Witamy na stronie Transinfo.pl Nie widzisz tego artykułu, bo blokujesz reklamy, korzystając z Adblocka. Oto co możesz zrobić: Wypróbuj subskrypcję TransInfo.pl (już od 15 zł za rok), która ograniczy Ci reklamy i nie zobaczysz tego komunikatu Już subskrybujesz TransInfo.pl? Zaloguj się

Nie udało się wydobyć wagonów z Popradu. Kiedy kolejna próba?

inforail
18.07.2026 11:30
0 Komentarzy

Służbom kolejowym nadal nie udało się wydobyć wagonów, które po wykolejeniu pociągu towarowego w pobliżu Wierchomli wpadły do rzeki Poprad.

Jak poinformowała PAP przedstawicielka PKP Polskich Linii Kolejowych, operacja będzie możliwa dopiero po odbudowie uszkodzonego torowiska. Utrudnienia na linii kolejowej nr 96 między Nowym Sączem a Krynicą-Zdrojem nadal trwają. O wypadku pisaliśmy w InfoRail.pl.

Rozkład jazdy:

  1. Dlaczego wydobycie wagonów, które wpadły do rzeki Poprad, nie może rozpocząć się od razu?
  2. Jakie prace wykonano podczas nocnej akcji ratunkowej po wykolejeniu pociągu towarowego w pobliżu Wierchomli?
  3. Jakie utrudnienia nadal występują na linii kolejowej nr 96 oraz kto bada przyczyny wykolejenia pociągu?

Nocna akcja z wykorzystaniem specjalistycznego dźwigu

W nocy z piątku na sobotę kolejarze prowadzili intensywne prace przy usuwaniu skutków wykolejenia.

Około godziny 1.15 zamknięto drogę wojewódzką nr 971 biegnącą wzdłuż linii kolejowej, aby umożliwić pracę specjalistycznego dźwigu szynowego.

Dzięki wykorzystaniu ciężkiego sprzętu udało się postawić na tory dwa wykolejone wagony.

17 wagonów trafiło do Nowego Sącza

Po zakończeniu nocnej operacji 17 wagonów uczestniczących w zdarzeniu zostało odstawionych na tor boczny w Nowym Sączu.

Tam zostaną poddane szczegółowym oględzinom przez Państwową Komisję Badania Wypadków Kolejowych, która prowadzi postępowanie mające wyjaśnić przyczyny wykolejenia.

Wagony w Popradzie trzeba będzie poczekać

Największym wyzwaniem pozostaje wydobycie wagonów, które po wykolejeniu znalazły się w nurcie rzeki Poprad.

Jak wyjaśniła Anna Majewska-Pawluk z zespołu prasowego PKP PLK, obecnie nie ma możliwości przeprowadzenia tej operacji.

– Dopiero po naprawie torów specjalistyczny dźwig szynowy będzie mógł przystąpić do wyciągania wagonów, które znajdują się w nurcie rzeki Poprad. Bez odbudowy torowiska nie będzie to możliwe – powiedziała PAP przedstawicielka PKP PLK.

Najpierw usunięcie wagonów ze szlaku

W sobotę od strony Muszyny na miejsce zdarzenia ma wjechać specjalistyczny pojazd przeznaczony do usuwania wagonów pozostających jeszcze na torach.

Dopiero po oczyszczeniu szlaku kolejarze będą mogli rozpocząć odbudowę infrastruktury kolejowej.

Według PKP PLK torowisko zostało poważnie uszkodzone w dwóch miejscach, co dodatkowo komplikuje prowadzenie prac.

Naprawa potrwa jeszcze co najmniej dobę

Prace prowadzone są nieprzerwanie przez całą dobę, jednak na obecnym etapie nie można wskazać dokładnego terminu przywrócenia ruchu.

Wstępne szacunki PKP Polskich Linii Kolejowych wskazują, że zarówno naprawa torowiska, jak i wydobycie wagonów z rzeki mogą potrwać co najmniej kolejną dobę.

Przyczyny wykolejenia nadal nieznane

Okoliczności wykolejenia pociągu towarowego nie zostały jeszcze ustalone.

Wyjaśnieniem przyczyn zdarzenia zajmuje się Państwowa Komisja Badania Wypadków Kolejowych, której przedstawiciele prowadzą oględziny miejsca wypadku oraz analizują zabezpieczony materiał dowodowy.

Nadal obowiązuje zastępcza komunikacja autobusowa

Do czasu zakończenia prac utrzymują się utrudnienia w ruchu kolejowym na odcinku Nowy Sącz – Krynica-Zdrój.

Przewoźnicy nadal zapewniają pasażerom zastępczą komunikację autobusową, która obowiązuje do czasu przywrócenia przejezdności linii nr 96.

Komentarze