Witamy na stronie Transinfo.pl Nie widzisz tego artykułu, bo blokujesz reklamy, korzystając z Adblocka. Oto co możesz zrobić: Wypróbuj subskrypcję TransInfo.pl (już od 15 zł za rok), która ograniczy Ci reklamy i nie zobaczysz tego komunikatu Już subskrybujesz TransInfo.pl? Zaloguj się

Unia chce uprościć zamówienia publiczne. Nowe zasady także dla transportu publicznego

infotrans
18.09.2026 12:02
0 Komentarzy

9 września 2026 roku Komisja Europejska przedstawiła założenia reformy zamówień publicznych, która ma zmniejszyć unijny zestaw regulacji.

Rynek zamówień publicznych w UE przekracza 2,5 bln EUR rocznie, czyli około 10,80 biliona PLN, i odpowiada za około 15 proc. unijnego PKB. Komisja chce zastąpić trzy dyrektywy jednym rozporządzeniem oraz ograniczyć liczbę podstawowych procedur z pięciu do trzech. Administracyjne oszczędności dla przedsiębiorstw i instytucji publicznych oszacowano na 650 mln EUR rocznie, czyli około 2,81 mld PLN.

Rozkład jazdy:

  1. Jak Komisja Europejska chce uprościć system zamówień publicznych?
  2. Jak zmienią się kryteria wyboru autobusów, pociągów i innych produktów dla transportu?
  3. Czy nowe przepisy pozwolą mocniej preferować europejskich producentów?
UE przebuduje system zamówień publicznych. Mniej procedur, większa rola jakości i europejskich dostawców
UE przebuduje system zamówień publicznych. Mniej procedur, większa rola jakości i europejskich dostawców

Z 900 do 200 stron i z pięciu procedur do trzech

Komisja Europejska proponuje daleko idące uproszczenie systemu, z którego korzystają również miasta, przewoźnicy, organizatorzy transportu i zarządcy infrastruktury.

Obecne regulacje dotyczące zamówień publicznych mają łącznie około 900 stron. Po reformie podstawowy zbiór przepisów miałby liczyć około 200 stron.

Planowany Public Procurement Act ma zastąpić trzy unijne dyrektywy dotyczące zamówień publicznych jednym rozporządzeniem. Komisja chce jednocześnie uprościć przepisy rozproszone obecnie w 26 aktach sektorowych.

Stéphane Séjourné, wiceprzewodniczący wykonawczy Komisji Europejskiej, podczas prezentacji zestawił obecny zbiór przepisów z planowaną, znacznie krótszą regulacją.

„To są europejskie przepisy, które obecnie regulują zamówienia publiczne w Europie: 900 stron. A to jest to, co dziś proponujemy… zejście do 200 stron” – powiedział Stéphane Séjourné.

Zmniejszyć ma się również liczba podstawowych procedur. Zamiast pięciu Komisja przewiduje trzy: otwartą, dynamiczną oraz innowacyjną. Każda z nich miałaby umożliwiać negocjacje między zamawiającym i wykonawcami.

2,5 bln EUR zamówień rocznie. Transport jest jednym z głównych rynków

Skala reformy jest istotna dla branży transportowej, ponieważ unijne zamówienia publiczne obejmują m.in. tabor kolejowy, autobusy, systemy biletowe, infrastrukturę energetyczną i projekty IT.

Łączna wartość zakupów sektora publicznego w Unii przekracza 2,5 bln EUR rocznie (około 10,80 biliona PLN).

Przeliczenie na złote oparto na średnim kursie NBP z 10 września 2026 roku, wynoszącym 4,3180 PLN za 1 EUR.

Komisja szacuje, że samo uproszczenie procedur może przynieść przedsiębiorstwom i instytucjom publicznym około 650 mln EUR, czyli 2,81 mld PLN rocznie oszczędności administracyjnych.

Dla producentów autobusów, taboru kolejowego oraz dostawców komponentów znaczenie ma również plan ograniczenia obowiązku wielokrotnego przedstawiania tych samych dokumentów przy startowaniu w przetargach w różnych państwach.

UE przebuduje system zamówień publicznych. Mniej procedur, większa rola jakości i europejskich dostawców
UE przebuduje system zamówień publicznych. Mniej procedur, większa rola jakości i europejskich dostawców

Cena nie ma już dominować. Minimum 30 proc. za jakość

Jedną z najważniejszych zmian ma być przesunięcie akcentu z najniższej ceny na relację ceny do jakości.

