Witamy na stronie Transinfo.pl Nie widzisz tego artykułu, bo blokujesz reklamy, korzystając z Adblocka. Oto co możesz zrobić: Wypróbuj subskrypcję TransInfo.pl (już od 15 zł za rok), która ograniczy Ci reklamy i nie zobaczysz tego komunikatu Już subskrybujesz TransInfo.pl? Zaloguj się

Polski kierowca autokaru pozostanie w areszcie na Węgrzech do 18 grudnia

infobus
20.09.2026 13:03
0 Komentarzy

18 września 2026 roku Prokuratura Okręgowa w Krośnie poinformowała o przedłużeniu tymczasowego aresztu polskiego kierowcy autokaru uczestniczącego w sierpniowej katastrofie na węgierskiej autostradzie M3.

Węgierski sąd zdecydował, że mężczyzna ma pozostać w areszcie do 18 grudnia 2026 roku. Kierowca odmówił złożenia wyjaśnień, a postanowienie o przedłużeniu aresztu nie jest prawomocne. O wcześniejszej decyzji sądu, który początkowo zastosował miesięczny areszt, pisaliśmy już wcześniej w TransInfo.pl.

    Rozkład jazdy:

    1. Dlaczego polski kierowca pozostanie w węgierskim areszcie przez kolejne trzy miesiące?
    2. Na jakim etapie znajduje się współpraca polskiej i węgierskiej prokuratury?
    3. Jakie są dotychczasowe ustalenia dotyczące katastrofy na autostradzie M3?
    Polski kierowca autokaru pozostanie w węgierskim areszcie do 18 grudnia
    Polski kierowca autokaru pozostanie w węgierskim areszcie do 18 grudnia

    Do 18 grudnia zamiast pierwotnego miesiąca aresztu

    Decyzję o przedłużeniu środka zapobiegawczego węgierski sąd podjął 16 września. Pierwsze postanowienie Sądu Rejonowego w Miszkolcu zakładało miesięczny areszt, którego okres miał zakończyć się 18 września.

    Nowa decyzja wydłuża więc pobyt kierowcy w areszcie o kolejne trzy miesiące. Jak przekazała rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Krośnie prokurator Marta Kolendowska-Matejczuk, postanowienie nie jest jeszcze prawomocne.

    Polski kierowca został po katastrofie przesłuchany przez węgierskie organy śledcze jako podejrzany. Z protokołu, który dotarł już do prokuratury w Krośnie, wynika, że skorzystał z prawa do odmowy składania wyjaśnień.

    Polski kierowca autokaru pozostanie w węgierskim areszcie do 18 grudnia
    Polski kierowca autokaru pozostanie w węgierskim areszcie do 18 grudnia

    Materiały z Węgier trafiają do Krosna

    Polska prokuratura równolegle prowadzi własne czynności związane z katastrofą. Do Krosna sukcesywnie przekazywane są materiały gromadzone przez węgierskie organy śledcze.

    Dokumentacja jest tłumaczona przez tłumacza przysięgłego języka węgierskiego. Pozwala to polskim śledczym analizować ustalenia dokonane na miejscu zdarzenia oraz czynności procesowe przeprowadzane wobec uczestników i świadków.

    Wcześniej polski prokurator oraz biegły z zakresu ruchu drogowego uczestniczyli na Węgrzech w ponownych oględzinach autokaru. W toku postępowania analizowane są m.in. stan techniczny pojazdu, dane dotyczące przebiegu podróży oraz czas pracy kierowców.

    Polski kierowca autokaru pozostanie w węgierskim areszcie do 18 grudnia
    Polski kierowca autokaru pozostanie w węgierskim areszcie do 18 grudnia

    Węgierscy śledczy wskazywali na zaśnięcie kierowcy

    Według dotychczasowych ustaleń przekazywanych przez prokuraturę regionu Borsod-Abaúj-Zemplén kierowca miał zasnąć za kierownicą wskutek zmęczenia. Autokar zjechał następnie przez pas awaryjny na skarpę i przewrócił się na bok.

    Mężczyzna jest podejrzany o nieumyślne spowodowanie wypadku drogowego skutkującego śmiercią wielu osób. Są to ustalenia węgierskich organów śledczych na obecnym etapie postępowania, a dokładne okoliczności i przyczyny zdarzenia nadal są badane.

    Polski kierowca autokaru pozostanie w węgierskim areszcie do 18 grudnia
    Polski kierowca autokaru pozostanie w węgierskim areszcie do 18 grudnia

    59 Polaków wracało z Medjugorie

    Do katastrofy doszło w nocy z 15 na 16 sierpnia na autostradzie M3 w rejonie miejscowości Mezőkeresztes w północno-wschodnich Węgrzech.

    Autokarem wracało z pielgrzymki do Medjugorie w Bośni i Hercegowinie 59 obywateli Polski, w tym 57 pasażerów i dwóch kierowców. Większość uczestników podróży pochodziła z województwa podkarpackiego, a dwie osoby z Małopolski.

    W katastrofie zginęło 12 osób. Według informacji przekazanych po zdarzeniu 10 poszkodowanych trafiło do szpitali w bardzo ciężkim stanie, a 37 osób odniosło lekkie obrażenia. Wszystkie ofiary śmiertelne były osobami dorosłymi z Podkarpacia.

    Komentarze