Autobusy z Kielc jednak pojadą na Ukrainę? Fundacja zbiera 500 tys. zł i omija polityków PiS
11 czerwca 2026 roku sprawa 15 wycofanych z eksploatacji autobusów miejskich z Kielc dla ukraińskiej Winnicy wróciła w nowej formule.
Sprawa dotyczy 15 autobusów z większej puli 40 starszych pojazdów marki Solaris, zakupionych przez Kielce w latach 2009-2010. Są to autobusy wycofane z kieleckiej komunikacji miejskiej, ale nadal potencjalnie przydatne w mieście, które potrzebuje prostego, niezależnego od sieci trakcyjnej taboru. W warunkach wojennych. O politycznym sporze i granu na emocjach przez polityków PiS pisaliśmy już wcześniej w TransInfo.pl.
Rozkład jazdy:
- Dlaczego Winnica potrzebuje autobusów spalinowych?
- Dlaczego Kielce wycofały projekt uchwały o przekazaniu 15 autobusów?
- Ile chce zebrać Fundacja Sikorki na Ukrainie na zakup pojazdów?
Uchwała zdjęta z porządku obrad
Miasto Kielce planowało przekazać Winnicy 15 z 40 wycofanych z kieleckich ulic autobusów. Chodzi o pojazdy zakupione w latach 2009-2010, czyli około 17-letni tabor, który zakończył już regularną pracę w komunikacji miejskiej. Projekt uchwały miał być rozpatrywany podczas sesji Rady Miasta Kielce 11 czerwca 2026 roku. Ostatecznie jednak punkt został zdjęty z porządku obrad. Stało się to po krytyce części radnych oraz po decyzji mera Winnicy, Sergieja Morgunowa, który wycofał wcześniejszą prośbę o przekazanie pojazdów.
Prezydentka Kielc Agata Wojda przekazała, że mer Winnicy nie chciał, aby sprawa pomocy dla miasta żyjącego w warunkach wojny stała się narzędziem politycznego sporu.
„Mer Winnicy zrobił to, ponieważ nie chciał, aby sprawa pomocy dla miasta żyjącego w warunkach wojny stała się narzędziem politycznego sporu i powodem kolejnych podziałów. To gest, który zasługuje na najwyższy szacunek” – podkreśliła Agata Wojda, prezydentka Kielc.
Jednocześnie strona ukraińska miała przekazać mieszkańcom Kielc wyrazy wdzięczności za dotychczasowe wsparcie i solidarność. W tej sytuacji uchwała nie była już procedowana.
Autobusy są na bazie
W przestrzeni publicznej pojawiły się zarzuty dotyczące niegospodarności oraz stanu technicznego części pojazdów. Do tych informacji odniosła się Barbara Damian, dyrektor Zarządu Transportu Miejskiego w Kielcach. Jak wskazała, autobusy znajdują się na terenie bazy przewoźnika, gdzie prowadzona jest procedura ich wyceny i odbioru, a jeden z nich jest serwisowany.
PRZESIĄDŹ SIĘ NA:
„Autobusy znajdują się na terenie bazy przewoźnika, gdzie aktualnie prowadzona jest procedura ich wyceny i odbioru, a jeden z nich jest obecnie serwisowany” – wskazała Barbara Damian, dyrektor ZTM Kielce.
Winnica opiera znaczną część komunikacji miejskiej na transporcie elektrycznym, czyli tramwajach i trolejbusach. W normalnych warunkach to atut: transport elektryczny jest cichy, lokalnie bezemisyjny i dobrze pasuje do obsługi miejskich potoków pasażerskich. W warunkach wojny problemem stają się jednak blackouty i ataki na infrastrukturę energetyczną. W czasie przerw w dostawach prądu sieć tramwajowa i trolejbusowa może zostać zatrzymana. Wtedy tradycyjne autobusy spalinowe stają się taborem awaryjnym, pozwalającym utrzymać podstawową mobilność mieszkańców. Chodzi o dojazdy do pracy, szpitali, punktów pomocy, urzędów i miejsc ewakuacji.
„Autobusy dla Winnicy. Politycy blokują, my jedziemy dalej”.
Właśnie na ten aspekt zwraca uwagę Fundacja Sikorki na Ukrainie, która uruchomiła zbiórkę pod hasłem: „Autobusy dla Winnicy. Politycy blokują, my jedziemy dalej”.
„Tymczasem w Winnicy fizycznie nie ma czym jeździć. To nie jest kwestia luksusu czy wygody. To kwestia utrzymania funkcji życiowych miasta w trakcie wojny” – napisali organizatorzy zbiórki.
Celem zbiórki jest 500.000 PLN. Według organizatorów środki mają zostać przeznaczone na odkupienie od Kielc wspomnianych 15 autobusów i przekazanie ich bezpośrednio do Winnicy.
Na dzień podawany w materiałach zbiórka osiągnęła ponad 46.550 PLN, czyli około 9% celu. Wpłaciło 565 osób - w tym nasza redakcja - a do końca akcji pozostało 89 dni.
„Skoro politycy zawiedli, my bierzemy się do roboty” – napisała Fundacja Sikorki na Ukrainie. - „Naszym zadaniem jest wspieranie tych, którzy stawiają opór ruskiemu mirowi i chronią przed nim również nas” – podkreślili organizatorzy zbiórki.
Fundacja zaznacza też, że jeżeli zakup i przekazanie autobusów okaże się niemożliwe z przyczyn niezależnych od organizatora, środki zostaną przeznaczone na cele związane z ochroną cywilów przed rosyjskimi nalotami powietrznymi. Więcej na https://zrzutka.pl/4rcks2
Komentarze