Witamy na stronie Transinfo.pl Nie widzisz tego artykułu, bo blokujesz reklamy, korzystając z Adblocka. Oto co możesz zrobić: Wypróbuj subskrypcję TransInfo.pl (już od 15 zł za rok), która ograniczy Ci reklamy i nie zobaczysz tego komunikatu Już subskrybujesz TransInfo.pl? Zaloguj się

Podsumowanie protestu maszynistów zakończony. Ponad 23 tys. minut opóźnień i 1105 pociągów dotkniętych akcją

inforail
12.09.2026 14:30
0 Komentarzy

Ponad 23 tys. minut wyniosła łączna suma opóźnień pociągów odnotowanych na sieci kolejowej w związku z piątkową akcją części maszynistów. Sam protest wpłynął na punktualność 1105 pociągów, a średnie opóźnienie składu bezpośrednio dotkniętego akcją wyniosło 21 minut.

Według wstępnych danych PKP Polskich Linii Kolejowych czynny udział w proteście brało mniej niż 20 proc. maszynistów prowadzących tego dnia pociągi. Po zakończeniu akcji sytuacja stopniowo wracała do normy – trzy na cztery pociągi docierały do stacji końcowych zgodnie z rozkładem. O proteście pisaliśmy w InfoRail.pl.

Rozkład jazdy:

  1. Jak PKP PLK oceniają skalę protestu, skoro czynny udział w akcji wzięło mniej niż 20 proc. maszynistów, a wpłynęła ona na punktualność 1105 pociągów?
  2. Kiedy po zakończeniu protestu udało się całkowicie ustabilizować sytuację na sieci i przywrócić rozkładową punktualność pociągów?
  3. Jakie konkretne działania dotyczące bezpieczeństwa na przejazdach kolejowo-drogowych zostaną podjęte po proteście maszynistów i kiedy można spodziewać się ich wdrożenia?
Przejazd drogowy
Przejazd kolejwo-drogowy

Ponad 23 tys. minut opóźnień

Piątkowa akcja maszynistów trwała od północy do godz. 12. Jej uczestnicy ograniczali prędkość pociągów na przejazdach kolejowo-drogowych do 20 km/h. Działanie miało zwrócić uwagę na problem bezpieczeństwa na skrzyżowaniach dróg i linii kolejowych.

Choć protest trwał 12 godzin, jego konsekwencje dla rozkładu jazdy były odczuwalne także po jego formalnym zakończeniu.

Podsumowanie przedstawione przez PKP Polskie Linie Kolejowe pokazało skalę zakłóceń, jakie wystąpiły na krajowej sieci.

W związku z protestem części maszynistów odnotowano opóźnienia pociągów, których łączna długość przekroczyła 23 tys. minut.

Według danych zarządcy infrastruktury sama akcja wpłynęła na punktualność 1105 pociągów.

Średnie opóźnienie jednego pociągu, którego przejazd został zakłócony wskutek protestu, wyniosło 21 minut.

Dane te pozwoliły dokładniej ocenić rzeczywisty wpływ akcji niż statystyki publikowane w trakcie jej trwania, kiedy opóźnienia nadal narastały.

Mniej niż 20 proc. maszynistów czynnie uczestniczyło w akcji

PKP PLK przedstawiły również pierwsze dane dotyczące udziału maszynistów w proteście.

Według wstępnych szacunków czynny udział w akcji brało mniej niż 20 proc. maszynistów prowadzących tego dnia pociągi.

Oznaczało to, że zdecydowana większość maszynistów realizowała przejazdy bez stosowania ograniczenia prędkości wynikającego z apelu protestacyjnego.

Nie zmieniło to jednak faktu, że ze względu na sposób funkcjonowania sieci kolejowej utrudnienia powstające na jednym odcinku mogły wpływać również na kolejne pociągi i trasy.

