Witamy na stronie Transinfo.pl Nie widzisz tego artykułu, bo blokujesz reklamy, korzystając z Adblocka. Oto co możesz zrobić: Wypróbuj subskrypcję TransInfo.pl (już od 15 zł za rok), która ograniczy Ci reklamy i nie zobaczysz tego komunikatu Już subskrybujesz TransInfo.pl? Zaloguj się

Wakacyjny koszmar maszynistów na linii helskiej

inforail
20.08.2026 16:30
0 Komentarzy

Aż 12 niebezpiecznych zdarzeń odnotowano od 21 czerwca do 19 sierpnia na przejeździe kolejowo-drogowym przy ul. Helskiej w Pucku. W 11 przypadkach samochody znalazły się między zamkniętymi rogatkami, natomiast w jednym doszło do wyłamania rogatki. Policja, Straż Ochrony Kolei i pracownicy PKP przeprowadzili wspólną akcję kontrolną. Tylko podczas tych działań ujawniono sześć wykroczeń.

Problem jest szczególnie istotny w sezonie wakacyjnym. Przejazd przy ul. Helskiej znajduje się bowiem na jednej z głównych tras prowadzących w kierunku Półwyspu Helskiego. Latem natężenie ruchu samochodowego znacząco rośnie, a w rejonie przejazdu powstają zatory.

Rozkład jazdy:

  1. Ile niebezpiecznych zdarzeń odnotowano na przejeździe kolejowo-drogowym przy ul. Helskiej w Pucku?
  2. Dlaczego samochody tak często zostają uwięzione między zamkniętymi rogatkami?
  3. Jakie działania podjęły Policja, Straż Ochrony Kolei i PKP, aby poprawić bezpieczeństwo na przejeździe?

12 zdarzeń od początku wakacji

Statystyki dotyczące przejazdu przy ul. Helskiej pokazują, że niebezpieczne sytuacje nie są tam incydentalnym problemem.

W 2025 roku zarejestrowano w tym miejscu 27 zdarzeń. Tymczasem tylko od 21 czerwca do 19 sierpnia 2026 roku odnotowano już kolejnych 12 przypadków.

Aż 11 z nich dotyczyło kierowców, których samochody znalazły się pomiędzy zamkniętymi rogatkami.

W jednym przypadku doszło natomiast do wyłamania rogatki.

Takie sytuacje mogą być szczególnie niebezpieczne ze względu na bezpośrednie zagrożenie związane z ruchem kolejowym. Samochód pozostający w obrębie przejazdu w momencie zamknięcia rogatek może znaleźć się na drodze nadjeżdżającego pociągu.

Przejazd kolejowy w Pucku
Przejazd kolejowy w Pucku/foto: Policja

Wspólna akcja Policji, SOK i PKP

W związku z powtarzającymi się zdarzeniami na przejeździe przeprowadzono działania ukierunkowane na poprawę bezpieczeństwa.

W akcji uczestniczyli funkcjonariusze Komendy Powiatowej Policji w Pucku, Straży Ochrony Kolei oraz pracownicy PKP.

Mundurowi obserwowali zachowania kierowców korzystających z przejazdu. Szczególną uwagę zwracali na przestrzeganie sygnalizacji oraz zasad bezpiecznego przekraczania torów.

Efektem kontroli było ujawnienie sześciu wykroczeń.

Wobec kierowców, którzy naruszyli obowiązujące przepisy, zastosowano przewidziane prawem środki.

Wakacyjne korki zwiększają ryzyko

Jednym z problemów w tym miejscu jest bardzo duże natężenie ruchu samochodowego w sezonie letnim.

Puck leży na trasie prowadzącej w kierunku Półwyspu Helskiego, który w wakacje przyciąga dużą liczbę turystów. Zwiększony ruch powoduje powstawanie zatorów, również w bezpośrednim sąsiedztwie przejazdu kolejowo-drogowego.

