Kraków: Kiedy pojedziemy linią KST do Mistrzejowic?
Budowa nowej linii tramwajowej do Mistrzejowic w Krakowie weszła w decydującą fazę. Po nowo wybudowanym torowisku odbył się przejazd testowy tramwaju, który przejechał również przez nowy tunel. To jeden z najważniejszych sygnałów świadczących o zbliżaniu się inwestycji do zakończenia.
Jednocześnie miasto studzi oczekiwania dotyczące uruchomienia trasy dokładnie w terminie umownym. Choć wykonawca – firma Gülermak – nadal deklaruje osiągnięcie pierwszego dnia dostępności 31 sierpnia, Zarząd Dróg Miasta Krakowa ocenia, że bardziej realnym terminem jest połowa września. O przejeździe testowym pisaliśmy w InfoTram.pl.
Rozkład jazdy:
- Kiedy zgodnie z umową powinien zostać osiągnięty pierwszy dzień dostępności nowej linii tramwajowej do Mistrzejowic?
- Dlaczego Zarząd Dróg Miasta Krakowa ocenia, że bardziej realnym terminem zakończenia inwestycji jest połowa września?
- Jakie konsekwencje finansowe poniesie wykonawca, jeśli nie zakończy prac do 31 sierpnia 2026 roku?
Tramwaj po raz pierwszy na nowej trasie
Jeżeli wykonawca nie zakończy inwestycji w terminie, od 1 września rozpoczęte zostanie naliczanie kar umownych. Za każdy dzień zwłoki będzie to 50 tys. zł. Kraków podkreśla jednocześnie, że nie odbierze linii, dopóki nie będzie ona kompletna i bezpieczna dla pasażerów.
Przejazd testowy tramwaju po nowym torowisku jest ważnym etapem poprzedzającym oddanie inwestycji do użytkowania. W przypadku krakowskiej trasy do Mistrzejowic próby objęły również przejazd przez nowy tunel tramwajowy.
Oznacza to, że inwestycja weszła w etap prac odbiorowych i przygotowań do uruchomienia regularnej komunikacji.
Nowa linia ma zdecydowanie poprawić dostęp do transportu publicznego dla dziesiątek tysięcy mieszkańców tej części Krakowa. Zanim jednak pojawią się na niej tramwaje z pasażerami, konieczne jest zakończenie wszystkich wymaganych robót, odbiorów i formalności.
31 sierpnia pozostaje terminem umownym
Kluczową datą pozostaje 31 sierpnia 2026 roku. Zgodnie z aneksem do umowy jest to tzw. pierwszy dzień dostępności.
Nie chodzi więc jedynie o zakończenie zasadniczych robót budowlanych. Do tego momentu powinny zostać usunięte wszystkie przeszkody uniemożliwiające prowadzenie regularnego ruchu tramwajowego, prace powinny być zakończone, a dla inwestycji musi zostać wydane pozwolenie na użytkowanie przez Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego.
Wykonawca, firma Gülermak, podtrzymuje deklarację osiągnięcia tego etapu 31 sierpnia.
Krakowscy urzędnicy są jednak bardziej ostrożni.
ZDMK: realna jest połowa września
Miasto obserwuje w ostatnim czasie wyraźne przyspieszenie robót. Zwiększyła się również liczba osób pracujących przy inwestycji. Według ZDMK jest to m.in. efekt nacisków wywieranych na wykonawcę.
Mimo większego tempa prac miejska jednostka ocenia, że zakończenie całego procesu do końca sierpnia może okazać się niemożliwe.
– Od kilku tygodni, po naciskach miasta na prowadzącą inwestycję firmę Gülermak, widać wyraźne przyspieszenie prac i zwiększenie liczby zaangażowanych w nie pracowników. Analizując faktyczny postęp prac, posiadane dokumenty odbiorowe oraz doświadczenia z innych podobnych inwestycji, oceniam, że dotrzymanie deklarowanego terminu nie będzie możliwe. W oparciu o tę analizę realnym terminem zakończenia prac i uzyskania pierwszego dnia dostępności jest połowa września – wskazuje Jarosław Tabor, dyrektor Zarządu Dróg Miasta Krakowa.
Nie oznacza to jednak formalnego przesunięcia terminu kontraktowego.
Jeśli Gülermak zdąży, miasto odbierze inwestycję
ZDMK zaznacza, że termin zapisany w umowie pozostaje niezmieniony. Nadal jest nim 31 sierpnia.
Jeżeli Gülermak zdoła do tego czasu zakończyć wszystkie wymagane prace i spełnić warunki umożliwiające osiągnięcie pierwszego dnia dostępności, miasto deklaruje gotowość do przeprowadzenia odbioru bez niepotrzebnej zwłoki.
