Madagaskar z Radomia zamiast z Warszawy. PPL wskazują na szansę dla portu
15 czerwca Polskie Porty Lotnicze poinformowały, że z Lotniska Warszawa-Radom wykonano pierwszy w historii tego portu lot na Madagaskar.
Rejs zrealizowało Biuro Podróży Itaka, a powodem wyboru Radomia był brak dostępności slotów na Lotnisku Chopina w Warszawie w terminie dogodnym dla organizatora. N
Rozkład lotu
- Dlaczego lot na Madagaskar został wykonany z Radomia, a nie z Lotniska Chopina?
- Jaka linia i jaki samolot obsłużyły rejs na Madagaskar?
- Jaką strategię rozwoju do 2030 r. przyjęły PPL dla Lotniska Warszawa-Radom?

iedzielny lot obsługiwał Boeing 787-9 Dreamliner włoskiej linii czarterowej Neos Air. Według PPL był to debiut w Radomiu zarówno tego kierunku, jak i przewoźnika oraz tego modelu samolotu.
Lotnisko Warszawa-Radom obsłużyło pierwszy w swojej historii lot na Madagaskar. Rejs został zorganizowany przez Biuro Podróży Itaka i wykonany w niedzielę, 14 czerwca 2026 r. Jak wyjaśniły Polskie Porty Lotnicze, wybór Radomia był bezpośrednio związany z brakiem dostępnych slotów na Lotnisku Chopina w Warszawie w terminie dogodnym dla biura podróży.
Piotr Rudzki, rzecznik PPL, przekazał, że niedzielny lot obsługiwał Boeing 787-9 Dreamliner należący do włoskiej linii czarterowej Neos Air. Był to jednocześnie debiut kierunku madagaskarskiego, włoskiego przewoźnika oraz tego modelu samolotu w Radomiu. Dla lotniska to ważny test operacyjny, ponieważ pokazuje zdolność obsługi szerokokadłubowej maszyny dalekiego zasięgu.
„Wybór lotniska w Radomiu był spowodowany brakiem dostępności infrastruktury na lotnisku Chopina w terminie dogodnym dla biura podróży” – wyjaśnił Piotr Rudzki. Jak dodał, w segmencie czarterowym przewoźnicy częściej wnioskują o sloty z krótszym wyprzedzeniem niż linie tradycyjne. Gdy okazało się, że w danym terminie nie będzie można wystartować z Warszawy, szukano innej możliwości i wybór padł na Radom.
Według PPL podobne sytuacje mogą się powtarzać. Dla Lotniska Warszawa-Radom może to być szansa na przyciągnięcie dodatkowych operacji, szczególnie wtedy, gdy infrastruktura Lotniska Chopina jest niedostępna w konkretnych terminach. Rzecznik podkreślił, że przewoźnicy mogą w ten sposób przetestować radomski port i w przyszłości rozważać kolejne operacje.
Piotr Rudzki zaznaczył, że obsługa Boeinga 787-9 Dreamliner potwierdza wysokie zdolności operacyjne radomskiego lotniska. „To pokazuje, że nie tylko mniejsze samoloty, takie jak Boeing 737 czy Airbus A320, ale również Dreamliner, mogą operować z tego lotniska” – powiedział rzecznik. Dla portu, który szuka swojej roli w systemie lotniczym Mazowsza, taka operacja ma znaczenie wizerunkowe i praktyczne.
Loty na Madagaskar mają być realizowane także w kolejnych terminach. Powroty pasażerów odbywają się już bezpośrednio do Warszawy. Oznacza to, że Radom pełni w tym przypadku funkcję portu wylotowego, wykorzystywanego z powodu ograniczonej dostępności slotów w głównym warszawskim lotnisku.
