W wakacje pociągi spóźniają się najbardziej…
Wakacyjne miesiące oraz okres przedświąteczny od lat pozostają największym wyzwaniem dla punktualności polskiej kolei pasażerskiej. Z wieloletnich danych Urzędu Transportu Kolejowego (UTK) wynika, że właśnie wtedy liczba opóźnień wyraźnie rośnie, szczególnie w przypadku pociągów dalekobieżnych PKP Intercity.
Jednocześnie przewoźnicy regionalni utrzymują znacznie lepsze wyniki, a kolej jako całość stopniowo poprawia swoją punktualność mimo stale rosnącej liczby uruchamianych pociągów.
Rozkład jazdy:
- Dlaczego wakacje i okres przedświąteczny są najtrudniejszym czasem dla punktualności pociągów w Polsce?
- Jak na tle przewoźników regionalnych wypada punktualność pociągów PKP Intercity według danych Urzędu Transportu Kolejowego?
- Jakie są najczęstsze przyczyny opóźnień pociągów pasażerskich wskazywane przez UTK?

Punktualność stopniowo się poprawia
Urząd Transportu Kolejowego uznaje pociąg za punktualny, jeśli jego opóźnienie nie przekracza 5 minut i 59 sekund.
W 2025 roku punktualność wszystkich pociągów pasażerskich w Polsce wyniosła 91,44 proc. Był to wynik lepszy niż w kryzysowym 2022 roku, kiedy wskaźnik spadł do 88,62 proc., jednak nadal gorszy od rekordowego 2020 roku, gdy punktualność osiągnęła 94,62 proc.
UTK zwraca uwagę, że poprawa nastąpiła mimo znaczącego wzrostu liczby kursów.
W 2019 roku przewoźnicy uruchomili około 1,72 mln pociągów, natomiast w 2025 roku było ich już około 2,23 mln, czyli niemal o jedną trzecią więcej. Tylko w porównaniu z 2024 rokiem liczba kursów wzrosła o 9 proc.
Początek 2026 roku przyniósł wyraźne pogorszenie
Pierwszy kwartał 2026 roku okazał się znacznie trudniejszy.
W styczniu punktualność wszystkich pociągów pasażerskich wyniosła jedynie 84,13 proc., co było najgorszym styczniowym wynikiem od 2019 roku. Również luty wypadł słabiej niż w poprzednich latach. Dopiero marzec przyniósł częściową poprawę.
Według UTK większy wpływ na ogólny wynik mają przewoźnicy regionalni i aglomeracyjni, ponieważ wykonują zdecydowanie większą pracę przewozową niż operatorzy dalekobieżni.
PKP Intercity wyraźnie odstaje od przewoźników regionalnych
Największe różnice widać po porównaniu wyników poszczególnych przewoźników.
W całym 2025 roku punktualność PKP Intercity wyniosła zaledwie 76,33 proc. Dla porównania:
- Koleje Małopolskie – 94,85 proc.,
- Koleje Mazowieckie – 93,87 proc.,
- Arriva RP – 93,62 proc.,
- POLREGIO – 91,77 proc.,
- Koleje Śląskie – 90,52 proc.
Najlepiej wypadli przewoźnicy funkcjonujący na wydzielonej infrastrukturze.
Warszawska Kolej Dojazdowa osiągnęła punktualność na poziomie 99,48 proc., natomiast PKP SKM Trójmiasto 97,62 proc. Bardzo dobry wynik zanotowały także České Dráhy, które na polskim odcinku swojej sieci uzyskały 97,63 proc. punktualnych pociągów. Niemiecki przewoźnik UBB osiągnął wynik 94,04 proc.
Wakacje od lat są najtrudniejszym okresem
Statystyki z kilku ostatnich lat pokazują wyraźną prawidłowość.
Najwięcej problemów z punktualnością pojawia się podczas wakacji oraz pod koniec roku, kiedy liczba podróżnych znacząco wzrasta.
W latach 2024–2025 lipcowa punktualność PKP Intercity była średnio o około 4 punkty procentowe niższa od średniej rocznej przewoźnika. W latach 2021–2023 różnice przekraczały nawet 10 punktów procentowych.
Przykładowo, w lipcu 2025 roku punktualność PKP Intercity wyniosła jedynie 72,78 proc., podczas gdy średnia roczna dla przewoźnika osiągnęła 76,33 proc., a dla całej kolei pasażerskiej w Polsce 91,44 proc.
Bardzo trudny początek roku dla PKP Intercity
Pierwsze miesiące 2026 roku okazały się wyjątkowo trudne dla narodowego przewoźnika.
Punktualność PKP Intercity wyniosła:
- styczeń – 53,39 proc.,
- luty – 64,10 proc.,
- marzec – 74,93 proc.
Oznacza to, że w styczniu niemal co drugi pociąg dalekobieżny przyjechał z opóźnieniem przekraczającym sześć minut.
Opóźnienia PKP Intercity są znacznie dłuższe
UTK przeanalizował nie tylko liczbę opóźnień, ale również ich długość.
