Witamy na stronie Transinfo.pl Nie widzisz tego artykułu, bo blokujesz reklamy, korzystając z Adblocka. Oto co możesz zrobić: Wypróbuj subskrypcję TransInfo.pl (już od 15 zł za rok), która ograniczy Ci reklamy i nie zobaczysz tego komunikatu Już subskrybujesz TransInfo.pl? Zaloguj się

„N” pojechało na wały zamiast na przystanek. MPK Wrocław wyjaśnia pomyłkę kierowcy

infobus
22.10.2026 15:15
0 Komentarzy

21 października 2026 roku we Wrocławiu doszło do nietypowego zdarzenia z udziałem autobusu miejskiego, który zamiast kontynuować zaplanowany kurs, znalazł się na drodze technicznej przy wale przeciwpowodziowym na Psim Polu.

Zaskoczeni byli zarówno pasażerowie, jak i mieszkańcy, którzy zobaczyli pojazd w miejscu nieprzeznaczonym do regularnej komunikacji miejskiej. Nagranie z przejazdu szybko trafiło do internetu, a sprawę opisały między innymi Radio Wrocław i „Gazeta Wrocławska”. Przewoźnik wyjaśnił już przyczynę zdarzenia oraz sposób, w jaki kierowca próbował samodzielnie wrócić na właściwą trasę.

Rozkład jazdy: autobus MPK Wrocław na wałach

  1. Jak przegubowy autobus linii N znalazł się na drodze technicznej przy Widawie?
  2. Dlaczego kierowca wypuścił pasażerów i nie wezwał od razu nadzoru ruchu?
  3. Co wykazała kontrola MPK i czy kierowcy grożą konsekwencje służbowe?
wrocław: Autobus miejski zjechał na drogę techniczną wzdłuż wałów. Kierowca pomylił trasę
wrocław: Autobus miejski zjechał na drogę techniczną wzdłuż wałów. Kierowca pomylił trasę

Linia N zamiast na trasę pojechała wzdłuż wału Widawy

W środę, 21 października, około godziny 7.30 kierowca przegubowego autobusu MPK Wrocław obsługującego linię N pomylił trasę podczas przejazdu przez Psie Pole. Zamiast kontynuować kurs zgodnie z rozkładem, skręcił w niewłaściwym miejscu i znalazł się wśród wąskich osiedlowych ulic. Sytuację utrudniały zaparkowane samochody oraz ograniczenia wjazdu, które uniemożliwiały prosty powrót na właściwą drogę.

Kierowca zdecydował się jechać dalej, szukając miejsca umożliwiającego zawrócenie. Ostatecznie 18-metrowy autobus dotarł na gruntową drogę techniczną biegnącą wzdłuż wału przeciwpowodziowego rzeki Widawy. Był to teren w rejonie przepompowni MPWiK, znacznie odbiegający od typowej trasy miejskiego autobusu.

Nietypowy przejazd zauważyli mieszkańcy okolicy, a jeden ze świadków nagrał autobus poruszający się po drodze gruntowej. Film pojawił się w mediach społecznościowych i szybko zaczął krążyć wśród wrocławian. Jak opisywała „Gazeta Wrocławska”, pojazd w pewnym momencie ugrzązł w mokrej ziemi, ale kierowcy udało się ruszyć i kontynuować jazdę.

Pasażerowie wysiedli. Kierowca sam szukał powrotu

Najbardziej problematyczny okazał się nie pierwszy błędny skręt, ale sposób reagowania na pomyłkę. Zgodnie z procedurami MPK kierowca, który zjedzie z wyznaczonej trasy i nie może bezpiecznie wrócić, powinien zatrzymać autobus i skontaktować się z nadzorem ruchu. Wówczas na miejsce może zostać wysłany radiowóz techniczny, którego pracownicy pomagają w bezpiecznym manewrowaniu pojazdem.

Tym razem kierujący zdecydował się rozwiązać problem samodzielnie. Ponieważ manewrowanie długim przegubowcem na wąskich drogach było utrudnione, wypuścił pasażerów i kontynuował poszukiwanie wyjazdu bez podróżnych na pokładzie. Według relacji pasażerów publikowanych w mediach społecznościowych część osób musiała później pokonać pieszo odcinek do najbliższego przystanku.

– Kierowca popełnił błąd, skręcił w złym miejscu – wyjaśnił Daniel Misiek, rzecznik MPK Wrocław, cytowany przez „Gazetę Wrocławską”. Przedstawiciel przewoźnika zaznaczył, że zamiast wezwać nadzór ruchu, kierujący próbował samodzielnie naprawić swoją pomyłkę, co doprowadziło do kolejnych komplikacji.

Po około 15 minutach kierowcy udało się wydostać z okolic wałów i wrócić na prawidłową trasę. Ostatecznie nikomu nic się nie stało, choć pasażerowie musieli wcześniej opuścić autobus i samodzielnie kontynuować podróż.

MPK sprawdziło trzeźwość i znajomość trasy

Po otrzymaniu informacji o zdarzeniu dyspozytor MPK skierował na miejsce nadzór ruchu. Pracownicy przewoźnika spotkali się z kierowcą, sprawdzili jego trzeźwość i przeprowadzili dodatkową weryfikację znajomości trasy. Badanie alkomatem dało wynik 0,00, a sprawdzenie wykazało, że kierowca zna przebieg linii N.

To ważne ustalenie, ponieważ pojawiły się spekulacje, że przyczyną nietypowego przejazdu mogły być utrudnienia drogowe. MPK stanowczo zdementowało doniesienia, jakoby kierowca celowo wybrał alternatywną trasę w celu ominięcia korków na ulicy Krzywoustego. Jak wyjaśnił Daniel Misiek, autobus poruszał się w przeciwnym kierunku niż ten, w którym ewentualne utrudnienia mogły wpływać na przejazd.

Przewoźnik ocenia więc zdarzenie jako pomyłkę kierowcy, po której nastąpiła seria niewłaściwych decyzji. Błędny skręt doprowadził do znalezienia się na drodze, z której trudno było wydostać się przegubowym autobusem. Samodzielna próba rozwiązania problemu wydłużyła czas powrotu do normalnej obsługi linii.

Komentarze