Witamy na stronie Transinfo.pl Nie widzisz tego artykułu, bo blokujesz reklamy, korzystając z Adblocka. Oto co możesz zrobić: Wypróbuj subskrypcję TransInfo.pl (już od 15 zł za rok), która ograniczy Ci reklamy i nie zobaczysz tego komunikatu Już subskrybujesz TransInfo.pl? Zaloguj się

UE zatwierdza nowe prawa pasażerów lotniczych. Odszkodowanie od trzech godzin zostaje

infoair
16.07.2026 21:45
0 Komentarzy

13 lipca 2026 r. Rada Unii Europejskiej zatwierdziła reformę praw pasażerów lotniczych, utrzymując trzygodzinny próg uprawniający do odszkodowania za opóźniony lot.

Wcześniej, 7 lipca, nowe przepisy poparł Parlament Europejski stosunkiem 646 głosów do 12, przy trzech głosach wstrzymujących się. Pasażerowie zachowają prawo do rekompensaty w wysokości 250 EUR, 400 EUR lub 600 EUR, zależnie od długości trasy. Reforma wprowadza również prostszą procedurę składania wniosków, zakaz stosowania zasady no-show, przejrzyste ceny biletów z bagażem oraz bezpłatne miejsca dla dzieci obok opiekunów. O tych zmianach pisaliśmy już wcześniej w TransInfo.pl.

Rozkład jazdy:

  1. Po ilu godzinach opóźnienia pasażer zachowa prawo do odszkodowania?
  2. Ile czasu linia lotnicza będzie miała na wypłatę rekompensaty lub uzasadnienie odmowy?
  3. Czy przewoźnik będzie mógł anulować lot powrotny, gdy pasażer nie wykorzysta pierwszego odcinka biletu?
UE zatwierdza nowe prawa pasażerów lotniczych. Odszkodowanie od trzech godzin zostaje
UE zatwierdza nowe prawa pasażerów lotniczych. Odszkodowanie od trzech godzin zostaje

Trzygodzinny próg odszkodowania zostaje

Pasażerowie nadal będą mogli dochodzić rekompensaty, gdy dotrą do celu z opóźnieniem przekraczającym trzy godziny. Odszkodowanie będzie przysługiwało także wtedy, gdy lot zostanie odwołany z wyprzedzeniem krótszym niż 14 dni lub przewoźnik odmówi przyjęcia pasażera na pokład.

To jeden z najważniejszych elementów kompromisu. Państwa członkowskie proponowały wcześniej przesunięcie progu do czterech godzin w przypadku krótszych tras oraz sześciu godzin przy dłuższych podróżach. Parlament Europejski nie zgodził się na takie ograniczenie ochrony podróżnych.

„Jednym z największych sukcesów jest to, że Parlament Europejski od początku do końca stał po stronie pasażerów. To, że do końca nie wiadomo było, czy uda się osiągnąć kompromis z Radą, pokazuje, jak duże były emocje i napięcia” - powiedziała Elżbieta Łukacijewska, posłanka do Parlamentu Europejskiego z Koalicji Obywatelskiej i Europejskiej Partii Ludowej.

Linie lotnicze zachowają możliwość obniżenia odszkodowania o 50% przy najdłuższych podróżach, jeżeli zaproponują zmianę trasy, a pasażer dotrze do miejsca docelowego z opóźnieniem nieprzekraczającym czterech godzin.

Odszkodowania od 250 do 600 EUR

Wysokość rekompensat nie zostanie zwaloryzowana. Nadal będzie zależała od długości trasy.

Dla podróży do 1.500 km odszkodowanie wyniesie 250 EUR. Pasażer lotu wewnątrz Unii Europejskiej dłuższego niż 1.500 km albo innego rejsu na odległość od 1.500 do 3.500 km będzie mógł otrzymać 400 EUR. Dla pozostałych, dłuższych podróży przewidziano 600 EUR.

„Udało nam się obronić trzygodzinny czas opóźnienia lotu i związane z tym odszkodowania w zależności od długości trasy. Walczyliśmy o to, żeby kwoty były zwaloryzowane, ponieważ od dawna nie były zmienione. Tutaj nie udało się osiągnąć porozumienia, więc staraliśmy się o to, żeby nie przeszła propozycja Rady, czyli ujednolicenia odszkodowania dla wszystkich odcinków” - podkreśliła Elżbieta Łukacijewska.

Zdaniem europosłanki brak podwyższenia kwot częściowo rekompensuje prostsza procedura pozwalająca pasażerowi samodzielnie dochodzić pieniędzy bez korzystania z płatnego pośrednika.

„Jeżeli popatrzymy na wartość 250 czy 400 euro na przestrzeni kilkunastu lat, kiedy był wprowadzony ten limit odszkodowania, to teraz siła nabywcza jest inna. Jeśli jednak zestawimy to z tym, że po wejściu tych przepisów pasażer będzie mógł sam wystąpić o odszkodowanie, rekompensatę, to cała ta kwota zostanie mu w kieszeni” - powiedziała Elżbieta Łukacijewska.