Trzy na cztery pociągi docierały punktualnie

Po zakończeniu protestu rozpoczął się proces stopniowego przywracania prawidłowego funkcjonowania rozkładu jazdy.

Według informacji PKP PLK trzy na cztery pociągi docierały do stacji docelowych zgodnie z rozkładem jazdy. Oznaczało to punktualność na poziomie około 75 proc.

Zarządca infrastruktury nadal monitorował sytuację na całej sieci i współpracował z przewoźnikami przy ograniczaniu skutków powstałych wcześniej zakłóceń.

Pasażerowie byli informowani o aktualnej sytuacji na stacjach i przystankach oraz za pośrednictwem Portalu Pasażera.

Protest trwał 12 godzin

Akcja rozpoczęła się o północy i zakończyła o godz. 12. Maszyniści, którzy odpowiedzieli na apel Związku Zawodowego Maszynistów Kolejowych, ograniczali prędkość na przejazdach kolejowo-drogowych do maksymalnie 20 km/h.

Pierwotnie działania miały trwać przez całą dobę. Ostatecznie związkowcy skrócili je do 12 godzin po deklaracjach Ministerstwa Infrastruktury dotyczących podjęcia pilnych prac nad poprawą bezpieczeństwa.

Po zakończeniu akcji prezydent ZZM Leszek Miętek określił ją jako „akt desperacji”. Związek argumentował, że działania maszynistów wynikały z obaw o bezpieczeństwo ich pracy.

Katastrofa w Sokolnikach Suchych impulsem do działania

Bezpośrednim impulsem do akcji był tragiczny wypadek na przejeździe kolejowo-drogowym w Sokolnikach Suchych w województwie mazowieckim.

Doszło tam do zderzenia pociągu PKP Intercity relacji Lublin – Szczecin z samochodem ciężarowym. Według wstępnych ustaleń kierowca ciężarówki wjechał na przejazd pomimo nadawanego sygnału zakazującego wjazdu.

W wyniku zdarzenia wykoleiła się lokomotywa oraz pierwsze wagony pociągu. Zginęła jedna z pasażerek, a inne osoby zostały ranne.

Wypadek stał się przyczynkiem do ponownej dyskusji o bezpieczeństwie na przejazdach kolejowo-drogowych i odpowiedzialności kierowców za ignorowanie czerwonego światła.

Rząd zapowiedział zmiany

W reakcji na katastrofę oraz postulaty środowiska kolejowego minister infrastruktury Dariusz Klimczak zapowiedział pilne prace nad zmianami prawnymi.

Jednym z rozważanych rozwiązań było wprowadzenie trzymiesięcznej utraty prawa jazdy za wjazd na przejazd kolejowo-drogowy przy czerwonym świetle. Ministerstwo zapowiedziało również intensyfikację inwestycji w dodatkowe urządzenia zabezpieczające przejazdy.

Równolegle resort zadeklarował rozpoczęcie prac nad ustawą regulującą czas pracy maszynistów.

To właśnie przedstawienie tych deklaracji było jednym z powodów skrócenia pierwotnie całodobowej akcji do 12 godzin.

Akcja zakończona, kolej wracała do rozkładu

Ostateczne dane PKP PLK pokazały, że mimo czynnego udziału mniej niż jednej piątej maszynistów skutki akcji były widoczne w skali całej sieci. 1105 pociągów straciło punktualność, średnie opóźnienie wyniosło 21 minut, a łączna suma opóźnień przekroczyła 23 tys. minut.

Po zakończeniu protestu sytuacja stopniowo się stabilizowała. Trzy czwarte pociągów docierało już do stacji końcowych zgodnie z rozkładem, a PKP PLK wraz z przewoźnikami pracowały nad ograniczeniem pozostałych zakłóceń.

Sam protest się zakończył, ale jego główny temat – bezpieczeństwo na przejazdach kolejowo-drogowych – pozostał przedmiotem rozmów pomiędzy stroną społeczną, koleją i rządem.

Komentarze