Hiszpania ma tylko 0,1 proc. wskaźnika wypadkowości autobusów. Jak to zrobili?
Międzynarodowa Unia Transportu Drogowego (IRU) przedstawiła hiszpański model bezpieczeństwa przewozów autobusowych i autokarowych, wskazując na bardzo niski, wynoszący 0,1 proc., wskaźnik wypadkowości podawany przez branżową organizację CONFEBUS.
Hiszpańscy przewoźnicy inwestują rocznie około 1 mld EUR w odnowę taboru i szkolenia zawodowe, łącząc rozwój technologii z podnoszeniem kwalifikacji kierowców. Istotną rolę odgrywają również wymagania dotyczące wieku i wyposażenia autobusów zapisane w kontraktach publicznych. O polskich danych dotyczących bezpieczeństwa autobusów, w tym spadku udziału kierowców autobusów wśród sprawców wypadków do 1,7 proc., pisaliśmy już wcześniej w TransInfo.pl: https://transinfo.pl/infobus/autobusy-coraz-rzadziej-przyczyna-wypadkow-spadek-z-21-do-17-proc-w-3-lata/
Rozkład jazdy: bezpieczeństwo autobusów w Hiszpanii
- Co stoi za niskim wskaźnikiem wypadkowości hiszpańskich autobusów i autokarów?
- Jak kontrakty publiczne, szkolenia kierowców i nowoczesny tabor wpływają na bezpieczeństwo?
- Jakie rozwiązania hiszpańskich przewoźników mogą zainteresować polski rynek?
0,1 proc. wypadkowości. Hiszpania stawia na cały system bezpieczeństwa
Międzynarodowa Unia Transportu Drogowego (IRU) oraz należąca do niej hiszpańska organizacja przewoźników CONFEBUS przedstawiły doświadczenia sektora autobusowego i autokarowego w ograniczaniu liczby wypadków. Według opublikowanych 6 października informacji wskaźnik wypadkowości dla tej branży w Hiszpanii wynosi zaledwie 0,1 proc.
IRU nie wyjaśniła jednak w komunikacie szczegółowej metodologii wyliczenia tego wskaźnika ani okresu, do którego się on odnosi. Nie można więc automatycznie interpretować go jako odsetka wszystkich autobusów uczestniczących w wypadkach czy porównywać bezpośrednio z polskimi statystykami udziału kierowców autobusów wśród sprawców zdarzeń drogowych.
Zdaniem CONFEBUS dobre wyniki hiszpańskiego sektora nie są rezultatem pojedynczego rozwiązania. Decydują o nich przede wszystkim profesjonalne przygotowanie kierowców, regularne szkolenia, nowoczesna flota, utrzymanie techniczne pojazdów i odpowiednie standardy organizacji przewozów.
Jaime Rodríguez, dyrektor CONFEBUS, podkreśla, że utrzymywanie wysokiego poziomu bezpieczeństwa przy obsłudze miliardów podróży rocznie jest istotnym osiągnięciem hiszpańskich przewoźników. Organizacja wskazuje jednocześnie, że celem branży pozostaje całkowite wyeliminowanie ofiar śmiertelnych.
Jako przykład przywołano 2019 rok, kiedy w hiszpańskich statystykach odnotowano zero ofiar śmiertelnych w autokarach na drogach pozamiejskich. To wynik odnoszący się do konkretnej kategorii przewozów i dróg, a nie potwierdzenie, że w całym kraju nie doszło wówczas do żadnego śmiertelnego zdarzenia z udziałem autobusu.
Miliard euro rocznie na odnowę floty i szkolenia
Jednym z filarów hiszpańskiego modelu są nakłady ponoszone przez operatorów transportu zbiorowego. Według IRU hiszpańskie przedsiębiorstwa autobusowe i autokarowe przeznaczają około 1 mld EUR rocznie, czyli orientacyjnie 4,3 mld PLN, na odnowę pojazdów i szkolenia zawodowe.
Kwota obejmuje oba kierunki inwestowania łącznie. Nie jest to więc wyłącznie roczny budżet zakupów autobusów ani odrębna pula przeznaczona tylko na kursy i szkolenia kierowców.
