Boeing wygrywa z PLL LOT. Sąd oddalił zarzuty o ukrywanie wad samolotów
Ława przysięgłych w sądzie federalnym w Seattle orzekła 22 maja 2026 r., że koncern lotniczy Boeing nie jest winny ukrywania problemów dotyczących bezpieczeństwa w samolotach Boeing 737 MAX.
Maszyny te amerykański producent wyleasingował Polskim Liniom Lotniczym LOT.
Rozkład lotu:
- Kiedy ława przysięgłych w Seattle wydała wyrok w sprawie LOT-u przeciwko Boeingowi?
- Jakiej kwoty odszkodowania domagały się Polskie Linie Lotnicze LOT?
- Czego dotyczyły zarzuty LOT-u wobec Boeinga w sprawie samolotów 737 MAX?
153 milionów dolarów odszkodowania
Sprawa dotyczy leasingu samolotów Boeing 737 Max, które uziemiono po dwóch zagranicznych katastrofach lotniczych. Polskie linie domagały się 153 milionów dolarów odszkodowania za straty, które - jak twierdzono - wynikły z uziemienia samolotów - przekazała agencja.
Po dwutygodniowym procesie ława przysięgłych obradowała przez trzy godziny i orzekła, że koncern nie jest winny ukrywania problemów dotyczących bezpieczeństwa w samolotach 737 MAX.
„Jesteśmy zadowoleni z dzisiejszego werdyktu ławy przysięgłych na naszą korzyść” – powiedział rzecznik Boeinga.
LOT wydał oświadczenie, w którym uznał decyzję ławy przysięgłych, ale nie wykluczył apelacji. „W związku z tym, że proces prawny może nie być jeszcze zakończony, LOT na tym etapie nie będzie dalej komentował szczegółów postępowania” – przekazała polska firma.
PRZESIĄDŹ SIĘ NA:
Zdaniem prawników polskich linii lotniczych amerykański koncern miał wprowadzić w błąd PLL LOT co do ryzyka związanego z leasingowanymi samolotami Boeing 737 Max, w szczególności w zakresie działania systemu MCAS (Maneuvering Characteristics Augmentation System), który wpływa na kontrolę lotu.
Kluczowy argument
Jak napisał Reuters, Boeing miał również wprowadzić w błąd Federalną Administrację Lotnictwa (FAA), aby uniknąć wymogu szkoleń dla pilotów starszych modeli 737. Zdaniem LOT-u był to kluczowy argument podczas negocjacji, który wpłynął na wybór MAX-ów zamiast konkurencyjnych Airbusów A320. Były dyrektor operacyjny LOT-u Maciej Wilk zeznał przed ławą przysięgłych, że przejście na samoloty Airbusa wymagałoby „rozległych i kosztownych” szkoleń pilotów.
Przedstawiciele Boeinga odrzucili stawiane zarzuty, twierdząc przed sądem, że LOT nadal eksploatuje samoloty 737 MAX, co zdaniem koncernu podważa twierdzenia o „oszustwie na wielomilionową skalę”.
Jak napisał amerykański portal Law360, LOT pozwał Boeinga w październiku 2021 r. w sądzie federalnym w stanie Waszyngton, zarzucając mu fałszywe przedstawianie bezpieczeństwa, osiągów i efektywności paliwowej leasingowanych maszyn. LOT miał być na tym stratny ponad 250 mln dol., głównie przez prawie dwuletnie uziemienie samolotów po dwóch zagranicznych katastrofach lotniczych, w których brały udział takie same modele Boeinga, tj. Lion Air w 2018 r. oraz Ethiopian Airlines w 2019 r. Zginęło w nich odpowiednio 189 i 157 osób.
Sprawa LOT-u to pierwszy proces sądowy wytoczony Boeingowi przez linię lotniczą w związku z katastrofami samolotów 737 MAX.
Komentarze