A1 pod Żorami: Bramownica spadła na jadący autokar. Nikomu z pasażerów nic się nie stało
15 sierpnia 2026 roku około godz. 5:00 na autostradzie A1 w rejonie Żor przewrócona przez samochód ciężarowy bramownica spadła na przejeżdżający autokar z pasażerami.
Żadna z osób podróżujących autokarem nie odniosła obrażeń, natomiast 53-letni kierowca pojazdu ciężarowego został przewieziony do szpitala z lekkimi potłuczeniami. Według wstępnych ustaleń policji mężczyzna prawdopodobnie zasnął za kierownicą, zjechał z jezdni i uderzył w konstrukcję ustawioną przy autostradzie. Zdarzenie całkowicie zablokowało rano jezdnię A1 w kierunku Łodzi na odcinku około 8 km.
Rozkład jazdy:
- Co doprowadziło do uszkodzenia autokaru na A1?
- Czy pasażerowie autobusu odnieśli obrażenia?
- Jakie były skutki zdarzenia dla ruchu w kierunku Łodzi?
Bramownica spadła na jadący autokar
Do groźnego zdarzenia doszło w sobotę, 15 sierpnia, krótko po godz. 5:00 na śląskim odcinku autostrady A1, na wysokości Żor.
Jak wynika ze wstępnych ustaleń przekazanych przez Komisariat Autostradowy Policji w Gliwicach, 53-letni kierowca zespołu pojazdów jadący w kierunku Łodzi zjechał z jezdni i uderzył w znajdującą się przy autostradzie bramownicę.
Policjanci jako prawdopodobną przyczynę zdarzenia wskazali zaśnięcie kierowcy podczas jazdy. Po uderzeniu uszkodzona metalowa konstrukcja przewróciła się na jezdnię.
W tym samym momencie drogą przejeżdżał autokar z pasażerami. Bramownica uderzyła w autobus i spowodowała poważne uszkodzenia pojazdu.
Pasażerowie bez obrażeń
Mimo bardzo groźnego przebiegu zdarzenia żadna z osób znajdujących się w autokarze nie została ranna.
W przekazanych dotychczas informacjach nie podano liczby pasażerów ani danych przewoźnika obsługującego przejazd. Nie wskazano również marki i modelu uszkodzonego autobusu.
Poszkodowany został natomiast 53-letni kierowca samochodu ciężarowego. Mężczyzna zachował przytomność i według pierwszych informacji doznał lekkich potłuczeń. Został przewieziony karetką do szpitala na dalsze badania.
Policja poinformowała również o ukaraniu kierowcy mandatem karnym w związku z doprowadzeniem do zdarzenia.
Najpierw zjazd z drogi, potem dwa uderzenia
Z punktu widzenia przebiegu zdarzenia doszło do dwóch następujących bezpośrednio po sobie kolizji.
Najpierw pojazd ciężarowy opuścił właściwy tor jazdy i z dużą siłą uderzył w konstrukcję bramownicy. Uderzenie naruszyło jej stabilność na tyle, że konstrukcja przewróciła się w poprzek jezdni.
Następnie elementy bramownicy trafiły w przejeżdżający w pobliżu autokar.
To właśnie brak obrażeń wśród pasażerów autobusu jest najważniejszą informacją dotyczącą bilansu zdarzenia. Zdjęcia wykonane na miejscu wskazywały na znaczne uszkodzenia zarówno pojazdów, jak i infrastruktury drogowej, jednak nie przełożyły się one na ofiary wśród podróżujących autokarem.
Około 8 km A1 bez przejazdu
Skutki zdarzenia nie ograniczyły się do uszkodzenia dwóch pojazdów i bramownicy.
Rano autostrada A1 w kierunku Łodzi została całkowicie zamknięta na odcinku około 8 km. Służby musiały zabezpieczyć miejsce zdarzenia, usunąć uszkodzony zestaw ciężarowy oraz autokar, a przede wszystkim zająć się elementami przewróconej konstrukcji.
Według informacji przekazywanych przez Komisariat Autostradowy Policji w Gliwicach w godzinach porannych częściowe przywrócenie ruchu zakładano około godz. 12:00.
Nie należy więc traktować porannego komunikatu o całkowitej blokadzie jako informacji o aktualnej sytuacji na drodze w godzinach popołudniowych.
Zaśnięcie kierowcy jako wstępna przyczyna
Według pierwszych ustaleń funkcjonariuszy 53-letni kierowca najprawdopodobniej zasnął podczas prowadzenia zespołu pojazdów.
Na obecnym etapie jest to wstępnie wskazywana przyczyna zdarzenia. Przekazane materiały nie zawierają informacji o wynikach szczegółowych badań dotyczących czasu pracy kierowcy ani okoliczności poprzedzających wjazd na autostradę.
Nie ma więc podstaw, aby na tej podstawie przesądzać, czy doszło do naruszenia przepisów o czasie prowadzenia pojazdu i odpoczynku.
Sam przebieg zdarzenia ponownie zwraca jednak uwagę na zagrożenia wynikające z prowadzenia ciężkiego pojazdu przy silnym zmęczeniu. Przy prędkościach autostradowych nawet krótka utrata koncentracji może skutkować opuszczeniem pasa ruchu i uderzeniem w infrastrukturę znajdującą się przy drodze.
Autokar znalazł się w miejscu wtórnego zdarzenia
Z punktu widzenia transportu autobusowego istotne jest to, że kierowca autokaru nie był według dotychczasowych ustaleń sprawcą ani inicjatorem zdarzenia.
Autobus znalazł się w strefie zagrożenia dopiero po wcześniejszym uderzeniu pojazdu ciężarowego w bramownicę. Konstrukcja przewróciła się bezpośrednio na przejeżdżający pojazd.
Dotychczasowe materiały nie wskazują, aby autokar wcześniej uczestniczył w jakimkolwiek zdarzeniu z samochodem ciężarowym.
Brak jest również informacji o dalszym transporcie pasażerów, podstawieniu pojazdu zastępczego oraz docelowej trasie przejazdu autokaru.
Bez ofiar mimo groźnego przebiegu
Bilans sobotniego zdarzenia jest znacznie łagodniejszy, niż mógł sugerować jego przebieg.
W autokarze znajdowali się pasażerowie, ale żaden z nich nie wymagał pomocy medycznej. Do szpitala zabrano jedynie kierowcę pojazdu ciężarowego.
Zdarzenie miało natomiast poważne konsekwencje infrastrukturalne i drogowe. Przewrócona bramownica zablokowała całą jezdnię A1 w kierunku Łodzi i wymagała interwencji służb odpowiedzialnych za zabezpieczenie oraz przywrócenie przejezdności autostrady.
W przekazanych do tej pory informacjach nie wskazano wartości szkód w autokarze, pojeździe ciężarowym ani samej infrastrukturze drogowej.
Dla indywidualnych czytelników za 15 zł rocznie, a dla firm od 99 zł rocznie! Sprawdź naszą ofertę:
-
Subskrypcja na 12 m-cy
1 adres e-mail – prywatny15.00 zł przez 1 rok -
Subskrypcja biznes na 12 m-cy
1 adres e-mail – firmowy99.00 zł przez 1 rok -
Subskrypcja biznes na 12 m-cy
do 5 firmowych adresów e-mail495.00 zł przez 1 rok -
Subskrypcja biznes na 12 m-cy
do 10 adresów e-mail990.00 zł przez 1 rok -
Subskrypcja biznes na 12 m-cy
bez żadnych limitów!1,990.00 zł przez 1 rok
Komentarze