Witamy na stronie Transinfo.pl Nie widzisz tego artykułu, bo blokujesz reklamy, korzystając z Adblocka. Oto co możesz zrobić: Wypróbuj subskrypcję TransInfo.pl (już od 15 zł za rok), która ograniczy Ci reklamy i nie zobaczysz tego komunikatu Już subskrybujesz TransInfo.pl? Zaloguj się

Groźny incydent kolejowy w Krakowie. Pendolino i pociąg Kolei Małopolskich dzieliło 10 metrów

inforail
15.07.2026 12:30
0 Komentarzy

Do bardzo niebezpiecznej sytuacji doszło na krakowskim węźle kolejowym w rejonie stacji Kraków-Zabłocie. Dwa pociągi – skład Kolei Małopolskich oraz Pendolino PKP Intercity – zatrzymały się w niewielkiej odległości od siebie.

Dzięki zadziałaniu procedur bezpieczeństwa nie doszło do zderzenia, a nikt z pasażerów ani członków obsługi nie odniósł obrażeń. Okoliczności zdarzenia wyjaśni specjalna komisja kolejowa.

Rozkład jazdy:

  1. Do jakiego groźnego incydentu doszło w rejonie stacji Kraków-Zabłocie i jakie pociągi brały w nim udział?
  2. Jakie były skutki zdarzenia dla pasażerów oraz ruchu kolejowego na krakowskim węźle?
  3. Kto wyjaśni przyczyny niebezpiecznej sytuacji i jakie elementy zostaną poddane analizie?
Kraków Zabłocie
Kraków Zabłocie/foto: PKP PLK

Pociągi zatrzymały się tuż przed sobą

Do incydentu doszło we wtorek przed południem. Pociąg Kolei Małopolskich jadący z Wieliczki w kierunku lotniska Kraków Airport znalazł się na torze, po którym miał przejechać pociąg EIP Pendolino relacji Zakopane – Gdynia. Według pierwszych ustaleń maszynista regionalnego składu miał minąć semafor wskazujący sygnał „Stój”.

Po wykryciu zagrożenia uruchomiono procedury awaryjne. Oba pociągi zostały zatrzymane, zanim doszło do kolizji. Z nieoficjalnych informacji wynika, że odległość między składami wyniosła około 10 metrów.

Nikt nie ucierpiał

Mimo bardzo poważnego charakteru zdarzenia nikt nie odniósł obrażeń. Pasażerowie bezpiecznie pozostali w pociągach, a infrastruktura kolejowa nie została uszkodzona. Incydent spowodował jednak czasowe utrudnienia w ruchu pociągów na krakowskim węźle kolejowym oraz opóźnienia części połączeń.

Przyczyny zbada komisja kolejowa

Na obecnym etapie nie przesądzono jeszcze o przyczynach zdarzenia. Choć pierwsze informacje wskazują, że mogło dojść do minięcia semafora zabraniającego dalszej jazdy, okoliczności incydentu będą szczegółowo analizowane przez komisję kolejową.

Śledczy sprawdzą między innymi zapisy z rejestratorów pokładowych, działanie urządzeń sterowania ruchem kolejowym, przebieg komunikacji oraz przebieg pracy maszynistów. Dopiero po zakończeniu postępowania będzie można jednoznacznie wskazać przyczynę niebezpiecznej sytuacji.

Kolej opiera się na wielu zabezpieczeniach

Choć zdarzenie wyglądało bardzo groźnie, po raz kolejny zadziałały wielopoziomowe systemy bezpieczeństwa obowiązujące na kolei. Procedury oraz reakcja osób odpowiedzialnych za prowadzenie ruchu pozwoliły uniknąć zderzenia pociągów.

Wyniki prac komisji mają pokazać, dlaczego doszło do incydentu i czy konieczne będzie wprowadzenie dodatkowych działań zapobiegających podobnym sytuacjom w przyszłości.

Komentarze