Instrukcja w ciągu czterech dni

Linie lotnicze będą musiały w ciągu czterech dni od zakończenia podróży przekazać pasażerowi jasną instrukcję dotyczącą złożenia wniosku o odszkodowanie. Przewoźnik nie będzie mógł uzależnić dostępu do tej informacji od założenia konta użytkownika lub zainstalowania specjalnej aplikacji.

Pasażer otrzyma dziewięć miesięcy na zgłoszenie roszczenia. Linia lotnicza będzie miała 30 dni na wypłatę pieniędzy, powołanie się na nadzwyczajne okoliczności albo przedstawienie uzasadnienia odmowy wraz z informacją o dalszej procedurze reklamacyjnej.

Gdy pasażer po odwołaniu lotu wybierze zwrot kosztów zamiast zmiany trasy, zwrot ma zostać wykonany automatycznie.

„Pasażer nie będzie musiał sięgać po jakąś organizację czy instytucję, która w jego imieniu będzie występowała o odszkodowania i za którą będzie musiał zapłacić” - zaznaczyła Elżbieta Łukacijewska.

„Per saldo jest to absolutnie z korzyścią dla pasażerów, co nie znaczy, że w przyszłości nie wrócimy do tematu waloryzacji kwot. Nie chcieliśmy nadmiernie naciskać na rządy krajów członkowskich, obawiając się, że wynegocjowanie na przykład 50 euro więcej potem odbije się na cenie biletu” - dodała europosłanka.

Pasażer sam znajdzie alternatywne połączenie

W przypadku odwołania lotu lub nieuzasadnionej odmowy przyjęcia na pokład przewoźnik będzie musiał w ciągu trzech godzin zaproponować odpowiednią zmianę planu podróży.

Alternatywa może obejmować rejs innej linii lotniczej, lot z innego portu albo przejazd innym środkiem transportu. Warunki powinny być porównywalne z pierwotną rezerwacją. Pasażer, który kupił połączenie bezpośrednie, nie powinien być zmuszany do skorzystania z wielu lotów przesiadkowych.

Jeżeli przewoźnik nie przedstawi odpowiedniej propozycji w wymaganym czasie, pasażer będzie mógł samodzielnie zorganizować dalszą podróż i dochodzić zwrotu do 400% ceny pierwotnego biletu. (consilium.europa.eu)

Posiłek i nocleg nadal obowiązkowe

Nawet gdy przewoźnik powoła się na nadzwyczajne okoliczności i nie będzie zobowiązany do wypłaty rekompensaty, pozostanie odpowiedzialny za opiekę nad pasażerem.

Linia lotnicza ma zapewniać napoje i poczęstunek co dwie godziny oczekiwania oraz posiłek po trzech godzinach. Przy długim opóźnieniu podróżnemu będzie przysługiwał nocleg i transport pomiędzy lotniskiem a hotelem.

W sytuacji niezależnej od linii obowiązek zakwaterowania może zostać ograniczony do trzech nocy. Jeżeli przewoźnik nie zapewni wymaganej pomocy, pasażer będzie mógł pokryć uzasadnione koszty we własnym zakresie i następnie wystąpić o ich zwrot.

Koniec zasady no-show

Nowe przepisy zakażą automatycznego anulowania lotu powrotnego tylko dlatego, że pasażer nie skorzystał z pierwszego odcinka podróży.

Podróżny mający bilet w obie strony zachowa prawo do wykorzystania rejsu powrotnego bez dodatkowej opłaty. To istotna zmiana w przypadku taryf, w których dotychczas niestawienie się na pierwszy lot mogło prowadzić do anulowania całej dalszej rezerwacji.

„Kolejny sukces to zasada no-show. Do tej pory, jeżeli nie wykonaliśmy jednego odcinka lotu, mając bilet na przykład tam i z powrotem, to linie automatycznie anulowały odcinek powrotny czy dalszą podróż. Teraz nie mogą tego robić. Pieniądze zostają nam w kieszeni, bo mamy możliwość realizacji powrotu czy kolejnego odcinka” - wyjaśniła Elżbieta Łukacijewska.

Dziecko obok opiekuna bez dopłaty

Przewoźnik będzie musiał przydzielić osobie podróżującej z dzieckiem poniżej 14. roku życia sąsiednie miejsce bez pobierania dodatkowej opłaty. Rodziny nie będą więc zmuszane do wykupywania płatnego wyboru foteli tylko po to, aby dziecko siedziało obok opiekuna.

Podobne prawo obejmie osoby z niepełnosprawnościami, pasażerów o ograniczonej możliwości poruszania się oraz kobiety w ciąży. Wzmocniona zostanie także ochrona małoletnich podróżujących bez opiekuna.

