Witamy na stronie Transinfo.pl Nie widzisz tego artykułu, bo blokujesz reklamy, korzystając z Adblocka. Oto co możesz zrobić: Wypróbuj subskrypcję TransInfo.pl (już od 15 zł za rok), która ograniczy Ci reklamy i nie zobaczysz tego komunikatu Już subskrybujesz TransInfo.pl? Zaloguj się

14 naruszeń w białoruskim autokarze po kontroli przy Warszawie Zachodniej

infobus
04.08.2026 15:04
0 Komentarzy

27 lipca 2026 roku inspektorzy mazowieckiej Inspekcji Transportu Drogowego zatrzymali w pobliżu dworca Warszawa Zachodnia białoruski autokar jadący do Poznania i zakazali obu kierowcom dalszej jazdy do czasu odebrania odpoczynku.

Kontrola wykazała 14 naruszeń w 27 dniach, w tym 13 skróceń odpoczynku dziennego. Jeden z kierowców prowadził przez 15 godz. 20 min, czyli o 5 godz. 20 min za długo. O wakacyjnych kontrolach autokarów pisaliśmy już wcześniej w TransInfo.pl.

Rozkład jazdy:

  1. Ile naruszeń czasu pracy ujawniła kontrola tachografu?
  2. Jak długo prowadził autokar kierowca siedzący za kierownicą w chwili kontroli?
  3. Jakie konsekwencje ponieśli kierowcy i białoruski przewoźnik?

14 naruszeń w ciągu 27 dni pracy kierowców

Kontrolę autobusu rejsowego przeprowadzono w poniedziałek, 27 lipca, w pobliżu dworca Warszawa Zachodnia.

Autokar należał do przewoźnika z Białorusi i wykonywał międzynarodowy przewóz pasażerów z tego kraju do Polski. Docelowym punktem kursu miał być Poznań.

Pojazd prowadziła dwuosobowa załoga złożona z obywateli Białorusi. Inspektorzy sprawdzili dane z tachografu obejmujące ostatnie 27 dni pracy kierowców.

Analiza wykazała łącznie 14 naruszeń ustawy o transporcie drogowym. Zdecydowana większość dotyczyła nieprawidłowego odbierania dziennych okresów odpoczynku. (Gov.pl)

13 zbyt krótkich odpoczynków dziennych

Funkcjonariusze stwierdzili 13 przypadków skrócenia dziennego odpoczynku. Jeden z nich był krótszy od wymaganego wymiaru aż o 6 godz. i 47 min.

W tym przypadku kierowca powinien odebrać co najmniej dziewięć godzin nieprzerwanego odpoczynku. Z zapisów tachografu wynikało jednak, że odpoczywał tylko przez 2 godz. i 13 min.

Tak krótka przerwa nie zapewniała wymaganej regeneracji przed rozpoczęciem kolejnego okresu prowadzenia autobusu. Szczególne znaczenie miał charakter wykonywanej pracy, czyli międzynarodowy przewóz pasażerów autokarem rejsowym.

Za prawidłową organizację czasu pracy odpowiadają zarówno kierowcy, jak i przedsiębiorstwo organizujące przewóz. Harmonogram kursu powinien uwzględniać wymagane przerwy oraz odpoczynki całej załogi.

15 godz. i 20 min za kierownicą

Kierowca prowadzący pojazd w chwili kontroli przekroczył również dopuszczalny dzienny czas jazdy.

Mężczyzna prowadził autokar przez 15 godz. i 20 min. Maksymalny czas wynosił w tym przypadku dziesięć godzin, co oznacza przekroczenie limitu o 5 godz. i 20 min.

Było to czternaste naruszenie ujawnione podczas kontroli. Skala przekroczenia oraz wcześniejsze skrócenia odpoczynków przesądziły o wstrzymaniu dalszego kursu.

Inspektorzy nie pozwolili na kontynuowanie podróży po zakończeniu standardowych czynności kontrolnych. Obaj kierowcy musieli pozostać w Warszawie do czasu odebrania prawidłowego wymiaru odpoczynku.

Bezwzględny zakaz dalszej jazdy

Kontrola zakończyła się wydaniem obu kierowcom zakazu dalszego prowadzenia pojazdu. Miał on obowiązywać do momentu zakończenia wymaganego odpoczynku.

