UE: nie ma sygnałów o problemach z EES. Ryanair: pasażerowie czekają w kolejkach
Komisja Europejska deklaruje, że nie odnotowała problemów z działaniem systemu EES w Polsce, podczas gdy Ryanair ponownie apeluje do polskiego rządu o zawieszenie nowych procedur.
Zdaniem przewoźnika do kontroli paszportowej na lotniskach tworzą się duże kolejki, co ma wpływ na punktualność połączeń. Spór dotyczy pasażerów z państw trzecich, którzy korzystają z transportu lotniczego do i z Polski. Przewoźnik mówi o ryzyku dla sezonu wakacyjnego, a Bruksela podkreśla, że system działa w całej strefie Schengen. O tej sprawie pisaliśmy już wcześniej w TransInfo.pl.
Rozkład jazdy:
- Co o działaniu EES w Polsce mówi Komisja Europejska?
- Dlaczego Ryanair chce zawieszenia systemu do września 2026 roku?
- Jak nowe kontrole mogą wpłynąć na pasażerów transportu lotniczego?
Dwie wersje tej samej kontroli granicznej
Wokół nowego unijnego systemu wjazdu/wyjazdu EES pojawiły się dwie wyraźnie różne narracje. Z jednej strony Komisja Europejska przekazała PAP, że nie ma informacji o problemach z systemem w Polsce. Z drugiej strony Ryanair ponownie zaapelował do polskiego rządu o wstrzymanie stosowania procedur do września, argumentując to kolejkami na lotniskach i ryzykiem pogorszenia obsługi pasażerów w szczycie sezonu letniego.
System EES, czyli Entry/Exit System, obowiązuje w państwach strefy Schengen. Dotyczy rejestracji wjazdów i wyjazdów obywateli państw trzecich przyjeżdżających do UE na pobyt krótkoterminowy. Zastępuje stemplowanie paszportów cyfrową rejestracją danych. W systemie zapisywane są m.in. wjazdy, wyjazdy, odmowy wjazdu, wizerunek twarzy, odciski palców oraz dane osobowe z dokumentu podróży. Według Straży Granicznej system był uruchamiany stopniowo od 12 października 2025 roku, a od 10 kwietnia 2026 roku działa w pełnym zakresie.
„System wjazdu/wyjazdu jest w pełni operacyjny we wszystkich krajach strefy Schengen” – powiedział rzecznik Komisji Europejskiej Markus Lammert w wypowiedzi dla PAP.
Według informacji przekazanych przez Komisję Europejską, od października 2025 roku zarejestrowano prawie 66 mln wjazdów i wyjazdów oraz ponad 32 tys. odmów wjazdu. Bruksela wskazuje też, że dzięki systemowi zatrzymano ponad 800 osób, które miały stanowić zagrożenie dla bezpieczeństwa UE. W oficjalnym komunikacie Komisja Europejska podkreśla, że EES ma zwiększać bezpieczeństwo granic, przeciwdziałać nielegalnej migracji i modernizować zarządzanie granicami zewnętrznymi Schengen.
„Od października 2025 r. zarejestrowano prawie 66 mln wjazdów i wyjazdów, a także ponad 32 tys. odmów wjazdu” – dodał Markus Lammert.
Zdaniem Ryanaira
Inaczej sytuację przedstawia Ryanair. Przewoźnik już pod koniec kwietnia zaapelował do władz wszystkich 29 państw objętych systemem EES o zawieszenie nowych procedur do września 2026 roku. Linia argumentowała, że turyści z krajów trzecich mogą utknąć w wielogodzinnych kolejkach podczas kontroli paszportowych w okresie wakacyjnym. W odniesieniu do Polski Ryanair wskazywał wcześniej lotniska w Krakowie i Katowicach, gdzie czas oczekiwania miał, według przewoźnika, przekraczać 1-2 godziny. (Ryanair Corporate)
8 maja Ryanair ponowił apel, tym razem wskazując na doświadczenia pasażerów z długiego weekendu majowego. Według przewoźnika pasażerowie podróżujący do i z Polski mieli czekać w kolejkach do kontroli paszportowej przez całą godzinę. W najnowszym komunikacie linia wymieniła szczególnie Kraków i Lublin.