Nowy tabor umożliwia wprowadzanie kolejnych generacji układów bezpieczeństwa, a jednocześnie poprawia komfort pracy kierowców. W przypadku przewozów regularnych ma to szczególne znaczenie, ponieważ pojazdy codziennie pokonują intensywnie eksploatowane trasy miejskie, podmiejskie i międzymiastowe.
IRU zwraca uwagę, że rozwój technologii musi być powiązany z odpowiednią obsługą techniczną. Regularne przeglądy, kontrola stanu mechanicznego pojazdów i profilaktyczne działania serwisowe pozostają podstawą ograniczania ryzyka awarii.
Coraz większą rolę odgrywa również cyfryzacja zarządzania flotą. Systemy informatyczne pozwalają analizować parametry pracy pojazdów, planować konserwację oraz monitorować styl jazdy kierowców, co może wspierać działania prewencyjne.
Kontrakty publiczne wymuszają młodszy i bezpieczniejszy tabor
Ciekawym elementem hiszpańskiego systemu jest sposób organizacji regularnych przewozów autobusowych. Zamówienia i umowy o świadczenie usług publicznych zawierają wymagania dotyczące między innymi wieku autobusów i wyposażenia pokładowego.
Tak skonstruowane kontrakty zachęcają operatorów do systematycznej wymiany pojazdów. Przewoźnik ubiegający się o obsługę danej sieci musi uwzględnić wymagane standardy już podczas planowania inwestycji taborowych.
Z perspektywy bezpieczeństwa korzyścią jest możliwość stopniowego zastępowania starszych konstrukcji autobusami wyposażonymi w nowocześniejsze układy wspomagania kierowcy. Wymogi kontraktowe mogą także sprzyjać ujednoliceniu standardów wyposażenia pojazdów obsługujących publiczną komunikację zbiorową.
Istotne jest przy tym połączenie wymagań technicznych z odpowiednią jakością obsługi. Nawet najnowocześniejszy autobus nie zastąpi właściwego przygotowania kierowcy, przestrzegania czasu pracy i sprawnego systemu zarządzania przewozami.
Hiszpański przykład pokazuje zatem, że bezpieczeństwo może być jednym z kryteriów kształtujących rynek zamówień autobusowych, a nie jedynie efektem indywidualnych decyzji poszczególnych przedsiębiorstw.
Automatyczne hamowanie i kontrola martwego pola
W nowoczesnych hiszpańskich autobusach coraz częściej stosowane są zaawansowane systemy wspomagania kierowcy ADAS (Advanced Driver Assistance Systems). Ich zadaniem jest ostrzeganie o zagrożeniach oraz, w określonych sytuacjach, aktywne wspieranie prowadzącego pojazd.
Do najważniejszych rozwiązań należą systemy automatycznego hamowania awaryjnego, pomagające ograniczać skutki potencjalnych kolizji. Znaczenie mają także ostrzeżenia o niezamierzonym opuszczeniu pasa ruchu, szczególnie przy długich trasach autokarowych.
W ruchu miejskim bardzo ważna jest kontrola martwego pola, ułatwiająca wykrywanie pieszych, rowerzystów i innych uczestników ruchu znajdujących się w pobliżu autobusu. Kolejną grupą urządzeń są systemy monitorujące zmęczenie i uwagę kierowcy.
Rozwiązania te zmniejszają ryzyko przeoczenia zagrożenia, ale nie zwalniają prowadzącego z odpowiedzialności za jazdę. CONFEBUS podkreśla, że elektronika powinna stanowić wsparcie dla dobrze wyszkolonego człowieka, a nie jego zastępstwo.
To szczególnie ważne w autobusach komunikacji miejskiej, których kierowcy codziennie wykonują dużą liczbę manewrów w otoczeniu pieszych, rowerzystów i samochodów osobowych.
Kierowca w centrum. CONFEBUS chce zmian w szkoleniach CPC
Drugim głównym filarem bezpieczeństwa jest przygotowanie zawodowe kierowców. CONFEBUS uważa, że odpowiednio prowadzone szkolenia powinny pozostać jednym z podstawowych narzędzi ograniczania wypadków, ale system kształcenia wymaga dostosowania do współczesnych realiów przewozów.
Organizacja popiera europejską dyskusję dotyczącą modernizacji zasad szkoleń zawodowych CPC (Certificate of Professional Competence), odpowiadających systemowi kwalifikacji i okresowego doskonalenia kierowców zawodowych.
