Witamy na stronie Transinfo.pl Nie widzisz tego artykułu, bo blokujesz reklamy, korzystając z Adblocka. Oto co możesz zrobić: Wypróbuj subskrypcję TransInfo.pl (już od 15 zł za rok), która ograniczy Ci reklamy i nie zobaczysz tego komunikatu Już subskrybujesz TransInfo.pl? Zaloguj się

A1 pod Żorami: Bramownica spadła na jadący autokar. Nikomu z pasażerów nic się nie stało

infobus
16.08.2026 09:09
0 Komentarzy

15 sierpnia 2026 roku około godz. 5:00 na autostradzie A1 w rejonie Żor przewrócona przez samochód ciężarowy bramownica spadła na przejeżdżający autokar z pasażerami.

Żadna z osób podróżujących autokarem nie odniosła obrażeń, natomiast 53-letni kierowca pojazdu ciężarowego został przewieziony do szpitala z lekkimi potłuczeniami. Według wstępnych ustaleń policji mężczyzna prawdopodobnie zasnął za kierownicą, zjechał z jezdni i uderzył w konstrukcję ustawioną przy autostradzie. Zdarzenie całkowicie zablokowało rano jezdnię A1 w kierunku Łodzi na odcinku około 8 km.

Rozkład jazdy:

  1. Co doprowadziło do uszkodzenia autokaru na A1?
  2. Czy pasażerowie autobusu odnieśli obrażenia?
  3. Jakie były skutki zdarzenia dla ruchu w kierunku Łodzi?
Groźne zdarzenie z autokarem na A1. Ciężarówka przewróciła bramownicę / fot. Raporty Drogowe A1

Bramownica spadła na jadący autokar

Do groźnego zdarzenia doszło w sobotę, 15 sierpnia, krótko po godz. 5:00 na śląskim odcinku autostrady A1, na wysokości Żor.

Jak wynika ze wstępnych ustaleń przekazanych przez Komisariat Autostradowy Policji w Gliwicach, 53-letni kierowca zespołu pojazdów jadący w kierunku Łodzi zjechał z jezdni i uderzył w znajdującą się przy autostradzie bramownicę.

Policjanci jako prawdopodobną przyczynę zdarzenia wskazali zaśnięcie kierowcy podczas jazdy. Po uderzeniu uszkodzona metalowa konstrukcja przewróciła się na jezdnię.

W tym samym momencie drogą przejeżdżał autokar z pasażerami. Bramownica uderzyła w autobus i spowodowała poważne uszkodzenia pojazdu.

Pasażerowie bez obrażeń

Mimo bardzo groźnego przebiegu zdarzenia żadna z osób znajdujących się w autokarze nie została ranna.

W przekazanych dotychczas informacjach nie podano liczby pasażerów ani danych przewoźnika obsługującego przejazd. Nie wskazano również marki i modelu uszkodzonego autobusu.

Poszkodowany został natomiast 53-letni kierowca samochodu ciężarowego. Mężczyzna zachował przytomność i według pierwszych informacji doznał lekkich potłuczeń. Został przewieziony karetką do szpitala na dalsze badania.

Policja poinformowała również o ukaraniu kierowcy mandatem karnym w związku z doprowadzeniem do zdarzenia.

Najpierw zjazd z drogi, potem dwa uderzenia

Z punktu widzenia przebiegu zdarzenia doszło do dwóch następujących bezpośrednio po sobie kolizji.

Najpierw pojazd ciężarowy opuścił właściwy tor jazdy i z dużą siłą uderzył w konstrukcję bramownicy. Uderzenie naruszyło jej stabilność na tyle, że konstrukcja przewróciła się w poprzek jezdni.

Następnie elementy bramownicy trafiły w przejeżdżający w pobliżu autokar.

To właśnie brak obrażeń wśród pasażerów autobusu jest najważniejszą informacją dotyczącą bilansu zdarzenia. Zdjęcia wykonane na miejscu wskazywały na znaczne uszkodzenia zarówno pojazdów, jak i infrastruktury drogowej, jednak nie przełożyły się one na ofiary wśród podróżujących autokarem.

Około 8 km A1 bez przejazdu

Skutki zdarzenia nie ograniczyły się do uszkodzenia dwóch pojazdów i bramownicy.

Rano autostrada A1 w kierunku Łodzi została całkowicie zamknięta na odcinku około 8 km. Służby musiały zabezpieczyć miejsce zdarzenia, usunąć uszkodzony zestaw ciężarowy oraz autokar, a przede wszystkim zająć się elementami przewróconej konstrukcji.

Według informacji przekazywanych przez Komisariat Autostradowy Policji w Gliwicach w godzinach porannych częściowe przywrócenie ruchu zakładano około godz. 12:00.

Nie należy więc traktować porannego komunikatu o całkowitej blokadzie jako informacji o aktualnej sytuacji na drodze w godzinach popołudniowych.

Zaśnięcie kierowcy jako wstępna przyczyna

Według pierwszych ustaleń funkcjonariuszy 53-letni kierowca najprawdopodobniej zasnął podczas prowadzenia zespołu pojazdów.

Na obecnym etapie jest to wstępnie wskazywana przyczyna zdarzenia. Przekazane materiały nie zawierają informacji o wynikach szczegółowych badań dotyczących czasu pracy kierowcy ani okoliczności poprzedzających wjazd na autostradę.

Nie ma więc podstaw, aby na tej podstawie przesądzać, czy doszło do naruszenia przepisów o czasie prowadzenia pojazdu i odpoczynku.

Sam przebieg zdarzenia ponownie zwraca jednak uwagę na zagrożenia wynikające z prowadzenia ciężkiego pojazdu przy silnym zmęczeniu. Przy prędkościach autostradowych nawet krótka utrata koncentracji może skutkować opuszczeniem pasa ruchu i uderzeniem w infrastrukturę znajdującą się przy drodze.

Autokar znalazł się w miejscu wtórnego zdarzenia

Z punktu widzenia transportu autobusowego istotne jest to, że kierowca autokaru nie był według dotychczasowych ustaleń sprawcą ani inicjatorem zdarzenia.

Autobus znalazł się w strefie zagrożenia dopiero po wcześniejszym uderzeniu pojazdu ciężarowego w bramownicę. Konstrukcja przewróciła się bezpośrednio na przejeżdżający pojazd.

Dotychczasowe materiały nie wskazują, aby autokar wcześniej uczestniczył w jakimkolwiek zdarzeniu z samochodem ciężarowym.

Brak jest również informacji o dalszym transporcie pasażerów, podstawieniu pojazdu zastępczego oraz docelowej trasie przejazdu autokaru.

Bez ofiar mimo groźnego przebiegu

Bilans sobotniego zdarzenia jest znacznie łagodniejszy, niż mógł sugerować jego przebieg.

W autokarze znajdowali się pasażerowie, ale żaden z nich nie wymagał pomocy medycznej. Do szpitala zabrano jedynie kierowcę pojazdu ciężarowego.

Zdarzenie miało natomiast poważne konsekwencje infrastrukturalne i drogowe. Przewrócona bramownica zablokowała całą jezdnię A1 w kierunku Łodzi i wymagała interwencji służb odpowiedzialnych za zabezpieczenie oraz przywrócenie przejezdności autostrady.

W przekazanych do tej pory informacjach nie wskazano wartości szkód w autokarze, pojeździe ciężarowym ani samej infrastrukturze drogowej.

Komentarze