„To nie ma sensu, że kraje takie jak Polska nadal wdrażają nowy unijny system wjazdu i wyjazdu (EES), skoro ewidentnie nie są na to gotowe” – powiedział Neal McMahon, dyrektor ds. operacyjnych Ryanair.
PRZESIĄDŹ SIĘ NA:
Ryanair zarzuca polskim władzom, że mimo ponad trzech lat przygotowań nie zapewniono odpowiedniej obsady kadrowej, gotowości systemu oraz działających kiosków. Przewoźnik twierdzi, że skutkiem są długie kolejki przy kontroli paszportowej, a w niektórych przypadkach pasażerowie mieli spóźniać się na swoje loty.
„W wyniku tego nieprzemyślanego wdrożenia pasażerowie zmuszeni są znosić nadmierne kolejki do kontroli paszportowej, a w niektórych przypadkach nawet spóźniają się na loty” – dodał Neal McMahon.
Spór o skalę problemu przed sezonem letnim
Najważniejsza różnica między stanowiskiem Komisji Europejskiej i Ryanair dotyczy skali problemu. Komisja Europejska mówi, że nie odnotowała problemów z systemem w Polsce i wskazuje na pełną operacyjność EES w krajach Schengen. Ryanair twierdzi natomiast, że pasażerowie na polskich lotniskach już mierzą się z nadmiernymi kolejkami, a bez zawieszenia procedur sytuacja może pogorszyć się podczas wakacji.
„Tylko w ten majowy długi weekend pasażerowie podróżujący do/z Polski, a zwłaszcza z Krakowa i Lublina, musieli znosić godzinne kolejki do kontroli paszportowej” – wskazał Neal McMahon.
Przewoźnik porównuje czas oczekiwania przy kontroli z czasem samego lotu. Według Ryanair średni czas rejsu tej linii wynosi około 1 godziny i 15 minut, co oznacza, że w skrajnych przypadkach pasażer może spędzić przy kontroli paszportowej niemal tyle samo czasu, ile w powietrzu.
Ryanair powołuje się przy tym na możliwość zawieszenia systemu do września i wskazuje Grecję jako przykład bardziej pragmatycznego podejścia. Przewoźnik twierdzi, że takie rozwiązanie pozwoliłoby ograniczyć kolejki w szczycie sezonu letniego i poprawić płynność obsługi pasażerów na lotniskach.
Elastyczność w systemie, ale odpowiedzialność po stronie państw
Komisja Europejska podkreśla, że obecne przepisy dają państwom członkowskim pewną elastyczność. Chodzi m.in. o możliwość czasowego zawieszenia obowiązku rejestracji danych biometrycznych. Takie odstępstwa mają obejmować okres letni i być dopuszczalne do września. Lotniska mogą zawiesić gromadzenie danych biometrycznych jednorazowo na sześć godzin, co ma skracać kontrolę graniczną w sytuacjach przeciążenia.
To ważne dla portów lotniczych, bo najwięcej czasu pochłania pobieranie odcisków palców. Procedura wykonywana jest jednak tylko raz. Oznacza to, że pasażer, którego dane znajdą się już w systemie, nie będzie musiał ponownie przechodzić pełnej rejestracji biometrycznej przy kolejnych podróżach.
Według Komisji Europejskiej w większości państw członkowskich rejestracja osób przybywających do UE po raz pierwszy trwa średnio nieco ponad minutę. Kolejne przekroczenia granicy powinny zajmować około 30 sekund. Jednocześnie Bruksela przypomina, że prawidłowe wdrożenie systemu EES w praktyce należy do państw członkowskich.
„Zapewnienie prawidłowego wdrożenia systemu EES w praktyce należy do państw członkowskich” – przypomniał Markus Lammert.
Komentarze