Trolejbusy wrócą do Innsbrucka w 2029 roku. Pod nazwą eBus i z ładowaniem w ruchu
W maju 2026 roku Innsbruck przedstawiły szczegóły projektu IVB eBus, który ma zelektryfikować cztery linie autobusowe w ramach komunikacji miejskiej.
Od grudnia 2029 roku na liniach C, R, N1 i N3 mają kursować nowe autobusy bateryjno-trolejbusowe z systemem In-Motion-Charging, czyli ładowaniem baterii podczas jazdy pod siecią trakcyjną. Projekt obejmuje 20 nowych pojazdów, 18,2 km sieci trakcyjnej i budżet 45,9 mln EUR, z czego 22,8 mln EUR ma pochodzić z federalnego dofinansowania.
Rozkład jazdy:
- Ile nowych eBusów ma trafić do Innsbrucka?
- Które linie IVB zostaną zelektryfikowane od 2029 roku?
- Na czym polega technologia In-Motion-Charging?
eBus, czyli nowoczesny trolejbus z baterią
Innsbruck komunikuje projekt jako eBus, ale technicznie chodzi o powrót trolejbusów w nowej formule. Pojazdy będą korzystać z sieci trakcyjnej na wybranych odcinkach, a w czasie jazdy pod przewodami będą ładować baterie. Pozostałe fragmenty tras pokonają bez sieci, w trybie bateryjnym. To właśnie system In-Motion-Charging, znany także jako autobus bateryjno-trolejbusowy.
Dla miasta to ważny element strategii dekarbonizacji. IVB podkreśla, że zastąpienie autobusów diesla na silnie obciążonych liniach miejskich przyniesie oszczędności CO₂ oraz ograniczy hałas i emisję zanieczyszczeń dla mieszkańców i odwiedzających miasto. Według operatora projekt pozwoli w ciągu pięciu lat eksploatacji liniowej ograniczyć emisję o ponad 7000 ton CO₂.
Skala projektu jest konkretna. Do Innsbrucka ma trafić 20 nowych eBusów, które zastąpią 20 autobusów diesla. Dzięki temu kolejne 15 mln pasażerów rocznie ma podróżować bezemisyjnie, a udział pasażerów korzystających z transportu elektrycznego, razem z tramwajami, wzrośnie do 64%.
Linie C, R, N1 i N3 pod prądem
Elektryfikacja obejmie cztery linie: C, R, N1 i N3. Szczególnie ważne są C i R, bo to wysoko frekwencyjne połączenia łączące wschód i zachód miasta. W praktyce oznacza to, że projekt dotknie nie marginalnych kursów, ale codziennego kręgosłupa komunikacji miejskiej w Innsbrucku.
Linia C kursuje na trasie Luigenstraße – Sieglanger. Jej łączna długość to 17 km, z 25 przystankami w każdym kierunku i taktem 15- lub 30-minutowym. Linia R łączy DEZ z Rehgasse, ma 20 km długości, 32 przystanki w każdym kierunku i takt 7,5- lub 15-minutowy. Nocna linia N1 pojedzie między Baggersee i Sieglanger, na trasie 19 km, z 27 przystankami w każdym kierunku i taktem 30- lub 60-minutowym. N3 połączy Gumppstraße z Rehgasse, na trasie 18 km, z 23 przystankami w każdym kierunku i taktem 30- lub 60-minutowym.
Aby obsłużyć te trasy, IVB planuje 18,2 km sieci trakcyjnej. To około 40% elektryfikowanych tras. Pozostałe 60% autobusy pokonają na bateriach, bez przewodów nad jezdnią. Dzięki temu sieć trakcyjna ma pojawić się przede wszystkim tam, gdzie jest najbardziej potrzebna operacyjnie, a nie na całej długości linii.
Dlaczego IVB wybrało IMC
IVB wskazuje pięć głównych zalet tego rozwiązania. Po pierwsze, potrzebne są tylko niewielkie adaptacje zajezdni. Po drugie, eBusy mogą zastąpić diesle w relacji 1:1, bez zwiększania liczby pojazdów i kierowców. Po trzecie, przewidywana żywotność pojazdów sięga do 20 lat. Po czwarte, sieć trakcyjna ma powstać poza ścisłym centrum, co ograniczy wpływ na krajobraz miasta. Po piąte, system ładowania w ruchu zmniejsza obciążenie sieci energetycznej, bo korzysta z rozproszonego ładowania dziennego.
