Witamy na stronie Transinfo.pl Nie widzisz tego artykułu, bo blokujesz reklamy, korzystając z Adblocka. Oto co możesz zrobić: Wypróbuj subskrypcję TransInfo.pl (już od 15 zł za rok), która ograniczy Ci reklamy i nie zobaczysz tego komunikatu Już subskrybujesz TransInfo.pl? Zaloguj się

Tragiczny wypadek polskiego autokaru na Węgrzech. 12 osób nie żyje, dziesięć w ciężkim stanie

infobus
16.08.2026 14:00
0 Komentarzy

Dwanaście osób zginęło, a dziesięć pozostaje w ciężkim stanie po tragicznym wypadku polskiego autokaru na autostradzie M3 na Węgrzech. Pojazdem podróżowało 59 Polaków, głównie mieszkańców Podkarpacia, wracających z pielgrzymki z Bośni i Hercegowiny.

Ranni trafili do szpitali w kilku węgierskich miastach. Polska wysłała na miejsce zespół medyczny i konsularny, który ma ocenić możliwość transportu poszkodowanych do kraju. Minister infrastruktury Dariusz Klimczak zlecił natomiast wzmocnione kontrole przewoźników i autokarów.

Rozkład jazdy:

  1. Jak doszło do tragicznego wypadku polskiego autokaru na autostradzie M3 na Węgrzech i jaki jest aktualny bilans ofiar?
  2. Jakie działania podjęły polskie władze, aby pomóc rannym i umożliwić ich transport do Polski?
  3. Co wiadomo o możliwych przyczynach wypadku i jakie dodatkowe kontrole przewoźników oraz autokarów zarządziło Ministerstwo Infrastruktury?
Wypadek polskiego autobusu na Węgrzech
Wypadek polskiego autobusu na Węgrzech/źródło: FB

Pielgrzymi wracali do Polski

Do tragedii doszło w nocy z soboty na niedzielę, około godz. 1, na autostradzie M3 we wschodniej części Węgier. Wypadek wydarzył się w okolicy miejscowości Mezőkeresztes. Autokar poruszał się w kierunku Nyíregyházy.

Według informacji przekazanych przez węgierską policję pojazd wypadł z drogi, znalazł się w rowie i przewrócił. W autokarze znajdowało się 59 obywateli Polski.

Bilans tragedii jest bardzo poważny. Śmierć poniosło 12 osób. W pierwszych komunikatach informowano o siedmiu osobach w bardzo ciężkim stanie i 40 lżej rannych. Późniejsze informacje przekazane przez polskie władze mówiły już o dziesięciu osobach w ciężkim stanie oraz 37 osobach z lżejszymi obrażeniami.

Podkarpacki Urząd Wojewódzki poinformował, że pasażerowie autokaru wracali do kraju z pielgrzymki z Bośni i Hercegowiny. Byli to przede wszystkim mieszkańcy województwa podkarpackiego, a organizatorem wyjazdu było biuro z Iwonicza-Zdroju.

Po otrzymaniu informacji o tragedii wojewoda podkarpacka Teresa Kubas-Hul zwołała sztab kryzysowy z udziałem służb.

Poszkodowani zostali przewiezieni do szpitali. Początkowo informowano przede wszystkim o placówkach w Egerze i Miszkolcu. Później polskie MSZ przekazało, że ranni znajdują się łącznie w czterech większych miastach wschodnich Węgier – Miszkolcu, Debreczynie, Nyíregyházie i Egerze.

Ambasada pracuje w trybie kryzysowym

Po wypadku uruchomione zostały polskie służby konsularne. Wicepremier i minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski poinformował, że Polska pozostaje w kontakcie z władzami węgierskimi.

Ambasada RP w Budapeszcie rozpoczęła pracę w trybie kryzysowym. Konsulowie pozostają w stałym kontakcie z lokalnymi służbami oraz szpitalami, do których przewieziono rannych.

