Będą zarzuty po wypadku w Woli Bierwieckiej koło Radomia. Ponad 20 nieprawidłowości po kontroli UTK
We wtorek 9 czerwca prokuratura ma postawić zarzuty w związku z tragicznym wypadkiem na przystanku kolejowym w Woli Bierwieckiej koło Radomia. W zdarzeniu ciężkich obrażeń doznał 17-letni Dominik, który po potrąceniu przez pociąg Kolei Mazowieckich stracił obie nogi i część dłoni.
Sprawę równolegle bada Urząd Transportu Kolejowego, który po kontroli wykazał ponad 20 nieprawidłowości po stronie przewoźnika. Koleje Mazowieckie nie zgadzają się jednak z wieloma ustaleniami kontrolerów.
Rozkład jazdy:
- Jakie ustalenia śledztwa doprowadziły do przygotowania przez prokuraturę postanowienia o przedstawieniu zarzutów po wypadku 17-letniego Dominika w Woli Bierwieckiej?
- Jakie nieprawidłowości wykrył Urząd Transportu Kolejowego podczas kontroli Kolei Mazowieckich i które z nich dotyczyły bezpośrednio procedury odjazdu pociągu?
- Dlaczego Koleje Mazowieckie odmówiły podpisania protokołu kontroli UTK i jakie stanowisko prezentują w toczącym się postępowaniu administracyjnym?
Prokuratura wezwała osobę, która ma usłyszeć zarzuty
Śledztwo prowadzi Prokuratura Okręgowa w Radomiu. Dotyczy ono nieumyślnego spowodowania wypadku komunikacyjnego, którego skutkiem jest ciężki uszczerbek na zdrowiu.
– Na 9 czerwca została wezwana osoba, wobec której sporządziłem postanowienie o przedstawieniu zarzutów – poinformował w środę prowadzący śledztwo prok. Robert Bińczak.
Prokuratura na razie nie ujawnia, kto ma usłyszeć zarzuty ani czego dokładnie będą dotyczyć.
Nastolatek wpadł między peron a pociąg
Do wypadku doszło w lutym na przystanku kolejowym w Woli Bierwieckiej niedaleko Radomia. 17-letni Dominik podróżował pociągiem Kolei Mazowieckich. W trakcie postoju wyszedł na chwilę na peron, aby pomóc przy wyniesieniu wózka z dzieckiem.
Kiedy próbował wrócić do wagonu, pociąg już ruszył. Drzwi przycięły nastolatkowi rękę, a chłopak wpadł pomiędzy krawędź peronu a pudło pociągu. W wyniku zdarzenia został wciągnięty pod koła składu.
Śledczy przeanalizowali monitoring i przesłuchali świadków
Prokuratura przesłuchała już wszystkich świadków, w tym kierownika pociągu. Śledczy przeanalizowali także nagranie z monitoringu, na którym widać przebieg zdarzenia na peronie w Woli Bierwieckiej.
Do akt trafiły również wyniki wspólnej kontroli przeprowadzonej przez Koleje Mazowieckie oraz PKP Polskie Linie Kolejowe.
Zgromadzony materiał dowodowy stał się podstawą do przygotowania postanowienia o przedstawieniu zarzutów.
UTK wskazał na ponad 20 nieprawidłowości
Sprawą zajmuje się również Urząd Transportu Kolejowego. Po przeprowadzonej kontroli prezes UTK wszczął wobec Kolei Mazowieckich postępowanie administracyjne dotyczące naruszenia przepisów bezpieczeństwa.
Chodzi przede wszystkim o nieprawidłowy nadzór nad procesem wymiany pasażerskiej.
Jak informował rzecznik prasowy UTK Tomasz Frankowski, kontrolerzy stwierdzili ponad 20 nieprawidłowości. Wskazano między innymi na brak właściwej obserwacji wymiany podróżnych przez kierownika pociągu oraz brak właściwej obserwacji peronu za pomocą kamer zewnętrznych przez maszynistę podczas rozruchu pociągu.
Zastrzeżenia dotyczyły także łączności i dokumentacji
Kontrolerzy UTK zwrócili również uwagę na nieprawidłowości w zakresie rozmów prowadzonych z wykorzystaniem urządzeń radiołączności pociągowej.
W protokole wskazano także na brak synchronizacji urządzeń w zakresie czasu wystąpienia zdarzenia oraz brak właściwego prowadzenia dokumentacji pociągowej.
Według UTK uchybienia te mogły mieć znaczenie dla oceny prawidłowości działań podejmowanych przez obsługę pociągu oraz dla późniejszego odtworzenia przebiegu zdarzenia.
Koleje Mazowieckie odmówiły podpisania protokołu
Koleje Mazowieckie nie zgadzają się z wieloma ustaleniami Urzędu Transportu Kolejowego. Jak przekazał rzecznik UTK, przewoźnik wniósł zastrzeżenia do protokołu kontroli, jednak większość z nich nie została uwzględniona.
W środę spółka przesłała PAP oświadczenie, w którym poinformowała, że po zakończeniu czynności kontrolnych przez UTK i przedstawieniu protokołu kontroli skorzystała z przysługującego jej prawa i odmówiła podpisania dokumentu.
Powyższa decyzja jest podyktowana faktem, iż Spółka KM zgłosiła szereg zastrzeżeń do stwierdzeń zawartych w protokole – poinformowała dyrektor Biura Rzecznika Prasowego Kolei Mazowieckich Donata Nowakowska.
Spółka składa wyjaśnienia i dowody
Koleje Mazowieckie podkreślają, że w sprawie okoliczności wypadku w Woli Bierwieckiej toczy się obecnie postępowanie administracyjne.
W jego toku spółka KM na bieżąco przedkłada wyjaśnienia oraz dowody, co stanowi właściwą ścieżkę do pełnego i obiektywnego wyjaśnienia sprawy – zaznaczyła Donata Nowakowska.
Ostateczne rozstrzygnięcia w postępowaniu administracyjnym będą zależeć od dalszej analizy materiałów zgromadzonych przez UTK oraz stanowiska przewoźnika.
Dominik wrócił do domu, ale czeka go długa rehabilitacja
Po wypadku 17-letni Dominik przez prawie miesiąc pozostawał w śpiączce farmakologicznej. Lekarze z Wojskowego Instytutu Medycznego przy ul. Szaserów w Warszawie walczyli o jego życie.
Pod koniec kwietnia nastolatek wrócił do domu. Przed nim jednak długa i kosztowna rehabilitacja. Ponieważ w wyniku wypadku stracił obie nogi i część dłoni, konieczne będzie wyposażenie go w protezy.
Ich zakup ma być możliwy dzięki wsparciu tysięcy osób, które wpłaciły pieniądze na zbiórkę uruchomioną przez Fundację Podaruj Dobro.
Dla indywidualnych czytelników za 15 zł rocznie, a dla firm od 99 zł rocznie! Sprawdź naszą ofertę:
-
Subskrypcja na 12 m-cy
1 adres e-mail – prywatny15.00 zł przez 1 rok -
Subskrypcja biznes na 12 m-cy
1 adres e-mail – firmowy99.00 zł przez 1 rok -
Subskrypcja biznes na 12 m-cy
do 5 firmowych adresów e-mail495.00 zł przez 1 rok -
Subskrypcja biznes na 12 m-cy
do 10 adresów e-mail990.00 zł przez 1 rok -
Subskrypcja biznes na 12 m-cy
bez żadnych limitów!1,990.00 zł przez 1 rok
Komentarze