Pasażer z niepełnosprawnością będzie mógł dochodzić rekompensaty, zmiany trasy i pomocy, jeżeli nie zdąży na lot z powodu niewłaściwej obsługi ze strony lotniska. Odmowa przyjęcia na pokład nie będzie mogła dotyczyć osób z niepełnosprawnościami, kobiet w ciąży i małoletnich bez opieki. (consilium.europa.eu)

„Są też uproszczenia dla podróżnych z niepełnosprawnościami i kobiet z dziećmi. Na przykład overbooking, czyli to, że ktoś nie wejdzie na pokład, ponieważ linie lotnicze sprzedały więcej biletów, nie może absolutnie dotyczyć osób z niepełnosprawnościami i dzieci” - powiedziała Elżbieta Łukacijewska.

Cena biletu razem z bagażem

Linie lotnicze, pośrednicy i wyszukiwarki będą musieli przed rozpoczęciem rezerwacji prezentować cenę taryfy obejmującej bagaż podręczny. Ma to ułatwić porównywanie rzeczywistych kosztów podróży oferowanych przez różnych przewoźników.

Linia nadal będzie mogła zaproponować tańszy bilet osobie, która zrezygnuje z większego bagażu kabinowego. Każdy pasażer zachowa jednak prawo do bezpłatnego wniesienia jednego przedmiotu osobistego, na przykład małego plecaka lub torebki. Jego wymiary powinny wynosić maksymalnie 40 × 30 × 15 cm albo pozwalać na umieszczenie przedmiotu pod fotelem.

„Ten przepis bardziej dotyczy tanich linii lotniczych, gdzie ceny bagażu często były ukryte. Bilet był tani, a potem się okazywało, że z bagażem cena biletu była podobna do podróży rejsowym lotem” - wyjaśniła Elżbieta Łukacijewska.

„Przy zakupie biletu musi być przedstawiona informacja, ile on kosztuje z bagażem i bez niego, żeby pasażer nie był zaskakiwany niewyobrażalnie wysoką ceną, często wielokrotnie przewyższającą cenę biletu” - dodała europosłanka.

Bez opłaty za literówkę i kartę pokładową

Pasażerowie nie będą obciążani dodatkowymi opłatami za poprawienie błędów w pisowni imienia lub nazwiska. Zniknąć ma także opłata za wydruk karty pokładowej, jeżeli podróżny wcześniej dokonał odprawy.

Przewoźnik będzie musiał udostępnić cyfrową kartę pokładową bez obowiązku zakładania konta lub instalowania własnej aplikacji. Pasażer nie będzie mógł zostać niedopuszczony do lotu tylko dlatego, że samodzielnie wydrukował kartę wydaną w wersji cyfrowej.

Reforma wprowadza otwarty, niewyczerpujący katalog nadzwyczajnych okoliczności. Obejmuje on między innymi katastrofy naturalne, wojnę, trudne warunki pogodowe, zakłócanie porządku przez pasażerów oraz strajki pracowników lotniska, kontroli ruchu lotniczego i obsługi naziemnej.

Linia będzie mogła odmówić wypłaty pieniędzy tylko wtedy, gdy wykaże bezpośredni wpływ takiego zdarzenia na konkretny lot. Na przewoźniku spocznie również obowiązek udowodnienia, że podjął wszystkie racjonalne działania pozwalające uniknąć zakłócenia lub ograniczyć jego skutki.

„Linie lotnicze i państwa członkowskie chciały rozszerzyć katalog sytuacji nadzwyczajnych, kiedy nie moglibyśmy się zwracać o wypłatę odszkodowania. Chcieli, aby taką sytuacją była choroba członka załogi albo usterka samolotu” - powiedziała Elżbieta Łukacijewska.

„Gdyby to przeszło, to praktycznie żaden podróżny nie otrzymałby rekompensaty. Nie zgodziliśmy się na to. Jest wyraźna wykładnia Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, co oznacza sytuacja nadzwyczajna” - zaznaczyła europosłanka.

Przepisy jeszcze nie obowiązują

Prace nad zmianą praw pasażerów rozpoczęły się w 2013 r. Państwa członkowskie uzgodniły wspólne stanowisko dopiero w 2025 r., a kompromis pomiędzy Parlamentem Europejskim i Radą UE został wypracowany w czerwcu 2026 r.

Parlament przyjął tekst 7 lipca, natomiast Rada zakończyła procedurę 13 lipca. Nowe przepisy zaczną być stosowane 12 miesięcy i 20 dni po opublikowaniu w Dzienniku Urzędowym Unii Europejskiej. Dokładny termin będzie więc znany po publikacji aktu.

Do tego czasu pasażerowie i linie lotnicze będą działać na podstawie dotychczasowych regulacji, w tym rozporządzenia nr 261/2004.ionych do rekompensaty.

Komentarze