wagony.
Klimatyzacja wymaga zamkniętych okien
Paradoksalnie również w nowoczesnych tramwajach pojawiają się problemy związane z temperaturą.
Zarówno Tramwaje Warszawskie, jak i Zarząd Transportu Miejskiego wielokrotnie przypominały pasażerom, że otwieranie okien w klimatyzowanych pojazdach znacząco obniża skuteczność działania systemów HVAC.
Każde otwarte okno powoduje napływ gorącego powietrza z zewnątrz, przez co klimatyzacja musi pracować z większą wydajnością, a temperatura we wnętrzu rośnie.
Dlatego w nowych wagonach większość okien jest zablokowana lub wyposażona jedynie w niewielkie uchylne lufciki przeznaczone do użycia w sytuacjach awaryjnych.
Inwestycje zmieniają obraz warszawskiej floty
W ostatnich latach Tramwaje Warszawskie realizują największy program wymiany taboru od kilkudziesięciu lat.
Do stolicy trafiają kolejne tramwaje Hyundai Rotem oraz nowe pojazdy produkowane przez Pesę. Każdy nowy wagon oznacza wycofanie jednego ze starszych pojazdów, które nie spełniają już współczesnych oczekiwań pasażerów.
Proces ten jest jednak rozłożony na lata. Warszawa posiada jedną z największych flot tramwajowych w Europie, liczącą ponad 700 wagonów, dlatego całkowite zastąpienie starszych konstrukcji wymaga czasu i wielomiliardowych nakładów.
Upały pokazują, że komfort staje się równie ważny jak punktualność
Jeszcze kilkanaście lat temu klimatyzacja w tramwaju była traktowana jako element podnoszący standard podróży. Dziś, przy coraz częstszych falach upałów, staje się wyposażeniem, którego oczekują pasażerowie i które ma bezpośredni wpływ na bezpieczeństwo oraz zdrowie podróżnych.
Szczególnie narażone są osoby starsze, dzieci oraz pasażerowie cierpiący na choroby układu krążenia. Kilkunastominutowa podróż w wagonie, gdzie temperatura przekracza 40 stopni Celsjusza, może być dla nich poważnym obciążeniem.
Choć Tramwaje Warszawskie konsekwentnie odmładzają flotę i zwiększają udział klimatyzowanych pojazdów, obecna fala upałów pokazuje, że problem nie został jeszcze rozwiązany. Dopóki na stołecznych torach będą kursować wagony pozbawione klimatyzacji, a zwłaszcza tramwaje serii 116Na z niewielkimi uchylnymi oknami, część pasażerów nadal będzie musiała liczyć się z podróżą w warunkach dalekich od współczesnych standardów komfortu.
Nowe tramwaje mają rozwiązać problem, ale trzeba będzie jeszcze poczekać
Rozwiązaniem problemu ma być dalsza wymiana najstarszego taboru. Tramwaje Warszawskie od kilku lat konsekwentnie odmładzają swoją flotę, jednak proces ten nie przebiega tak szybko, jak pierwotnie zakładano.
W ostatnich miesiącach spółka prowadzi postępowanie dotyczące zakupu kolejnych nowoczesnych, całkowicie niskopodłogowych tramwajów wyposażonych w klimatyzację, nowoczesny system informacji pasażerskiej oraz rozwiązania zwiększające efektywność energetyczną.
Pierwsze postępowanie zostało jednak unieważnione. Powodem były kwestie formalne oraz konieczność ponownego przygotowania dokumentacji przetargowej. Tramwaje Warszawskie zdecydowały się na ogłoszenie nowego przetargu, który ma doprowadzić do wyboru producenta kolejnej partii wagonów.
Spółka liczy, że nowe pojazdy pozwolą przyspieszyć wycofywanie najstarszych tramwajów pozbawionych klimatyzacji i poprawią komfort podróżowania na najbardziej obciążonych liniach.
Termin składania ofert został wydłużony
Nowe postępowanie cieszy się dużym zainteresowaniem producentów taboru. W trakcie procedury wykonawcy skierowali do Tramwajów Warszawskich liczne pytania dotyczące wymagań technicznych oraz warunków realizacji zamówienia.
W związku z koniecznością udzielenia odpowiedzi i przygotowania ofert zamawiający zdecydował o przedłużeniu terminu ich składania. Oznacza to, że wybór producenta nowych wagonów nastąpi później, niż pierwotnie planowano, a na podpisanie umowy oraz rozpoczęcie dostaw trzeba będzie jeszcze poczekać.
Nawet po rozstrzygnięciu przetargu pasażerowie nie odczują zmian od razu. Produkcja nowoczesnych tramwajów trwa zwykle od kilkunastu do kilkudziesięciu miesięcy, dlatego najstarsze wagony będą jeszcze przez pewien czas obsługiwały regularne kursy. Oznacza to, że podczas kolejnych fal upałów pasażerowie nadal mogą spotkać na stołecznych torach pojazdy, które nie zapewniają klimatyzacji przestrzeni pasażerskiej.
Komentarze