Witamy na stronie Transinfo.pl Nie widzisz tego artykułu, bo blokujesz reklamy, korzystając z Adblocka. Oto co możesz zrobić: Wypróbuj subskrypcję TransInfo.pl (już od 15 zł za rok), która ograniczy Ci reklamy i nie zobaczysz tego komunikatu Już subskrybujesz TransInfo.pl? Zaloguj się

Częstochowa: zarzuty dla kierowcy autobusu MPK po wypadku na przejeździe

infobus
21.07.2026 17:06
0 Komentarzy

21 lipca 2026 r. Prokuratura Rejonowa Częstochowa-Północ postawiła 47-letniemu kierowcy autobusu miejskiego dwa zarzuty związane z wypadkiem na przejeździe kolejowym w Częstochowie.

Podejrzany został objęty dozorem policji, poręczeniem majątkowym i zawieszeniem w wykonywaniu zawodu. Śledczy analizują jego zachowanie przed zderzeniem samochodu osobowego z pociągiem oraz odjazd bez udzielenia pomocy. O innym tragicznym zdarzeniu z udziałem pojazdu komunikacji miejskiej pisaliśmy już wcześniej w TransInfo.pl.

Rozkład jazdy:

  1. Jakie zarzuty usłyszał kierowca autobusu?
  2. Gdzie doszło do wypadku samochodu z pociągiem?
  3. Jakie środki zapobiegawcze zastosowała prokuratura?
Kierowca autobusu nie udzielił pomocy poszkodowanym. Grozi mu osiem lat więzienia / fot. PKP PLK
Kierowca autobusu nie udzielił pomocy poszkodowanym. Grozi mu osiem lat więzienia / fot. PKP PLK

Dwa zarzuty dla kierowcy autobusu

Prokuratura Rejonowa Częstochowa-Północ zarzuciła 47-letniemu kierowcy autobusu miejskiego sprowadzenie bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym oraz nieudzielenie pomocy osobom poszkodowanym w wypadku.

Według śledczych pokrzywdzonym groziło bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Materiały dotyczące zachowania kierowcy autobusu zostały wyłączone z głównego śledztwa do odrębnego postępowania. Sprawa pozostaje na etapie śledztwa. Podejrzany nie przyznał się do zarzucanych mu czynów i odmówił składania wyjaśnień.

Do zdarzenia doszło 20 czerwca 2026 r. na przejeździe drogowo-kolejowym łączącym ul. Główną z ul. Mała Warszawka w Częstochowie. Kierujący samochodem marki Opel, pomimo migających czerwonych świateł sygnalizacji, ruszył i wjechał na tory bezpośrednio przed nadjeżdżający pociąg towarowy.

Samochodem podróżowały dwie osoby. Jego 19-letni kierowca nadal przebywa w szpitalu, natomiast 16-letni pasażer wrócił już do domu.

Kierowca autobusu nie udzielił pomocy poszkodowanym. Grozi mu osiem lat więzienia / fot. PKP PLK
Kierowca autobusu nie udzielił pomocy poszkodowanym. Grozi mu osiem lat więzienia / fot. PKP PLK

Autobus podjechał bezpośrednio za Oplem

Na nagraniu udostępnionym kilka dni po zdarzeniu przez PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. widać, że Opel zatrzymał się przed skrętem, ale znajdował się już za sygnalizatorem nadającym czerwone światło.

Następnie za samochodem pojawił się autobus miejski. Pojazd komunikacji miejskiej nie miał skręcać na przejazd, lecz kontynuować jazdę prosto boczną jezdnią ul. Głównej, przy której znajduje się przystanek.

Kierowca autobusu podjechał na niewielką odległość od Opla. Po chwili samochód osobowy ruszył w kierunku przejazdu, zwalniając autobusowi drogę, i znalazł się przed nadjeżdżającym pociągiem towarowym.

„Według prokuratora do popełnienia przestępstwa doszło poprzez dojeżdżanie przez kierowcę autobusu na niewielką odległość do samochodu marki Opel i oddalenie się z miejsca zdarzenia bez udzielenia pomocy poszkodowanym” – poinformował Tomasz Ozimek, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Częstochowie.

Kierowca autobusu nie udzielił pomocy poszkodowanym. Grozi mu osiem lat więzienia / fot. PKP PLK
Kierowca autobusu nie udzielił pomocy poszkodowanym. Grozi mu osiem lat więzienia / fot. Policja

Odjazd bez udzielenia pomocy

Drugim elementem analizowanym przez prokuraturę jest zachowanie kierowcy po zderzeniu samochodu z pociągiem. Według zarzutu mężczyzna oddalił się z miejsca wypadku bez udzielenia pomocy poszkodowanym.

Śledczy oceniają zarówno sposób, w jaki autobus zbliżył się do samochodu oczekującego przed przejazdem, jak i późniejsze zachowanie kierowcy komunikacji miejskiej.

Prokuratura nie rozstrzyga w tym postępowaniu odpowiedzialności 47-latka za samo wjechanie Opla na tory. Postawione zarzuty dotyczą sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy oraz nieudzielenia pomocy.

Prokurator zastosował wobec kierowcy autobusu trzy środki zapobiegawcze. Podejrzany został objęty dozorem policji i musi wpłacić 5.000 PLN poręczenia majątkowego. 47-latek został również zawieszony w wykonywaniu zawodu kierowcy autobusu. Oznacza to, że w czasie trwania postępowania nie może prowadzić pojazdów wykorzystywanych w komunikacji miejskiej. Za zarzucane czyny grozi kara do ośmiu lat pozbawienia wolności.

Komentarze