Witamy na stronie Transinfo.pl Nie widzisz tego artykułu, bo blokujesz reklamy, korzystając z Adblocka. Oto co możesz zrobić: Wypróbuj subskrypcję TransInfo.pl (już od 15 zł za rok), która ograniczy Ci reklamy i nie zobaczysz tego komunikatu Już subskrybujesz TransInfo.pl? Zaloguj się

Polregio chce zarabiać na utrzymaniu taboru. Luka po PESIE i Newagu

inforail
20.07.2026 17:30
0 Komentarzy

Rozbudowa zapleczy technicznych ma stać się jednym z najważniejszych kierunków rozwoju POLREGIO. Jak podkreśla prezes spółki Andrzej Pawłowski, przewoźnik chce nie tylko ograniczyć koszty utrzymania własnego taboru, ale także wejść na rynek usług serwisowych dla innych operatorów kolejowych.

W najbliższych latach nakłady na rozwój infrastruktury technicznej mają wzrosnąć z kilkunastu do nawet setek milionów złotych.

Rozkład jazdy:

  1. Dlaczego POLREGIO zamierza znacząco rozbudować swoje zaplecza techniczne i jakie korzyści ma to przynieść spółce?
  2. Jakie zagrożenia dla rynku utrzymania taboru dostrzega prezes POLREGIO w związku z rosnącą liczbą pojazdów kierowanych na naprawy poziomu P4 i P5?
  3. Jakie inwestycje w zaplecza techniczne realizuje obecnie POLREGIO i w jaki sposób mają one wpłynąć na ograniczenie kosztów oraz rozwój nowych usług?
Lint27 Polregio
Zaplecze techniczne Polregio

Rozbudowana sieć zapleczy to jedna z największych przewag POLREGIO

Prezes POLREGIO zwrócił uwagę, że spółka dysponuje jedną z największych w kraju sieci punktów utrzymania taboru.

Choć część z nich to niewielkie obiekty umożliwiające wykonywanie jedynie podstawowych przeglądów, przewoźnik posiada również około 20 dużych zapleczy technicznych rozmieszczonych na terenie całego kraju. Dzięki temu możliwe jest szybkie wykonywanie bieżących prac serwisowych oraz sprawne usuwanie awarii.

– Naszą dużą siłą są zaplecza techniczne. Są one rozmieszczone praktycznie w całym kraju, dzięki czemu jesteśmy w stanie bardzo szybko serwisować nasze pociągi i równie szybko usuwać awarie – podkreślił Andrzej Pawłowski.

Zaplecza mają znaczenie także w sytuacjach kryzysowych

Prezes POLREGIO zaznaczył, że rozbudowana infrastruktura techniczna ma znaczenie nie tylko z punktu widzenia codziennej eksploatacji, ale również bezpieczeństwa państwa.

Przypomniał działania spółki po wybuchu wojny w Ukrainie, kiedy POLREGIO w krótkim czasie skierowało do przewozu uchodźców znaczną część swojego taboru.

– POLREGIO bardzo szybko postawiło swój tabor w stan gotowości i przewiozło około 350 tysięcy uchodźców. Nasze punkty utrzymania pozwoliłyby również w bardzo krótkim czasie dostosować pociągi do potrzeb ewakuacyjnych – powiedział.

Rynek utrzymania taboru będzie coraz bardziej atrakcyjny

Zdaniem prezesa przewoźnika w najbliższych latach dynamicznie wzrośnie zapotrzebowanie na usługi utrzymaniowe.

Jak wyjaśnił, producenci taboru – przede wszystkim PESA i NEWAG – koncentrują się obecnie na realizacji portfela zamówień, który jest wypełniony nawet do 2030 roku. W efekcie rynek napraw i utrzymania pojazdów pozostaje stosunkowo niewielki i jest obsługiwany przez ograniczoną liczbę wyspecjalizowanych firm.

Jednocześnie w ostatnich latach samorządy kupiły około 400 nowych elektrycznych i spalinowych zespołów trakcyjnych. W kolejnych latach pojazdy te zaczną trafiać na kosztowne naprawy poziomu P4 i P5.

– Spodziewamy się dużych pików inwestycyjnych. Rynek może nie być w stanie obsłużyć tak dużej liczby napraw, a ceny mogą wzrosnąć nawet o 30 procent – ocenił Pawłowski.

POLREGIO chce wykonywać więcej napraw we własnym zakresie

Spółka zamierza stopniowo ograniczać zlecanie prac firmom zewnętrznym.

Obecnie niemal 70 proc. napraw poziomu P3 wykonywanych jest już w zakładach POLREGIO. Kolejnym celem jest zwiększenie udziału własnych zapleczy w realizacji bardziej zaawansowanych napraw poziomu P4.

Przewoźnik planuje doposażyć swoje punkty utrzymania w nowoczesne urządzenia, aby większość prac wykonywać samodzielnie.

– Chcielibyśmy, aby naprawy poziomu P3 i P4 były realizowane maksymalnie we własnych zakładach, a jednocześnie chcemy świadczyć takie usługi również dla innych podmiotów i na tym zarabiać – zapowiedział prezes.

Inwestycje liczone już w setkach milionów złotych

POLREGIO systematycznie zwiększa nakłady na rozwój infrastruktury technicznej.

Jak przypomniał Andrzej Pawłowski, jeszcze w 2025 roku wydatki na ten cel wynosiły około 11 mln zł. W kolejnych latach mają jednak wzrosnąć do setek milionów złotych.

Wśród najważniejszych realizowanych przedsięwzięć prezes wymienił budowę myjni taboru w Szczecinie, inwestycje w Kędzierzynie-Koźlu oraz rozwój zaplecza w Łukowie. Oprócz budowy farmy fotowoltaicznej zarząd podjął również decyzję o budowie nowej myjni właśnie w tej lokalizacji.

Zdaniem władz spółki rozwój własnej infrastruktury pozwoli ograniczyć wydatki na zewnętrzne usługi serwisowe i jednocześnie stworzy nowe źródło przychodów.

Niskie marże ograniczają możliwości inwestycyjne

Prezes POLREGIO zwrócił również uwagę na trudną sytuację finansową przewoźnika wynikającą z warunków obowiązujących umów z samorządami województw.

Jak podkreślił, średnia marża osiągana przez spółkę z realizacji umów PSC wynosi około 2 proc., a w niektórych województwach nie przekracza nawet 1 proc.

– Przy takim poziomie zysków nie jesteśmy w stanie odtwarzać majątku. Średni roczny zysk spółki pozwalałby odkładać na zakup jednego nowego pociągu przez około 20 lat – zaznaczył Pawłowski.

Dlatego rozwój działalności utrzymaniowej ma stać się dla POLREGIO nie tylko sposobem na ograniczenie kosztów eksploatacji własnego taboru, ale także nowym filarem działalności biznesowej, który w przyszłości może poprawić wyniki finansowe spółki i zwiększyć jej niezależność od rynku usług serwisowych.

Komentarze