Decyzja poprzedzona była analizami i testami. Od 2019 roku IVB i Verkehrsverbund Tirol pracowały nad inicjatywą dekarbonizacji transportu publicznego w Tyrolu. Sprawdzano rynek, wymagania techniczne i kalkulacje, a także prowadzono jazdy testowe różnymi autobusami na sieci IVB. Ważną barierą okazała się infrastruktura zajezdniowa: hala postojowa i garaż podziemny centrali IVB nie spełniają wymagań dla autobusów ładowanych stacjonarnie, a przebudowa zaplecza byłaby bardzo kosztowna.
W tym kontekście autobus bateryjno-trolejbusowy jest kompromisem między klasycznym trolejbusem i autobusem bateryjnym ładowanym w zajezdni. Miasto nie musi budować sieci na całej trasie, ale też nie musi opierać całej eksploatacji na nocnym ładowaniu i dużych bateriach.
Hess lighTram dla Innsbrucka
Zamówienie z Innsbrucka ma być realizowane wspólnie z operatorem z Salzburga, w ramach wspólnego modelu zakupowego. Planowane pojazdy to Hess lighTram 19 DC z baterią 69 kWh i napędem 230 kW. To przegubowe autobusy bateryjno-trolejbusowe, które mogą pracować pod siecią trakcyjną i poza nią.
To nie jest zupełnie nowy kierunek dla Austrii. Salzburg od lat eksploatuje trolejbusy, a Innsbruck ma wrócić do tej technologii po przerwie. Wcześniejsze testy pojazdu Hess lighTram 19 DC z Salzburga w Innsbrucku odbywały się już w 2022 roku, bez pasażerów.
Dla producenta Hess AG austriacki projekt ma znaczenie szersze, bo obejmuje nie tylko Innsbruck, ale też Salzburg. Źródła branżowe wskazywały wcześniej na ramową umowę dla Salzburga i Innsbrucka, obejmującą do 80 trolejbusów, w tym 20 dla Innsbrucka i 60 dla Salzburga.
Trzecie podejście do trolejbusów
Innsbruck ma już za sobą dwie epoki trolejbusowe. Pierwsza sieć działała w latach 1944–1976, a druga w latach 1988–2007. Teraz miasto wraca do tej technologii po raz trzeci, ale w wersji dostosowanej do współczesnych wymagań: z bateriami, częściową siecią trakcyjną i elastyczną eksploatacją poza przewodami.
To ważne, bo lokalnie projekt nie jest przedstawiany jako prosty powrót dawnych O-Busów. IVB mówi o eBusach, czyli o rozwiązaniu wizerunkowo bliższym elektromobilności autobusowej. Technicznie jednak jest to klasyczna logika trolejbusu, wzbogacona o jazdę bateryjną na odcinkach bez sieci.
Tło decyzji jest także regulacyjne. Jak przypomina ORF Tirol, w Innsbrucku jeździ ponad 100 autobusów diesla, a unijne regulacje wymagają, aby do 2030 roku co najmniej 65% nowo kupowanych autobusów miejskich miało czysty napęd, natomiast od 2035 roku nowe autobusy miejskie mają być zeroemisyjne.
Całkowita wartość projektu wynosi 45,9 mln EUR. W tej kwocie mieszczą się zarówno pojazdy, jak i budowa sieci trakcyjnej oraz infrastruktury potrzebnej do eksploatacji. IVB wskazuje, że zatwierdzone federalne dofinansowanie wynosi 22,8 mln EUR.
To oznacza, że mniej więcej połowę kosztów ma pokryć wsparcie federalne. ORF Tirol opisuje projekt jako pakiet około 46 mln EUR, z którego około połowa ma zostać sfinansowana przez austriackie ministerstwo transportu.
autobusów bateryjnych zależnych wyłącznie od ładowania stacjonarnego. Najważniejsze są tu 20 pojazdów Hess lighTram, 18,2 km trakcji, elektryfikacja linii C, R, N1 i N3 oraz start w grudniu 2029 roku. To formalnie projekt eBus, ale branżowo warto powiedzieć jasno: Innsbruck wraca do trolejbusów w nowoczesnej, bateryjnej formule IMC.
Dla indywidualnych czytelników za 15 zł rocznie, a dla firm od 99 zł rocznie! Sprawdź naszą ofertę:
-
Subskrypcja na 12 m-cy
1 adres e-mail – prywatny15.00 zł przez 1 rok -
Subskrypcja biznes na 12 m-cy
1 adres e-mail – firmowy99.00 zł przez 1 rok -
Subskrypcja biznes na 12 m-cy
do 5 firmowych adresów e-mail495.00 zł przez 1 rok -
Subskrypcja biznes na 12 m-cy
do 10 adresów e-mail990.00 zł przez 1 rok -
Subskrypcja biznes na 12 m-cy
bez żadnych limitów!1,990.00 zł przez 1 rok
Komentarze