Oznaczało to przerwanie rejsu do Poznania. Autokar mógł ponownie wyjechać dopiero po spełnieniu wymagań dotyczących czasu pracy załogi.

Inspektorzy sporządzili protokół dokumentujący wszystkie naruszenia. Zebrane informacje będą również podstawą odrębnego postępowania dotyczącego działalności przewoźnika.

W komunikacie nie wskazano, w jaki sposób zorganizowano dalszą podróż pasażerów ani jak długo trwał postój autokaru w Warszawie.

6300 PLN mandatów dla kierowców

Pierwszy kierowca opłacił mandaty w łącznej wysokości 3700 PLN. Drugi został ukarany mandatami gotówkowymi na kwotę 2600 PLN.

Łączne sankcje nałożone bezpośrednio na członków załogi wyniosły więc 6300 PLN.

Na mandatach dla kierowców sprawa się nie zakończy. Wobec białoruskiego przedsiębiorstwa zostanie wszczęte postępowanie administracyjne, które może zakończyć się nałożeniem odrębnej kary.

Przepisy rozdzielają odpowiedzialność kierowcy i przewoźnika. Kierowca odpowiada za stwierdzone podczas prowadzenia pojazdu naruszenia, natomiast przedsiębiorstwo może ponieść konsekwencje niewłaściwego planowania oraz nadzorowania przewozu.

12 tys. PLN kaucji na poczet kary

Na poczet przewidywanej kary administracyjnej pobrano 12.000 PLN kaucji.

Wpłata zabezpiecza wykonanie przyszłej decyzji wobec zagranicznego przewoźnika. Jeżeli kaucja nie zostałaby uiszczona, autokar trafiłby na wyznaczony parking strzeżony.

Dalsze konsekwencje dla przedsiębiorstwa będą zależały od wyniku postępowania prowadzonego na podstawie protokołu kontroli.

Wysokość ostatecznej kary nie została jeszcze ustalona. Kwota 12 tys. PLN stanowi zabezpieczenie, a nie rozstrzygnięcie postępowania administracyjnego. (Gov.pl)

Tachograf pokazał przebieg pracy całej załogi

Kontrola tachografu pozwala odtworzyć okresy prowadzenia pojazdu, przerwy i odpoczynki kierowców. Dane są analizowane nie tylko dla dnia zatrzymania, ale również dla wcześniejszych tygodni pracy.

W przypadku białoruskiego autokaru inspektorzy sprawdzili okres 27 dni. Dzięki temu ujawniono powtarzające się skracanie odpoczynków, a nie tylko pojedyncze naruszenie popełnione podczas kursu do Polski.

Przy obsadzie dwuosobowej obecność drugiego kierowcy nie zwalnia przewoźnika z obowiązku zapewnienia każdemu członkowi załogi wymaganego odpoczynku. Czas przebywania w pojeździe nie zawsze może zostać uznany za pełnowartościowy odpoczynek dzienny.

Kontrola objęła więc sposób organizacji pracy całej załogi, a nie wyłącznie osobę siedzącą za kierownicą w momencie zatrzymania.

Zmęczenie kierowcy zagrożeniem dla pasażerów

Mazowiecka ITD zwraca uwagę, że prowadzenie pojazdu bez odpowiedniego odpoczynku wydłuża czas reakcji i ogranicza zdolność do bezpiecznego kierowania.

W przypadku autokaru skutki błędu mogą dotyczyć nie tylko kierowcy, ale również wszystkich pasażerów oraz innych uczestników ruchu. Ryzyko rośnie na długich trasach międzynarodowych, szczególnie gdy naruszenia powtarzają się przez kolejne dni.

Przekraczanie limitów czasu jazdy wpływa również na warunki konkurencji między przewoźnikami. Firma rezygnująca z obowiązkowych przerw może realizować kurs szybciej lub przy mniejszej liczbie kierowców niż przedsiębiorcy przestrzegający przepisów.

Dlatego naruszenia czasu pracy są traktowane jednocześnie jako zagrożenie dla bezpieczeństwa ruchu drogowego i przejaw nieuczciwej konkurencji na rynku przewozowym. (Gov.pl)

Komentarze