MigAppka i Taryfa Przystankowa po pół roku. MPK-Łódź sprzedało 240 tys. biletów
1 lipca 2026 r. MPK-Łódź sp. z o.o. podsumowało pierwsze pół roku działania aplikacji MigAppka i nowej Taryfy Przystankowej.
Od początku 2026 r. pasażerowie mogą płacić za przejazd autobusami i tramwajami według liczby przejechanych przystanków, a nie tylko według czasu podróży. Po sześciu miesiącach sprzedano 240 tys. biletów przystankowych, a z MigAppki aktywnie korzysta prawie 50 tys. użytkowników. O podobnych rozwiązaniach taryfowych w transporcie publicznym pisaliśmy już wcześniej w TransInfo.
Rozkład jazdy
- Ile biletów przystankowych sprzedano w Łodzi przez pierwsze pół roku?
- Ilu aktywnych użytkowników ma aplikacja MigAppka?
- Ile kosztuje pierwszy przystanek w Taryfie Przystankowej?
Pół roku nowej taryfy
MigAppka i Taryfa Przystankowa działają w Łodzi od 1 stycznia 2026 r. To rozwiązanie, które uzupełnia dotychczasowy system biletów czasowych i okresowych. Pasażer nadal może kupić klasyczny bilet 20-, 40-, 80-minutowy albo 24-godzinny, może też korzystać z Migawki, ale przy krótkich przejazdach dostał dodatkową opcję: płatność za liczbę przejechanych przystanków.
Pierwszy bilans pokazuje, że rozwiązanie przyjęło się w codziennych podróżach. Przez pierwsze sześć miesięcy pasażerowie kupili 240 tys. biletów przystankowych. Równolegle MigAppka zgromadziła prawie 50 tys. aktywnych użytkowników.
To istotne dane, bo pokazują nie tylko zainteresowanie samą aplikacją, ale też gotowość pasażerów do korzystania z bardziej elastycznych form płatności za komunikację miejską. W dużym mieście, takim jak Łódź, część podróży jest krótka: kilka przystanków tramwajem, szybki dojazd autobusem do dworca, przesiadka do pracy albo przejazd w centrum. Dla takich relacji taryfa przystankowa może być bardziej zrozumiała i tańsza niż bilet czasowy.
Jak działa bilet przystankowy?
Zasada jest prosta: pasażer płaci za przejechane przystanki. Taryfa dostępna jest w aplikacji MigAppka oraz w aplikacji Łódź.pl. Dzięki temu nie trzeba wybierać z góry biletu czasowego i zastanawiać się, czy podróż zmieści się w 20 albo 40 minutach.
W praktyce system premiuje krótkie przejazdy. Pierwszy przystanek kosztuje 1 PLN, a w taryfie ulgowej 0,50 PLN. Drugi i każdy kolejny przystanek do 19. kosztuje 0,50 PLN, a w taryfie ulgowej 0,25 PLN. Od 20. przystanku dalsza podróż jest bezpłatna, więc maksymalny koszt jednego przejazdu nie przekroczy 10 PLN.
To oznacza, że przejazd na krótkim odcinku może być wyraźnie tańszy niż zakup standardowego biletu czasowego. Miasto podaje przykład przejazdu z Piotrkowskiej Centrum na dworzec Łódź Kaliska. Zamiast biletu za 4,40 PLN, pasażer może zapłacić 2 PLN, a w taryfie ulgowej 1 PLN.
Nie zamiast Migawki, tylko obok
MPK-Łódź nie zastępuje taryfą przystankową dotychczasowych biletów. To ważne, bo system transportu publicznego musi odpowiadać na różne style podróżowania. Kto jeździ często i regularnie, nadal najwięcej zyska na Migawce. Kto jedzie dalej albo przesiada się kilka razy, może wybrać bilet czasowy. Kto pokonuje krótki odcinek, ma do dyspozycji bilet przystankowy.
PRZESIĄDŹ SIĘ NA:
Takie podejście zwiększa elastyczność oferty. Wcześniej pasażer krótkiego przejazdu często płacił tyle samo, co osoba jadąca znacznie dłużej w ramach tego samego biletu czasowego. Teraz może zapłacić proporcjonalnie do faktycznej podróży.
Z punktu widzenia organizatora transportu publicznego to także sposób na zachęcanie do krótkich przejazdów tramwajem albo autobusem. W centrum miasta, gdzie alternatywą bywa samochód, hulajnoga, taksówka albo spacer, cena za kilka przystanków ma znaczenie.
MigAppka z 50 tys. użytkowników
Drugim elementem podsumowania jest sama MigAppka. Po sześciu miesiącach prawie 50 tys. osób aktywnie korzysta z aplikacji. To narzędzie do kupowania, przechowywania i zarządzania biletami komunikacji miejskiej bez konieczności używania plastikowej karty Migawka, punktu sprzedaży czy biletomatu.
Aplikacja wpisuje się w szerszy kierunek cyfryzacji sprzedaży biletów. Pasażer chce kupić bilet szybko, z poziomu telefonu, najlepiej bez szukania automatu i bez sprawdzania, czy ma przy sobie kartę miejską. W przypadku taryfy przystankowej smartfon staje się nie tylko kanałem sprzedaży, ale też narzędziem rozliczenia podróży.
Dla MPK-Łódź i miasta to także źródło danych o zachowaniach pasażerów. Przy zachowaniu zasad ochrony danych takie rozwiązania pozwalają lepiej widzieć, które relacje są popularne, jak często pasażerowie korzystają z krótkich przejazdów i gdzie taryfa przystankowa jest realną alternatywą dla biletów czasowych.
Będą nowe funkcje
Po pierwszych sześciu miesiącach zapowiedziano dalszy rozwój aplikacji. W planach są kolejne aktualizacje, w tym dodanie rozkładów jazdy oraz wirtualnej tablicy odjazdów z danego przystanku. To funkcja szczególnie ważna w codziennym korzystaniu z transportu publicznego, bo łączy bilet i informację pasażerską w jednym narzędziu.
Drugą zapowiadaną nowością jest specjalna sekcja o zmianach w ruchu. W Łodzi, gdzie tramwaje i autobusy często pracują w warunkach remontów, objazdów i czasowych korekt tras, szybka informacja o zmianach ma bardzo praktyczne znaczenie.
Jeżeli te funkcje zostaną dobrze wdrożone, MigAppka może przestać być wyłącznie aplikacją biletową. Może stać się podstawowym narzędziem pasażera do planowania i opłacania podróży: od sprawdzenia odjazdu, przez wybór taryfy, po zakup biletu.
Komentarze