Uruchomiono również specjalną infolinię przeznaczoną dla rodzin i bliskich osób podróżujących autokarem. MSZ zaapelowało, aby korzystały z niej przede wszystkim osoby bezpośrednio zainteresowane uzyskaniem informacji o swoich bliskich.

Na Węgry skierowano ponadto dodatkowych pracowników polskiej służby konsularnej. Wiceminister spraw zagranicznych Wojciech Zajączkowski informował, że zespół wsparcia obejmuje trzech konsulów. Ich zadaniem jest pomoc ambasadzie m.in. przy organizowaniu transportu poszkodowanych z czterech miast, w których zostali hospitalizowani, do Budapesztu, a następnie do Polski.

Specjalny samolot z medykami poleciał na Węgry

Premier Donald Tusk zdecydował o wysłaniu na Węgry specjalnego samolotu z przedstawicielami polskich służb. W niedzielę wieczorem z warszawskiego lotniska wojskowego wystartował rządowy Boeing.

Na pokładzie znaleźli się przedstawiciele Ministerstwa Spraw Zagranicznych i Ministerstwa Zdrowia, dyplomaci oraz medycy z Zespołu Pomocy Humanitarno-Medycznej.

Wiceminister zdrowia Katarzyna Kacperczyk poinformowała, że na Węgry skierowano sześcioosobowy zespół medyczny. W jego skład weszli anestezjolog, chirurg, ortopeda oraz trzech ratowników medycznych.

Ich zadaniem jest przede wszystkim dokładna ocena stanu zdrowia rannych oraz ustalenie, którzy pacjenci mogą zostać bezpiecznie przewiezieni do Polski.

– Celem naszego wyjazdu jest dokonanie oceny sytuacji, przede wszystkim stanu zdrowia pacjentów, szczególnie pod kątem możliwości przetransportowania poszkodowanych w tym wypadku do kraju – mówiła przed wylotem wiceminister zdrowia.

Kilka możliwości transportu rannych do Polski

Polskie służby przygotowały różne warianty transportu poszkodowanych. Ostateczna decyzja będzie uzależniona od stanu zdrowia poszczególnych pacjentów i oceny lekarzy.

Do dyspozycji pozostaje rządowy Boeing, ale przygotowano także wojskowy samolot CASA stacjonujący w Krakowie oraz dwa specjalistyczne samoloty Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.

Jeżeli w przypadku części pacjentów lepszym rozwiązaniem okaże się transport drogowy, możliwe będzie wykorzystanie karetek, które przewiozą rannych przez Słowację.

Ministerstwo Zdrowia zapewnia, że system przyjęcia poszkodowanych po polskiej stronie został przygotowany.

Ranni mają trafiać przede wszystkim na Podkarpacie

Ze względu na to, że większość uczestników pielgrzymki pochodzi z Podkarpacia, resort zdrowia chce w miarę możliwości kierować rannych do szpitali położonych jak najbliżej ich miejsca zamieszkania.

Pierwszym wyborem mają być placówki w Rzeszowie. W przypadku osób, które będą wymagały bardziej specjalistycznego leczenia, przygotowane zostały jednak również miejsca w ośrodkach wysokospecjalistycznych.

Do dyspozycji pozostają m.in. szpital MSWiA w Warszawie oraz Wojskowy Instytut Medyczny przy ul. Szaserów. Możliwe jest także wykorzystanie uniwersyteckich szpitali klinicznych.

Decyzje dotyczące miejsca dalszego leczenia mają być podejmowane indywidualnie, po przeprowadzeniu oceny medycznej na Węgrzech.

Nie wszystkie ofiary zostały jeszcze zidentyfikowane

Osobnym zadaniem polskich służb konsularnych jest pomoc rodzinom osób, które zginęły.

Według informacji przekazanych przez wiceszefa MSZ nie udało się jeszcze zidentyfikować wszystkich 12 ofiar śmiertelnych. W ich przypadku mają zostać uruchomione odpowiednie procedury konsularne związane m.in. ze sprowadzeniem ciał do Polski.

Co było przyczyną wypadku?

