Dalsze problemy Leo Express z pociągami Talgo. Przewoźnik odwołuje kolejne kursy
Leo Express nadal zmaga się z poważnymi problemami technicznymi dotyczącymi używanych składów Talgo, które niedawno wprowadził do obsługi połączeń międzynarodowych.
Choć od rozpoczęcia regularnych kursów minął niespełna miesiąc, przewoźnik wciąż nie jest w stanie zapewnić stabilnej i bezawaryjnej eksploatacji hiszpańskich pociągów. W ostatnich dniach doszło do kolejnych nieplanowanych odwołań kursów, a pasażerowie coraz częściej muszą liczyć się z ryzykiem zmian lub anulowania podróży.
Rozkład jazdy:
- Jakie problemy techniczne dotknęły składy Talgo eksploatowane przez Leo Express?
- Dlaczego pasażerowie coraz częściej obawiają się odwołania swoich połączeń?
- Jakie nowe międzynarodowe połączenie planuje uruchomić Leo Express mimo obecnych trudności?
Tylko jeden sprawny skład przez kilkadziesiąt godzin
Największe problemy pojawiły się od niedzielnego popołudnia do poniedziałkowego wieczoru. W tym czasie Leo Express dysponował tylko jednym sprawnym składem Talgo spośród trzech posiadanych jednostek.
Według informacji publikowanych przez przewoźnika oraz serwisów monitorujących ruch kolejowy w Czechach, awaria klimatyzacji doprowadziła do skrócenia niedzielnego połączenia z Pragi do Bratysławy. Pociąg zakończył bieg już w Otrokovicach, a pasażerowie musieli szukać alternatywnych sposobów kontynuowania podróży.
W poniedziałek sytuacja nie uległa poprawie. Jeden z zaplanowanych obiegów nie został zrealizowany w ogóle, ponieważ przewoźnik nie dysponował odpowiednią liczbą sprawnych składów.
Problemy nadal wpływają na rozkład jazdy
Obecnie w ruchu ponownie znajdują się dwa składy Talgo, natomiast trzeci ma wrócić do eksploatacji dopiero na początku czerwca. Mimo częściowej poprawy sytuacji problemy nadal odbijają się na regularności kursowania pociągów.
Z informacji dostępnych w systemie rezerwacyjnym wynika, że także w kolejnych dniach pasażerowie muszą przygotować się na odwołania połączeń. Przewoźnik zapowiedział m.in. anulowanie części kursów między Pragą a Bohuminem.
Co ciekawe, odwoływane są także połączenia obsługiwane zwykle przez elektryczne zespoły trakcyjne Stadler FLIRT, które dotychczas uchodziły za znacznie bardziej niezawodne niż używane składy Talgo sprowadzone z Hiszpanii.
Pasażerowie tracą zaufanie do przewoźnika
Coraz częstsze problemy techniczne sprawiają, że podróże Leo Express zaczynają przypominać loterię. Pasażerowie kupujący bilety nie mają pewności, czy ich pociąg rzeczywiście wyjedzie zgodnie z rozkładem.
Przewoźnik zapewnia, że informuje klientów o odwołaniach z wyprzedzeniem oraz oferuje rekompensaty za niezrealizowane połączenia. Mimo to seria problemów technicznych może negatywnie wpływać na wizerunek firmy, szczególnie w kontekście planowanego rozwoju oferty międzynarodowej.
Leo Express przyznał, że składy nie były gotowe
Już wcześniej Leo Express otwarcie przyznał, że uruchomił połączenia składami Talgo mimo braku pełnego przygotowania ich do regularnej eksploatacji. W praktyce okazało się również, że przewoźnik nie dysponuje odpowiednimi rezerwami taborowymi, które mogłyby przejąć obsługę kursów w przypadku awarii.
To właśnie brak pojazdów zapasowych powoduje dziś największe problemy operacyjne. Każda kolejna usterka natychmiast przekłada się na konieczność odwoływania połączeń.
Używane składy Talgo pochodzą z lat 90. XX wieku. Zostały udostępnione Leo Express przez hiszpańskiego przewoźnika Renfe, który jest największym udziałowcem czeskiej firmy.
Ambitne plany mimo problemów technicznych
Mimo obecnych trudności Leo Express nie rezygnuje z dalszej ekspansji. Przewoźnik planuje już w czerwcu uruchomienie nowego międzynarodowego połączenia na trasie Przemyśl – Praga – Frankfurt.
Realizacja tych planów może jednak budzić pytania o gotowość techniczną przewoźnika i zdolność do zapewnienia stabilnej obsługi kolejnych tras. Szczególnie że obecne doświadczenia pokazują, iż eksploatacja starszych składów Talgo okazuje się znacznie bardziej problematyczna, niż pierwotnie zakładano.
Najbliższe tygodnie będą więc dla Leo Express kluczowym testem zarówno pod względem technicznym, jak i organizacyjnym. Od tego, czy przewoźnik zdoła ustabilizować sytuację i ograniczyć liczbę awarii, może zależeć zaufanie pasażerów do nowych połączeń międzynarodowych.
Dla indywidualnych czytelników za 15 zł rocznie, a dla firm od 99 zł rocznie! Sprawdź naszą ofertę:
-
Subskrypcja na 12 m-cy
1 adres e-mail – prywatny15.00 zł przez 1 rok -
Subskrypcja biznes na 12 m-cy
1 adres e-mail – firmowy99.00 zł przez 1 rok -
Subskrypcja biznes na 12 m-cy
do 5 firmowych adresów e-mail495.00 zł przez 1 rok -
Subskrypcja biznes na 12 m-cy
do 10 adresów e-mail990.00 zł przez 1 rok -
Subskrypcja biznes na 12 m-cy
bez żadnych limitów!1,990.00 zł przez 1 rok
Komentarze