Witamy na stronie Transinfo.pl Nie widzisz tego artykułu, bo blokujesz reklamy, korzystając z Adblocka. Oto co możesz zrobić: Wypróbuj subskrypcję TransInfo.pl (już od 15 zł za rok), która ograniczy Ci reklamy i nie zobaczysz tego komunikatu Już subskrybujesz TransInfo.pl? Zaloguj się

100 lat i nadal pływa. Meyer Werft przypomina niezwykłą historię promu Ditzum–Petkum

infoship
24.08.2026 20:00
0 Komentarzy

Niewielki prom zbudowany przez Meyer Werft dokładnie sto lat temu nadal wykonuje swoje podstawowe zadanie – przewozi pasażerów przez rzekę Ems. 15 sierpnia 1926 roku stocznia z Papenburga przekazała jednostkę przeznaczoną do obsługi przeprawy Ditzum–Petkum.

Prom rozpoczął regularną służbę jesienią tego samego roku i pozostaje w eksploatacji do dzisiaj. Meyer Werft wykorzystuje jubileusz do przypomnienia własnej drogi – od niewielkich promów rzecznych do największych i najbardziej zaawansowanych statków pasażerskich.

Rozkład jazdy:

  1. Jaką historię ma prom Ditzum–Petkum i dlaczego jego 100-lecie jest szczególnym wydarzeniem dla Meyer Werft?
  2. Jak zmieniała się działalność Meyer Werft od budowy niewielkich promów rzecznych do dużych promów pasażerskich i statków wycieczkowych?
  3. Jaką rolę pełni obecnie stuletni prom Ditzum–Petkum i ilu pasażerów korzysta z tej przeprawy każdego roku?
100-letni prom
100-letni prom/źródło: Wikipedia

Z Meyer Werft wypłynęła 15 sierpnia 1926 roku

Choć w ciągu stu lat jednostka była wielokrotnie modernizowana i przebudowywana, zachowała swój pierwotny kadłub. Dzisiaj przeprawa jest również popularnym elementem tras rowerowych pomiędzy Niemcami i Holandią. Każdego roku korzysta z niej średnio około 60 tys. osób.

Historia promu rozpoczęła się dokładnie 15 sierpnia 1926 roku, kiedy Meyer Werft przekazała jednostkę przeznaczoną dla połączenia pomiędzy Ditzum i Petkum. Regularną eksploatację rozpoczęto jesienią.

Z dzisiejszej perspektywy rozmiary statku są niezwykle skromne. Prom ma 24 metry długości i niespełna 6 metrów szerokości. Trudno porównywać go z jednostkami pasażerskimi, które obecnie powstają w halach stoczni w Papenburgu.

W latach 20. XX wieku jego znaczenie dla lokalnego transportu było jednak bardzo duże. Prom zapewniał mieszkańcom połączenie pomiędzy dwoma brzegami Ems, wykonując każdego dnia po kilka przepraw. Przez wiele lat dla osób dojeżdżających do pracy była to jedyna możliwość przekroczenia rzeki w tym miejscu. Następna przeprawa znajdowała się dopiero w Leer.

Mieszkańcy nazywali go „Damper”

Początkowo prom był jednostką parową. Z tego powodu wśród miejscowych funkcjonowało określenie „Damper”.

Przez kolejne dziesięciolecia statek przechodził liczne modernizacje. Oryginalny napęd parowy został zastąpiony, zmieniało się również wyposażenie jednostki. Pomimo wieku zachowany został jednak kadłub promu, a przede wszystkim jego podstawowa funkcja – zapewnianie przeprawy pomiędzy Ditzum i Petkum.

Właśnie ten element historii szczególnie podkreśla Meyer Werft. Stuletni prom jest bowiem nie tylko zabytkiem techniki pozostającym w eksploatacji, ale także świadectwem początków jednego z kierunków rozwoju stoczni.

Od małych promów do międzynarodowych kontraktów

Meyer Werft przypomina, że doświadczenia zdobywane przy takich jednostkach jak prom Ditzum–Petkum były częścią procesu, który z czasem doprowadził stocznię do znacznie bardziej skomplikowanych projektów.

Z niewielkich jednostek rzecznych stocznia przeszła do coraz większych i bardziej zaawansowanych promów. Szczególnie ważne pod tym względem były lata 70. i 80. XX wieku. W tym okresie Meyer Werft budowała liczne promy dla klientów zagranicznych, w tym dla odbiorców ze Skandynawii oraz Indonezji.

Zdaniem stoczni doświadczenia zgromadzone podczas realizacji tych projektów stały się jednym z fundamentów późniejszego rozwoju budowy statków pasażerskich, a następnie wycieczkowców, z których obecnie znana jest stocznia w Papenburgu.

Silja Europa pokazała skalę zmian

Jednym z najlepszych przykładów tego, jak daleko zaszła Meyer Werft od czasu budowy niewielkiego promu na Ems, jest Silja Europa.

Statek został przekazany w 1993 roku. W momencie dostawy był uznawany za największy prom pasażerski na świecie. Jego wielkość, możliwości przewozowe i rozwiązania zastosowane na pokładzie wyznaczały wówczas nowe standardy.

Meyer Werft zestawia dzisiaj historię Silja Europa ze stuletnim promem Ditzum–Petkum. Dwie jednostki pokazują skalę rozwoju technologicznego stoczni – od 24-metrowego promu obsługującego lokalną przeprawę rzeczną do wielkich statków pasażerskich przeznaczonych na rynek międzynarodowy.

Stuletni prom nadal przewozi pasażerów

Najbardziej niezwykłym elementem tej historii pozostaje fakt, że jednostka z 1926 roku nie jest wyłącznie muzealnym eksponatem. Prom Ditzum–Petkum nadal znajduje się w regularnej eksploatacji.

Obecnie jego operatorem jest powiat Leer. Według danych przedstawionych przez Meyer Werft z przeprawy korzysta średnio około 60 tys. osób rocznie.

Zmienił się przy tym profil części użytkowników. Oprócz mieszkańców prom jest obecnie popularny wśród turystów rowerowych. Przeprawa przez Ems znajduje się na trasach wykorzystywanych przez osoby podróżujące rowerami pomiędzy Niemcami i Holandią.

Główne obchody 3 października

Choć sto lat od przekazania promu przez Meyer Werft minęło 15 sierpnia, główne obchody jubileuszowe zaplanowano na 3 października 2026 roku – sto lat od rozpoczęcia eksploatacji jednostki.

Jubileusz jest dla Meyer Werft okazją do pokazania nie tylko historii jednego niezwykle długowiecznego statku, ale również ewolucji całej branży. W ciągu stulecia stocznia przeszła drogę od budowy niewielkich jednostek obsługujących lokalne przeprawy do pozycji jednego z najbardziej rozpoznawalnych europejskich producentów dużych statków pasażerskich.

Prom Ditzum–Petkum pozostaje przy tym wyjątkowym, wciąż działającym świadkiem tej historii. Sto lat po opuszczeniu stoczni nadal kilka razy dziennie przecina Ems i wykonuje zadanie, dla którego został zbudowany w 1926 roku.

Komentarze