Może to prowadzić do sytuacji, w której kierowca wjeżdża na tory, mimo że za przejazdem nie ma wystarczającej ilości miejsca, aby natychmiast kontynuować jazdę.

W przypadku zatrzymania ruchu samochód pozostaje wówczas w obrębie przejazdu.

Policja podkreśla jednak, że duże natężenie ruchu i korki nie zwalniają kierujących z obowiązku przestrzegania przepisów oraz zachowania szczególnej ostrożności.

Nie ma miejsca za przejazdem? Kierowca musi poczekać

Funkcjonariusze przypominają o jednej z podstawowych zasad dotyczących przekraczania przejazdów kolejowo-drogowych.

Przed wjazdem na tory kierujący powinien upewnić się, że po drugiej stronie przejazdu znajduje się wystarczająco dużo miejsca, aby cały samochód mógł bezpiecznie opuścić torowisko.

Jeżeli za przejazdem powstał korek, kierowca powinien zatrzymać się przed torami i zaczekać.

Dopiero gdy po drugiej stronie pojawi się odpowiednia przestrzeń, może rozpocząć przejazd.

Wjazd na torowisko tylko dlatego, że rogatki są jeszcze podniesione, mimo braku możliwości zjechania z przejazdu, może doprowadzić do sytuacji, w której samochód zostanie uwięziony między szlabanami.

Właśnie takich zdarzeń w Pucku od początku tegorocznego sezonu wakacyjnego zarejestrowano już 11.

Przejazd kolejowy w Pucku
Przejazd kolejowy w Pucku/foto: Policja

Czerwone światło oznacza bezwzględny zakaz

Policja przypomina również, że nie wolno wjeżdżać na przejazd, gdy rozpoczęło się opuszczanie rogatek.

Zakaz obowiązuje także w sytuacji, gdy szlabany zaczęły się już podnosić, ale nie zakończyły jeszcze tego procesu.

Kierowca powinien czekać do momentu całkowitego otwarcia przejazdu.

Jednoznaczne znaczenie ma również czerwone światło sygnalizatora. Oznacza ono bezwzględny zakaz wjazdu na przejazd.

Nie należy także próbować przyspieszać, aby przejechać przez tory tuż przed opuszczeniem rogatek.

27 incydentów w ubiegłym roku

Skala problemu przy ul. Helskiej nie ogranicza się do obecnego sezonu.

W całym 2025 roku na tym przejeździe odnotowano 27 incydentów. Tegoroczne 12 zdarzeń zarejestrowano natomiast w okresie niespełna dwóch miesięcy – pomiędzy 21 czerwca a 19 sierpnia.

Szczególnie niepokojąca jest powtarzalność jednego rodzaju zachowania – wjazdu samochodu na przejazd bez zapewnionej możliwości opuszczenia go przed zamknięciem rogatek.

Wspólna akcja służb ma więc nie tylko prowadzić do egzekwowania przepisów, ale również przypominać kierowcom o konsekwencjach podejmowania ryzyka na przejeździe.

Na przejeździe nie ma miejsca na pośpiech

Policja, Straż Ochrony Kolei i pracownicy PKP podkreślają, że podstawą bezpieczeństwa jest odpowiedzialne zachowanie kierowcy jeszcze przed wjazdem na tory.

Szczególnego znaczenia nabiera ono właśnie w miejscach takich jak Puck, gdzie w wakacje ruch samochodowy jest intensywny i łatwo o powstanie zatoru po drugiej stronie przejazdu.

Kierowca nie powinien wjeżdżać na tory, dopóki nie ma pewności, że będzie w stanie natychmiast z nich zjechać. Nie wolno również zatrzymywać pojazdu na torowisku ani próbować przejeżdżać przed zamykającymi się rogatkami.

Służby zapowiadają działania mające ograniczać liczbę takich przypadków i przypominają, że chwila nieuwagi lub próba zaoszczędzenia kilkudziesięciu sekund na przejeździe kolejowym może doprowadzić do tragicznych konsekwencji.

Komentarze