Standardową metodą udzielania zamówień ma zostać Best Price-Quality Ratio. Komisja zakłada, że jakość będzie odpowiadała co do zasady za co najmniej 30 proc. oceny oferty.

W kontraktach wymagających dużego udziału pracy ludzkiej udział kryteriów jakościowych miałby wynosić minimum 50 proc.

Dla przetargów transportowych mogłoby to zwiększyć znaczenie parametrów, które już dzisiaj pojawiają się w zamówieniach na autobusy i tabor kolejowy: właściwości środowiskowych, innowacyjności, bezpieczeństwa, odporności łańcucha dostaw czy parametrów eksploatacyjnych.

Komisja wskazuje również możliwość szerszego uwzględniania kryteriów społecznych i środowiskowych.

Europejska preferencja, ale z ograniczeniami

Drugi istotny kierunek reformy dotyczy pozycji europejskich przedsiębiorstw w przetargach.

Bruksela chce umożliwić zamawiającym bardziej strategiczne wykorzystywanie publicznych pieniędzy. Nie oznacza to jednak automatycznej zasady wyboru producenta z UE.

Możliwość ograniczenia dostępu do zamówień ma dotyczyć przede wszystkim sytuacji, w których państwo trzecie nie zapewnia europejskim firmom porównywalnego dostępu do własnego rynku.

Dodatkowe restrykcje mogłyby być stosowane, gdy uzależnienie od dostawców spoza UE powodowałoby zagrożenie dla bezpieczeństwa dostaw albo bezpieczeństwa gospodarczego Unii.

„Europejskie pieniądze publiczne powinny, wszędzie tam, gdzie jest to możliwe, tworzyć miejsca pracy, inwestycje i możliwości w Europie, zamiast wypełniać portfele zamówień naszych konkurentów” – powiedział Stéphane Séjourné.

UE przebuduje system zamówień publicznych. Mniej procedur, większa rola jakości i europejskich dostawców
UE przebuduje system zamówień publicznych. Mniej procedur, większa rola jakości i europejskich dostawców

Co to może oznaczać dla przetargów autobusowych?

Dla europejskiego rynku autobusowego szczególnie istotne są dwa elementy reformy: większa waga jakości oraz możliwość uwzględniania bezpieczeństwa dostaw.

W obecnych przetargach na autobusy cena często odpowiada za 60 proc. punktacji, a pozostałe punkty przyznawane są m.in. za parametry techniczne, zużycie energii, gwarancję czy rozwiązania eksploatacyjne.

Przy proponowanym podejściu kryteria pozacenowe miałyby stać się stałym i mocniejszym elementem systemu, a nie jedynie możliwością pozostawioną zamawiającemu.

Znaczenie może mieć również pochodzenie komponentów i zdolność producenta do zapewnienia ciągłości dostaw. Ten element jest szczególnie istotny przy zamówieniach wieloletnich, obejmujących nie tylko dostawę pojazdów, ale także baterie, części zamienne, oprogramowanie i obsługę serwisową.

Jeden cyfrowy rynek zamówień w UE

Komisja chce również połączyć krajowe platformy zakupowe w jeden unijny cyfrowy ekosystem zamówień publicznych.

Firma zarejestrowana w jednym z połączonych systemów miałaby móc startować w postępowaniach w innych państwach bez ponownego składania części tych samych dokumentów.

Rozwiązanie ma przede wszystkim zwiększyć udział MŚP oraz przedsiębiorstw startujących w przetargach poza własnym krajem.

Dla branży autobusowej może to mieć znaczenie zwłaszcza dla producentów komponentów, systemów ITS, urządzeń pokładowych, ładowarek i firm serwisowych, które dzisiaj muszą mierzyć się z odmiennymi krajowymi platformami oraz wymaganiami administracyjnymi.

Największa zmiana proponowanego systemu nie sprowadza się więc do redukcji liczby stron przepisów. Komisja chce równocześnie uprościć procedury, zwiększyć znaczenie jakości i bezpieczeństwa dostaw oraz dać zamawiającym większą możliwość traktowania zamówień publicznych jako instrumentu europejskiej polityki gospodarczej.

Komentarze