PKP Intercity: Konkurencja jest potrzebna, ale rozkład powinien być cykliczny. Pociąg co 4 minuty to głupota
PKP Intercity ma za sobą najlepsze pierwsze półrocze w swojej historii. Jak poinformował prezes spółki Janusz Malinowski, od stycznia do końca czerwca z usług narodowego przewoźnika skorzystało 44,7 mln pasażerów.
To kolejny rekord i znaczący wzrost zarówno w porównaniu z ubiegłym rokiem, jak i z 2023 r.
Rozkład jazdy:
- Ilu pasażerów przewiozło PKP Intercity w pierwszym półroczu 2026 roku i o ile wzrosła liczba podróżnych w porównaniu z 2023 rokiem?
- Na których trasach PKP Intercity odnotowało największe wzrosty liczby pasażerów i jakie znaczenie miały modernizacje infrastruktury oraz zwiększenie liczby połączeń?
- Dlaczego na trasie Warszawa – Kraków liczba pasażerów spadła i jak prezes PKP Intercity ocenia wpływ konkurencji na rozwój rynku przewozów kolejowych?
Blisko 45 mln pasażerów w sześć miesięcy
Prezes PKP Intercity podkreślił, że liczba pasażerów systematycznie rośnie, a tegoroczny wynik jest kolejnym potwierdzeniem utrzymującego się trendu.
W pierwszym półroczu 2026 roku przewoźnik obsłużył 44,7 mln podróżnych, co oznacza wzrost względem analogicznego okresu ubiegłego roku. Jeszcze bardziej imponująco wygląda porównanie z 2023 rokiem – liczba pasażerów zwiększyła się aż o 45 proc.
Zdaniem Janusza Malinowskiego tak dynamiczny wzrost jest wyjątkowy na rynku przewozów kolejowych.
Więcej możliwości dla pasażerów
Prezes zwrócił uwagę, że wzrost przewozów dotyczy również grup pasażerów wymagających odpowiednio przygotowanego taboru, między innymi osób z niepełnosprawnościami czy podróżnych przewożących rowery.
Jak zaznaczył, sukcesywnie realizowany program inwestycji taborowych sprawia, że PKP Intercity dysponuje coraz większymi możliwościami przewozowymi i może lepiej odpowiadać na potrzeby różnych grup klientów.
Największe wzrosty na zmodernizowanych liniach
Największą dynamikę wzrostu liczby pasażerów przewoźnik odnotował na trasach:
- Warszawa – Białystok,
- Warszawa – Toruń,
- Poznań – Szczecin,
- Poznań – Trójmiasto.
Według prezesa nie jest to przypadek. Kluczowym czynnikiem wpływającym na wzrost zainteresowania koleją są zakończone modernizacje infrastruktury, które skróciły czas przejazdu.
– Wzrost liczby pasażerów jest determinowany poprawą stanu infrastruktury. Jest największy tam, gdzie nastąpiła modernizacja infrastruktury i wyraźne skrócenie czasu jazdy – podkreślił Janusz Malinowski.
Sama infrastruktura nie wystarczy
Szef PKP Intercity zaznaczył jednak, że modernizacja linii kolejowych odpowiada jedynie za część sukcesu.
Drugim równie istotnym elementem jest systematyczne zwiększanie oferty przewozowej poprzez uruchamianie większej liczby pociągów na najbardziej popularnych trasach.
To właśnie połączenie krótszego czasu podróży oraz większej liczby dostępnych kursów sprawia, że coraz więcej osób wybiera kolej.
Coraz więcej pociągów między największymi miastami
Prezes przedstawił również, jak zmieniała się oferta PKP Intercity od rozkładu jazdy 2023/2024.
Na trasie Warszawa – Białystok liczba par pociągów wzrosła z 11 do 16, a od grudnia będzie ich już 17.
Jeszcze większy rozwój zaplanowano na trasie Warszawa – Lublin. W 2023 roku kursowało tam 13 par pociągów, obecnie jest ich 16, a od grudnia liczba ta wzrośnie do 18.
Znacząco zwiększy się również oferta między Warszawą a Poznaniem. Liczba par pociągów wzrośnie z 16 w rozkładzie jazdy 2023/2024 do 22 obecnie, a od grudnia osiągnie 26. Oznacza to wzrost o 10 par połączeń w porównaniu z sytuacją sprzed dwóch lat.
Również na trasie Poznań – Gdynia przewoźnik planuje dalsze zwiększenie liczby kursów. Obecnie kursuje tam 13 par pociągów wobec 11 w 2023 roku, natomiast od grudnia będzie ich już 17.
Jak podkreślił Janusz Malinowski, właśnie konsekwentne zwiększanie liczby połączeń przekłada się na rosnącą liczbę pasażerów.
Kraków wyjątkiem na mapie wzrostów
Znacznie słabiej wygląda sytuacja na trasie Warszawa – Kraków.
Prezes wyjaśnił, że wzrost liczby pasażerów wyniósł tam jedynie około 13 proc., a sam Kraków odnotował nawet 11-procentowy spadek liczby podróżnych w pierwszym półroczu.
Według niego wpływ na tę sytuację miały przede wszystkim utrudnienia związane z modernizacją linii kolejowej nr 8, które wydłużyły czas przejazdu i pogorszyły atrakcyjność oferty.
Drugim czynnikiem była konkurencja na tej trasie. Jak zaznaczył Janusz Malinowski, część pasażerów wybrała innych przewoźników, jednak nie przełożyło się to na wzrost całego rynku.
– Globalnie na trasie Warszawa–Kraków liczba pasażerów spadła. To nie jest sytuacja, w której konkurencja zbudowała nowy rynek. Nastąpiła przede wszystkim kanibalizacja istniejących przewozów – ocenił.
Konkurencja jest potrzebna, ale rozkład powinien być racjonalny
Prezes PKP Intercity podkreślił, że spółka nie sprzeciwia się konkurencji na rynku kolejowym.
Jego zdaniem rywalizacja między przewoźnikami motywuje do podnoszenia jakości usług, poprawy oferty i inwestowania w rozwój.
Jednocześnie zaznaczył, że konkurencja powinna odbywać się przy racjonalnie zaplanowanym rozkładzie jazdy.
– Zawsze podkreślaliśmy, że konkurencja jest potrzebna, bo wymusza postęp i wyścig przewoźników. Rozkład jazdy powinien być jednak cykliczny, a nie polegać na uruchamianiu pociągów w odstępie zaledwie kilku minut. To głupota – podsumował Janusz Malinowski.
Dla indywidualnych czytelników za 15 zł rocznie, a dla firm od 99 zł rocznie! Sprawdź naszą ofertę:
-
Subskrypcja na 12 m-cy
1 adres e-mail – prywatny15.00 zł przez 1 rok -
Subskrypcja biznes na 12 m-cy
1 adres e-mail – firmowy99.00 zł przez 1 rok -
Subskrypcja biznes na 12 m-cy
do 5 firmowych adresów e-mail495.00 zł przez 1 rok -
Subskrypcja biznes na 12 m-cy
do 10 adresów e-mail990.00 zł przez 1 rok -
Subskrypcja biznes na 12 m-cy
bez żadnych limitów!1,990.00 zł przez 1 rok
Komentarze