PRZESIĄDŹ SIĘ NA:
Z punktu widzenia rynku czarterowego sytuacja dobrze pokazuje znaczenie elastyczności infrastruktury lotniskowej. Biura podróży i przewoźnicy muszą dopasowywać operacje do dostępności samolotów, załóg, slotów i terminali. Jeżeli brakuje możliwości startu z największego portu w danym czasie, lotnisko zapasowe lub uzupełniające może przejąć część ruchu, zwłaszcza sezonowego.
PPL zachęcają przewoźników do korzystania z Radomia w sytuacjach, gdy nie ma możliwości operowania z Warszawy. Dotyczy to przede wszystkim czarterów, ale także innych segmentów, w których potrzebna jest alternatywna infrastruktura. Dla pasażerów oznacza to zmianę lotniska wylotu, ale jednocześnie utrzymanie planowanej podróży bez konieczności rezygnacji z rejsu.
Rzecznik PPL zwrócił uwagę, że w Radomiu systematycznie zwiększa się ruch lotniczy. Oprócz połączeń stałych i czarterów rośnie liczba operacji w segmencie General Aviation. W jego ocenie ma to związek z ograniczaniem tego typu ruchu na Lotnisku Chopina. To kolejny przykład przesuwania części aktywności lotniczej z Warszawy do portu regionalnego.
Jednym z obszarów, w których PPL widzą potencjał rozwoju, jest także MRO, czyli serwisowanie samolotów. Piotr Rudzki poinformował, że spółka prowadzi zaawansowane rozmowy w tym zakresie, ale na razie nie może mówić o szczegółach. Rozwój MRO byłby zgodny z nową strategią portu, zakładającą dywersyfikację działalności i odejście od polegania wyłącznie na ruchu pasażerskim.
Lotnisko Warszawa-Radom zostało otwarte po rozbudowie w kwietniu 2023 r. Obecnie z Radomia można polecieć m.in. do Larnaki, Antalyi, Hurghady, Rzymu i Prewezy. W letnim rozkładzie nowością mają być także połączenia do Tirany od 25 czerwca oraz do Burgas w lipcu. To kierunki, które wzmacniają sezonowy i wakacyjny charakter oferty lotniska.
W maju 2026 r. radomski port obsłużył 3316 podróżnych. Było to o 1023 więcej niż w kwietniu i o prawie 16 proc. więcej niż rok wcześniej. Mimo tego Lotnisko Warszawa-Radom pozostaje w trudnej sytuacji rynkowej, ponieważ według danych Urzędu Lotnictwa Cywilnego w 2025 r. odnotowało spadek liczby pasażerów o 15,3 proc. wobec 2024 r. i o 9 proc. wobec 2023 r.
W lutym PPL przedstawiły nową strategię Lotniska Warszawa-Radom do 2030 r. Zakłada ona model hybrydowy, oparty z jednej strony na działalności pasażerskiej, czyli czarterach i tanich liniach, a z drugiej na rozwoju cargo, MRO, General Aviation oraz szkoleń. Celem jest dywersyfikacja przychodów i poprawa wyniku finansowego portu.
Skala wyzwania finansowego pozostaje duża. Strata lotniska wyniosła 30 mln zł w 2023 r., 38 mln zł w 2024 r. i ponad 40 mln zł w 2025 r., a w 2026 r. ma przekroczyć 50 mln zł. Dlatego każda dodatkowa operacja, zwłaszcza z wykorzystaniem większego samolotu i nowego przewoźnika, jest dla Radomia istotna z punktu widzenia budowania wiarygodności operacyjnej.
W 2025 r. Lotnisko Warszawa-Radom odprawiło 95 tys. pasażerów. W 2026 r. PPL prognozują wzrost do około 120 tys. podróżnych. Realizacja tego celu będzie zależała od utrzymania wakacyjnych połączeń, pozyskiwania kolejnych operacji czarterowych oraz wykorzystania ograniczeń infrastrukturalnych w Warszawie jako szansy na przyciągnięcie ruchu do Radomia.
Komentarze