Witamy na stronie Transinfo.pl Nie widzisz tego artykułu, bo blokujesz reklamy, korzystając z Adblocka. Oto co możesz zrobić: Wypróbuj subskrypcję TransInfo.pl (już od 15 zł za rok), która ograniczy Ci reklamy i nie zobaczysz tego komunikatu Już subskrybujesz TransInfo.pl? Zaloguj się

Po wypadku polskiego autokaru na Węgrzech. Już ponad 185 tys. zł na pomoc dla kierowcy

infobus
24.08.2026 18:02
0 Komentarzy

24 sierpnia 2026 roku zbiórka na pomoc dla Roberta M., kierowcy polskiego autokaru uczestniczącego w tragicznym wypadku na węgierskiej autostradzie M3, przekroczyła 185 tys. PLN.

Pieniądze mają zostać przeznaczone przede wszystkim na pomoc prawną, tłumacza, wsparcie psychologiczne oraz prywatne ekspertyzy. Kierowca pozostaje w węgierskim areszcie, a okoliczności wypadku nadal są wyjaśniane. W katastrofie zginęło 12 osób.

Rozkład jazdy:

  1. Na co rodzina kierowcy chce przeznaczyć pieniądze ze zbiórki?
  2. Jaki jest obecny status kierowcy na Węgrzech?
  3. Jak wygląda pomoc dla osób rannych w wypadku?
Rodzina chce pomóc kierowcy autokaru z wypadku na Węgrzech. Ruszyła zbiórka
Rodzina chce pomóc kierowcy autokaru z wypadku na Węgrzech. Ruszyła zbiórka

Ponad 170 tys. zł w dwa dni

Zbiórkę pod hasłem „Wspieramy Roberta, kierowcę autokaru z wypadku na Węgrzech” uruchomili bliscy mężczyzny na platformie Pomagam.pl. Według informacji podanych 24 sierpnia przez Polskie Radio 24 w ciągu dwóch dni wpłacono ponad 170 tys. PLN.

Rodzina podkreśla, że środki mają pozwolić na zapewnienie Robertowi M. profesjonalnej pomocy podczas postępowania prowadzonego na Węgrzech. Wśród planowanych wydatków wymieniono koszty adwokata, tłumacza, opieki psychologicznej oraz prywatnych ekspertyz i opinii.

„Wypadek autokaru na Węgrzech jest tragedią wielu rodzin. Jest tragedią również dla Roberta i jego rodziny” – napisali bliscy kierowcy w opisie zbiórki. Wiarygodność inicjatywy potwierdził reprezentujący kierowcę węgierski prawnik Daniel Gervan.

Robert M. prowadził autokar, którym 59 obywateli Polski wracało z pielgrzymki z Medjugorie w Bośni i Hercegowinie. Do wypadku doszło około godz. 1 na autostradzie M3 w rejonie miejscowości Mezőkeresztes. W wyniku zdarzenia zginęło 12 osób, wszystkie były dorosłymi mieszkańcami województwa podkarpackiego.

Węgierska prokuratura przesłuchała kierowcę jako podejrzanego o nieumyślne spowodowanie wypadku drogowego ze skutkiem śmiertelnym. Mężczyzna odmówił składania wyjaśnień. Został tymczasowo aresztowany na 30 dni, do 18 września.

Według węgierskich śledczych jedną z analizowanych wersji jest możliwość zaśnięcia kierowcy za kierownicą. Nie oznacza to jednak przesądzenia przyczyny tragedii. Postępowanie nadal trwa.

Rodzina chce pomóc kierowcy autokaru z wypadku na Węgrzech. Ruszyła zbiórka
Rodzina chce pomóc kierowcy autokaru z wypadku na Węgrzech. Ruszyła zbiórka

Rodzina liczy także na możliwość aresztu domowego

Bliscy chcą również zabezpieczyć środki na wypadek, gdyby węgierski sąd zezwolił Robertowi M. na opuszczenie aresztu i dalsze pozostawanie do dyspozycji wymiaru sprawiedliwości w warunkach aresztu domowego.

W takim przypadku potrzebne byłyby pieniądze m.in. na wynajęcie lokalu na Węgrzech oraz bieżące utrzymanie.

Rodzina wskazuje również na potrzebę długofalowej pomocy psychologicznej.

„Robert od wielu lat pracował jako kierowca i miał ogromne doświadczenie za kierownicą. Był lubiany i ceniony przez ludzi, z którymi pracował i których spotykał na co dzień. Tragiczny wypadek w jednej chwili zmienił całe jego dotychczasowe życie” – napisano w opisie zbiórki.

Dzięki pomocy Polonii mieszkającej na Węgrzech kierowcy zapewniono już możliwość kontaktu z polskim psychologiem i pierwszą konsultację.

Link do zbiórki: https://pomagam.pl/ehhhah

Rodzina chce pomóc kierowcy autokaru z wypadku na Węgrzech. Ruszyła zbiórka
Rodzina chce pomóc kierowcy autokaru z wypadku na Węgrzech. Ruszyła zbiórka

Ranni wracają do Polski

Równolegle trwa organizacja pomocy dla pasażerów poszkodowanych w wypadku.

W pierwszym transporcie do Polski wróciło 21 osób, z których pięć wymagało dalszej hospitalizacji. Dwie z nich zostały następnie wypisane do domów.

W kolejnym transporcie do kraju przewieziono 12 rannych, którzy trafili do szpitali w Rzeszowie. Według przekazanych informacji ich stan był dobry, choć nadal wymagali hospitalizacji.

Na Węgrzech pozostawało jeszcze pięcioro Polaków, w tym troje w ciężkim stanie.

Wojskowi lekarze na Węgrzech

Do poszkodowanych skierowano także trzyosobowy zespół lekarzy z Wojskowego Instytutu Medycznego – Państwowego Instytutu Badawczego.

Ich zadaniem jest ocena stanu rannych i dotychczasowego leczenia, ustalenie warunków bezpiecznego transportu oraz przygotowanie planu dalszej terapii po powrocie do Polski.

Zespół ma również zaplanować i medycznie koordynować kolejne transporty rannych, gdy ich stan pozwoli na podróż.

W działania zaangażowano specjalistów m.in. z zakresu anestezjologii i intensywnej terapii, medycyny ratunkowej, ortopedii i traumatologii oraz neurochirurgii.

Polskie śledztwo równolegle z węgierskim

Postępowanie w sprawie katastrofy prowadzi także Prokuratura Okręgowa w Krośnie, współpracująca ze stroną węgierską.

Polscy śledczy rozpoczęli przesłuchiwanie pasażerów i oczekują na dokumentację oraz materiały dowodowe zebrane na Węgrzech.

Prokuratura przygotowuje również działania związane z możliwością przejęcia postępowania przez stronę polską. Wymagałoby to zgody władz węgierskich.

Osobno prowadzona jest zbiórka pieniędzy dla osób poszkodowanych w katastrofie. Rodzina Roberta M. podkreśla natomiast, że jej inicjatywa ma służyć wyłącznie zapewnieniu kierowcy pomocy prawnej, psychologicznej i organizacyjnej podczas trwającego postępowania.

Komentarze