Według hiszpańskich przewoźników nowe rozwiązania powinny być bardziej elastyczne i lepiej odpowiadać potrzebom przedsiębiorstw oraz samych kierowców, przy zachowaniu wysokich standardów bezpieczeństwa.
Warunki pracy i dobrostan kierowców są przy tym równie ważne jak formalne ukończenie wymaganych kursów. Odpowiednie planowanie czasu pracy, możliwość odpoczynku i ograniczanie przeciążenia zawodowego bezpośrednio wiążą się z koncentracją za kierownicą.
CONFEBUS zwraca więc uwagę, że utrzymanie niskiej wypadkowości wymaga stałego doskonalenia całego systemu pracy przewozowej, a nie wyłącznie zakupu pojazdów wyposażonych w kolejne systemy elektroniczne.
Jeden autobus zamiast 20 samochodów. Rola infrastruktury
Hiszpańska organizacja wskazuje również na wpływ transportu zbiorowego na bezpieczeństwo całego ruchu drogowego. Według szacunku przywołanego przez Jaimego Rodrígueza jeden autobus może zastąpić średnio około 20 samochodów osobowych, ograniczając natężenie ruchu.
To zależność uzależniona od rzeczywistego zapełnienia autobusu i rodzaju podróży, ale pokazuje potencjalne znaczenie transportu zbiorowego dla liczby pojazdów poruszających się po drogach.
CONFEBUS postuluje rozwój buspasów, nowoczesnych terminali autobusowych i odpowiednio przygotowanej infrastruktury przystankowej. Takie rozwiązania mogą ograniczać część konfliktów drogowych oraz poprawiać przewidywalność pracy przewoźników.
W Hiszpanii ma to szczególne znaczenie również dla turystyki. Autobusy i autokary zapewniają połączenia z lotniskami, portami, miastami, atrakcjami kulturalnymi oraz miejscowościami, do których nie dociera kolej.
Rozwój bezpiecznej infrastruktury powinien więc obejmować zarówno autobusy komunikacji miejskiej i regionalnej, jak i autokary realizujące przewozy turystyczne i międzymiastowe.
Transportowe tło: hiszpański model a bezpieczeństwo autobusów w Polsce
Hiszpańskie doświadczenia warto zestawić z danymi Instytutu Transportu Samochodowego dotyczącymi Polski. Według informacji przedstawionych we wrześniu 2026 roku udział kierowców autobusów wśród sprawców wypadków drogowych zmniejszył się z 2,1 proc. do 1,7 proc. w ciągu trzech lat.
W 2025 roku w wypadkach drogowych z udziałem autobusów w Polsce zginęły 24 osoby. Nie oznacza to jednak, że kierowcy autobusów byli sprawcami wszystkich tych zdarzeń. Są to dwa różne rodzaje statystyk: udział sprawców oraz liczba ofiar w wypadkach z udziałem danej kategorii pojazdów.
Z tego samego powodu hiszpańskiego wskaźnika 0,1 proc. nie należy bezpośrednio zestawiać z polskimi 1,7 proc. bez znajomości metodologii obliczeń. Oba wyniki odnoszą się do bezpieczeństwa autobusów, ale nie wiadomo, czy zostały zbudowane na porównywalnej podstawie.
Dla polskich organizatorów i operatorów transportu publicznego szczególnie interesujący pozostaje hiszpański sposób łączenia wymagań kontraktowych z regularną odnową taboru. Systematyczne wprowadzanie nowoczesnych autobusów, szkolenia kierowców i kontrola stanu technicznego mogą wzajemnie wzmacniać swoje efekty.
Najważniejszy wniosek z materiału IRU i CONFEBUS dotyczy jednak podejścia systemowego. Bezpieczeństwo przewozów nie zależy od jednego urządzenia ani pojedynczego szkolenia, lecz od połączenia kwalifikacji kierowcy, stanu autobusu, wymagań organizatora i jakości infrastruktury. Hiszpańscy przewoźnicy deklarują dalsze działania na rzecz ograniczania liczby wypadków, przy czym ich docelowym celem pozostaje wyeliminowanie ofiar śmiertelnych. Utrzymanie tego kierunku wymaga zarówno inwestycji w technologię, jak i poprawy codziennych warunków pracy kierowców.
Usuń niepotwierdzone dopowiedzenia o statystykach
Komentarze