W przypadku przewoźników aglomeracyjnych większość opóźnień mieści się w granicach kilku minut. Przykładowo w SKM Warszawa aż 75,2 proc. wszystkich opóźnionych przyjazdów nie przekroczyło 5 minut i 59 sekund.
W PKP Intercity sytuacja wygląda znacznie gorzej.
Jedynie 44,93 proc. opóźnionych pociągów zmieściło się w przedziale do sześciu minut, natomiast niemal połowa notowała opóźnienia od 6 do 60 minut.
Jeszcze większą różnicę widać przy bardzo dużych opóźnieniach.
Jak podkreślił UTK:
„Porównanie PKP Intercity z przewoźnikami regionalnymi ujawnia wyraźną dysproporcję w zakresie opóźnień powyżej 120 minut. PKP Intercity wygenerowało ponad trzykrotnie więcej takich opóźnień (1301 opóźnionych pociągów) niż POLREGIO (403). Specyfika pociągów dalekobieżnych w znacznie większym stopniu sprzyja powstaniu opóźnień długotrwałych”.
Średni czas opóźnień
W pierwszym kwartale 2026 roku średni czas opóźnienia pociągów, które spóźniły się co najmniej sześć minut, wyniósł:
- 26 minut w styczniu,
- 22 minuty w lutym,
- 20 minut w marcu.
Raport wskazuje również liczbę pociągów opóźnionych o ponad godzinę.
Było ich:
- 2713 w styczniu,
- 1426 w lutym,
- 867 w marcu.
Każdego miesiąca przewoźnicy pasażerscy uruchamiają około 200 tys. pociągów.
Kto odpowiada za opóźnienia?
Według danych UTK za 2025 rok:
- przewoźnicy pasażerscy odpowiadali za 40,66 proc. wszystkich opóźnień oraz 46,5 proc. całkowitego czasu ich trwania,
- 27,09 proc. opóźnień wynikało z przyczyn, których nie przypisano żadnemu podmiotowi – najczęściej były to zjawiska pogodowe,
- zarządca infrastruktury PKP Polskie Linie Kolejowe odpowiadał za 16,78 proc. opóźnień i 20,29 proc. czasu ich trwania.
Największym problemem pozostaje tabor
W klasyfikacji przyczyn opóźnień zdecydowanie dominują awarie taboru.
Według UTK odpowiadały one za ponad 1,6 mln minut opóźnień.
Urząd zwraca uwagę, że przewoźnicy dysponują zbyt małymi rezerwami taborowymi, a intensywna eksploatacja utrudnia wykonywanie planowych przeglądów.
Jak podkreślono w raporcie:
„To bezpośredni dowód na ograniczoną zastępowalność taboru oraz wysoką częstotliwość awarii. Przewoźnicy eksploatują tabor w sposób, który utrudnia terminowe wykonywanie przeglądów oraz regenerację zasobów. Wysoki wskaźnik awaryjności to nie tylko problem statystyczny, ale ryzyko operacyjne przez brak rezerw taborowych”.
Coraz więcej pociągów oznacza większe ryzyko opóźnień
UTK wskazuje również na systemowe problemy wynikające z rosnącej liczby uruchamianych połączeń.
Coraz większe obciążenie sieci powoduje powstawanie tzw. wąskich gardeł, szczególnie na wjazdach do największych aglomeracji oraz na liniach, gdzie brakuje odpowiedniej liczby stacji umożliwiających wyprzedzanie wolniejszych pociągów regionalnych przez szybsze składy dalekobieżne.
Warszawa Centralna i Katowice z najsłabszym wynikiem
Spośród największych stacji kolejowych w Polsce najniższą punktualność w 2025 roku odnotowano na:
- Warszawie Centralnej – 84,9 proc.,
- Katowicach – 84,73 proc.
Zdaniem UTK wpływ mają na to m.in. problemy taborowe, duże obciążenie ruchem oraz zbyt krótkie postoje handlowe, które nie pozwalają na sprawną wymianę pasażerów bez generowania kolejnych opóźnień.
Poprawia się punktualność przewozów towarowych
Raport obejmuje również przewozy towarowe.
Choć ich punktualność nadal pozostaje znacznie niższa niż w ruchu pasażerskim, systematycznie się poprawia.
Wskaźnik wzrósł z około 41 proc. w 2019 roku do 53 proc. w 2025 roku. Na początku 2026 roku utrzymywał się na poziomie około 50 proc.
Dla indywidualnych czytelników za 15 zł rocznie, a dla firm od 99 zł rocznie! Sprawdź naszą ofertę:
-
Subskrypcja na 12 m-cy
1 adres e-mail – prywatny15.00 zł przez 1 rok -
Subskrypcja biznes na 12 m-cy
1 adres e-mail – firmowy99.00 zł przez 1 rok -
Subskrypcja biznes na 12 m-cy
do 5 firmowych adresów e-mail495.00 zł przez 1 rok -
Subskrypcja biznes na 12 m-cy
do 10 adresów e-mail990.00 zł przez 1 rok -
Subskrypcja biznes na 12 m-cy
bez żadnych limitów!1,990.00 zł przez 1 rok
Komentarze