Witamy na stronie Transinfo.pl Nie widzisz tego artykułu, bo blokujesz reklamy, korzystając z Adblocka. Oto co możesz zrobić: Wypróbuj subskrypcję TransInfo.pl (już od 15 zł za rok), która ograniczy Ci reklamy i nie zobaczysz tego komunikatu Już subskrybujesz TransInfo.pl? Zaloguj się

Warszawa: Wiceprezydent od transportu publicznego zostaje. PiS chciało jego dymisji

infotrans
07.07.2026 13:00
0 Komentarzy

7 lipca 2026 r. podczas nadzwyczajnej sesji Rady m.st. Warszawy głosami radnych Koalicji Obywatelskiej odrzucono stanowisko wzywające do dymisji wiceprezydenta Tomasza Menciny.

Wniosek złożyli radni PiS, łącząc go m.in. ze sprawą Szpitala Południowego oraz zwolnieniem pracownika Zarządu Dróg Miejskich, który miał występować jako sygnalista. Oznacza to, że wiceprezydent nadzorujący m.in. obszar transportu publicznego i ZDM pozostaje na stanowisku.

Rozkład jazdy

  1. Kto złożył wniosek o wezwanie do dymisji Tomasza Menciny?
  2. Jak zagłosowali radni KO?
  3. Jakie sprawy były tłem nadzwyczajnej sesji rady Warszawy?
Warszawa: KO obroniła wiceprezydenta od transportu. PiS chciało dymisji Tomasza Menciny
Warszawa: KO obroniła wiceprezydenta od transportu. PiS chciało dymisji Tomasza Menciny

Nadzwyczajna sesja z udziałem Trzaskowskiego

Na poniedziałkowej nadzwyczajnej sesji Rady m.st. Warszawy stawił się prezydent miasta Rafał Trzaskowski. Obrady zwołano m.in. w związku z sytuacją w Szpitalu Południowym oraz sprawą zwolnienia pracownika Zarządu Dróg Miejskich.

Radny PiS Damian Kowalczyk zawnioskował o przyjęcie przez radę stanowiska wzywającego do dymisji wiceprezydenta Tomasza Menciny. Argumentował, że Mencina zajmował się nadzorem nad radami nadzorczymi, w tym nad radą Szpitala Południowego, a także sprawuje nadzór nad ZDM.

Radni jednogłośnie zgodzili się na włączenie tego punktu do porządku obrad. Samo stanowisko nie zostało jednak przyjęte. Radni Koalicji Obywatelskiej zagłosowali przeciw, co przesądziło o odrzuceniu wezwania do dymisji.

Wiceprezydent zostaje

Decyzja rady oznacza, że Tomasz Mencina pozostaje wiceprezydentem Warszawy. Z punktu widzenia transportu miejskiego to ważna informacja, ponieważ w jego obszarze nadzoru znajduje się m.in. Zarząd Dróg Miejskich, jedna z kluczowych jednostek odpowiedzialnych za warszawską infrastrukturę drogową, organizację ruchu, bezpieczeństwo pieszych i rowerzystów oraz część miejskich inwestycji.

Spór miał więc nie tylko wymiar polityczny, ale także administracyjny. Dotyczył pytania, czy za problemy w podległych jednostkach odpowiedzialność powinna ponieść osoba nadzorująca ich pracę z ramienia władz miasta.

Radni PiS chcieli symbolicznego wezwania do dymisji. Radni KO uznali, że taki krok byłby przedwczesny albo nieuzasadniony w obecnym stanie spraw.

Trzaskowski: nie feruję wyroków

Prezydent Rafał Trzaskowski podczas sesji podkreślał, że na pytania dotyczące Szpitala Południowego odpowiadał już wcześniej, a obecnie nie ma nowych informacji, ponieważ w placówce trwa miejski audyt. Ma on zakończyć się pod koniec lipca.

Przypomniał też, że w piątek przyjął dymisje dwóch wiceprezydentek: Renaty Kaznowskiej i Aldony Machnowskiej-Góry. Odwołane zostały także rada nadzorcza i zarząd Szpitala Południowego.

„To jest ważna różnica pomiędzy odpowiedzialnym miastem a spektaklem politycznym. Ja nie feruję wyroków, nie skazuję, nie uniewinniam na podstawie konferencji prasowej czy doniesień medialnych. Ja podejmuję swoje decyzje w oparciu o fakty. Jestem od tego, żeby podejmować decyzję, nawet jeśli nie są łatwe” – powiedział Rafał Trzaskowski, prezydent Warszawy.

Sprawa sygnalisty w ZDM

Jednym z głównych wątków sesji była sprawa pracownika ZDM, który według doniesień medialnych miał zostać objęty ochroną jako sygnalista, a następnie zwolniony przez jednostkę.

Portal Kanał Zero informował, że prezydent Warszawy miał zapewnić pracownikowi ochronę prawną, jednak ZDM rozwiązał z nim umowę. Jako jeden z powodów wypowiedzenia miała zostać wskazana utrata zaufania wynikająca ze złożenia skargi na władze ZDM do prezydenta miasta.

Dyrektor Zarządu Dróg Miejskich Łukasz Puchalski wyjaśniał, że nie wiedział, iż pracownik jest sygnalistą. Według jego stanowiska decyzja o wypowiedzeniu umowy o pracę była związana z nieprawidłowym wykonywaniem obowiązków służbowych.

Rafał Trzaskowski zaznaczył podczas sesji, że jeśli zwolniony pracownik ma zastrzeżenia, powinien dochodzić swoich praw na drodze sądowej.

Komentarze