Przyczyny tragedii są wyjaśniane przez węgierskie służby. Według wstępnych informacji pojazd wypadł z jezdni, wpadł do rowu i przewrócił się.

W pierwszych doniesieniach pojawiła się informacja, że kierowca mógł zasnąć podczas jazdy. Wiceminister infrastruktury Stanisław Bukowiec mówił natomiast o wstępnych, niepotwierdzonych informacjach wskazujących na możliwość zaśnięcia lub zasłabnięcia osoby prowadzącej pojazd. Na obecnym etapie nie należy więc traktować żadnej z tych wersji jako ostatecznie ustalonej przyczyny tragedii.

Węgierska policja przesłuchała obu kierowców znajdujących się w autokarze. Jeden z nich został następnie zwolniony, drugi natomiast zatrzymany.

Jak przekazał wiceminister spraw zagranicznych Wojciech Zajączkowski, na tym etapie nie ma informacji o przedstawieniu zatrzymanemu zarzutów. Węgierska policja uznała jednak, że okoliczności uzasadniają jego zatrzymanie.

Wypadek polskiego autobusu na Węgrzech
Wypadek polskiego autobusu na Węgrzech/źródło: FB

Minister infrastruktury zlecił kontrolę przewoźnika

Wypadek spowodował również działania po stronie Ministerstwa Infrastruktury i Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego.

Minister infrastruktury Dariusz Klimczak poinformował, że odbył rozmowy z przedstawicielami GITD i oczekuje na wyniki kontroli przewoźnika, którego autokar uczestniczył w wypadku.

– Nie ma zgody na kompromisy w kwestii bezpieczeństwa – podkreślił minister.

Kontrola przewoźnika ma być jednym z elementów działań podjętych po tragedii. Dariusz Klimczak zlecił jednocześnie wzmocnienie kontroli firm przewozowych i autokarów.

Kontrole stanu pojazdów i czasu pracy kierowców

Inspektorzy mają szczególnie dokładnie sprawdzać trzy obszary: stan techniczny autokarów, czas pracy i odpoczynku kierowców oraz sposób przewożenia pasażerów.

Kontrole autokarów były prowadzone również przed wypadkiem. Wiceminister infrastruktury Stanisław Bukowiec przypomniał, że od 26 czerwca trwa akcja „Bezpieczny Autokar”.

Do połowy lipca inspektorzy GITD sprawdzili w jej ramach ponad 3,5 tys. autokarów.

Resort przypomina również, że kontrola konkretnego pojazdu może zostać przeprowadzona jeszcze przed rozpoczęciem wycieczki czy pielgrzymki. Potrzebę sprawdzenia autokaru mogą zgłosić zarówno organizatorzy wyjazdu, jak i jego uczestnicy. Zgłoszenie może trafić do wojewódzkiej Inspekcji Transportu Drogowego lub policji.

Kondolencje z Polski i Węgier

Po tragedii kondolencje rodzinom i bliskim ofiar przekazali przedstawiciele najwyższych władz państwowych.

Prezydent Karol Nawrocki napisał, że z głębokim bólem przyjął wiadomość o wypadku i łączy się z rodzinami oraz bliskimi ofiar. Premier Donald Tusk przekazał wyrazy współczucia i podziękował węgierskim służbom za prowadzoną akcję ratunkową.

Kondolencje złożyli również m.in. wicepremier i minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski, wicepremier i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz oraz minister infrastruktury Dariusz Klimczak.

Wyrazy współczucia napłynęły także ze strony węgierskiej. Szefowa węgierskiej dyplomacji Anita Orban zapewniła o solidarności z Polakami oraz gotowości do udzielenia wszelkiej możliwej pomocy i wsparcia.

Najważniejszym zadaniem pozostaje obecnie pomoc rannym i ustalenie możliwości ich powrotu do Polski. Równolegle węgierskie służby prowadzą postępowanie, które ma wyjaśnić dokładne okoliczności i przyczynę tragicznego wypadku polskiego autokaru.

Komentarze