– Jeśli wykonawca zdoła zakończyć wszystkie prace zgodnie z umową do tego dnia, inwestycja zostanie odebrana bez zbędnej zwłoki – zapewnia Jarosław Tabor.
Kraków przygotowuje się jednak równocześnie na scenariusz, w którym nie wszystkie prace zostaną ukończone przed końcem sierpnia.
50 tys. zł kary za każdy dzień opóźnienia
Konsekwencje niedotrzymania terminu zostały określone w kontrakcie. Jeżeli pierwszy dzień dostępności nie zostanie osiągnięty do 31 sierpnia, od następnego dnia automatycznie rozpoczęte zostanie naliczanie kar.
Za każdy dzień zwłoki wykonawca ma zapłacić 50 tys. zł.
Przy tygodniowym opóźnieniu oznaczałoby to 350 tys. zł, a przy dwóch tygodniach – 700 tys. zł kar umownych.
– Jeśli prace nie zostaną zakończone do 31 sierpnia, od 1 września automatycznie rozpocznie się naliczanie kar umownych, zgodnie z zapisami kontraktu – zaznacza dyrektor ZDMK.
To jednak niejedyny mechanizm finansowy zabezpieczający interes miasta.
Bez pierwszego dnia dostępności nie ma wynagrodzenia
Specyfika przedsięwzięcia sprawia, że partner prywatny nie otrzymuje wynagrodzenia związanego z realizacją umowy przed osiągnięciem pierwszego dnia dostępności.
Do tej pory płatności z tego tytułu nie zostały więc uruchomione.
Oznacza to, że wykonawca ma zarówno czasową, jak i finansową motywację do możliwie szybkiego zakończenia robót, przeprowadzenia procedur odbiorowych i uzyskania wymaganych zgód.
Jednocześnie miasto zapowiada, że nie zamierza przyspieszać odbiorów kosztem jakości wykonania inwestycji.
Kraków nie odbierze niekompletnej linii
Stanowisko ZDMK w sprawie odbiorów jest jednoznaczne. Nowa trasa nie zostanie przejęta, dopóki inspektorzy nie potwierdzą zakończenia prac.
Ewentualne usterki mogą mieć wyłącznie charakter drobny – taki, który pozwala na ich szybkie usunięcie już podczas bezpiecznej eksploatacji linii.
Jeżeli stwierdzone zostaną poważniejsze problemy albo nieukończone elementy mające wpływ na bezpieczeństwo lub prawidłowe funkcjonowanie trasy, odbiór nie nastąpi. Miasto deklaruje, że zasada ta będzie obowiązywać nawet wtedy, gdy oznaczałoby to późniejsze rozpoczęcie przewozów pasażerskich.
Miasto gotowe do uruchomienia tramwajów
Po stronie Krakowa trwają jednocześnie przygotowania do możliwie szybkiego rozpoczęcia regularnego ruchu.
Służby miejskie mają być w pełnej gotowości, aby po spełnieniu wszystkich wymogów formalnych i technicznych przeprowadzić proces uruchamiania nowej trasy bez niepotrzebnych opóźnień.
Kluczowe pozostają jednak zakończenie prac, odbiory oraz uzyskanie pozwolenia na użytkowanie.
Dopiero wówczas możliwe będzie rozpoczęcie regularnego przewozu pasażerów.
Przejazd próbny ważnym krokiem przed otwarciem
Pojawienie się tramwaju na nowym torowisku pokazuje, że inwestycja znajduje się już na bardzo zaawansowanym etapie. Szczególnie symboliczny był próbny przejazd przez nowy tunel, będący jednym z najważniejszych elementów całego przedsięwzięcia.
Próby nie oznaczają jednak automatycznie, że trasa jest już gotowa do przewozu pasażerów. Do wykonania pozostają czynności odbiorowe i formalne, a ZDMK będzie oceniał całość inwestycji przed jej dopuszczeniem do eksploatacji.
Najbliższe dni pokażą więc, czy Gülermak zdoła osiągnąć pierwszy dzień dostępności zgodnie z kontraktem, czyli 31 sierpnia. Według aktualnej oceny miasta bardziej prawdopodobnym scenariuszem jest zakończenie całego procesu około połowy września.
Jednocześnie sam przejazd testowy jest ważnym krokiem w kierunku uruchomienia jednej z najistotniejszych nowych inwestycji tramwajowych w Krakowie. Dla mieszkańców Mistrzejowic i sąsiednich obszarów jej otwarcie oznaczać będzie przede wszystkim znaczącą poprawę dostępu do komunikacji tramwajowej.
Komentarze