ZSSK zwiększają ochronę w pociągach. Więcej pracowników ochrony na pięciu trasach po aktach wandalizmu
Słowacki przewoźnik ZSSK wzmacnia środki bezpieczeństwa w pociągach regionalnych w odpowiedzi na powtarzające się przypadki agresji, wandalizmu i ingerowania w urządzenia bezpieczeństwa.
Od 1 października liczba pracowników prywatnej ochrony wzrośnie z sześciu do dziewięciu. Ochroniarze będą pojawiali się na pięciu trasach, na których przewoźnik regularnie odnotowuje problematyczne zachowania. W pierwszej połowie 2026 roku ZSSK odnotowała setki przypadków wandalizmu, a straty liczone są w setkach tysięcy euro.
Rozkład jazdy:
- Dlaczego ZSSK zdecydowała się rozszerzyć obecność prywatnej ochrony właśnie na pięciu wskazanych trasach i czy planowane jest objęcie tym rozwiązaniem kolejnych połączeń?
- Jak ZSSK ocenia skuteczność kamer nasobnych, monitoringu oraz współpracy z policją w ograniczaniu agresji i wandalizmu w pociągach?
- Ile dokładnie przypadków wandalizmu i agresji odnotowała ZSSK w pierwszej połowie 2026 roku i jaka była łączna wartość powstałych w ich wyniku szkód?
Dziewięciu pracowników ochrony na pięciu trasach
Celowe odblokowywanie drzwi pociągu, rzucanie kamieniami w przejeżdżające składy, niszczenie wnętrz czy agresja wobec pracowników kolei – to przykłady zdarzeń, z którymi coraz częściej musi mierzyć się słowacki przewoźnik.
Problem nie ogranicza się przy tym do kosztów naprawy uszkodzonych pojazdów. Niektóre incydenty bezpośrednio wpływają na prowadzenie ruchu, powodują opóźnienia, a w poważniejszych przypadkach mogą doprowadzić do konieczności wyłączenia pojazdu z eksploatacji. Dlatego ZSSK zdecydowała się rozszerzyć środki ochrony stosowane w wybranych pociągach regionalnych.
Pierwszy etap nowych działań rozpoczął się 21 września. Wówczas ZSSK skierowała do wybranych pociągów regionalnych sześciu pracowników prywatnej służby ochrony SBS.
Od 1 października ich liczba zostanie zwiększona o kolejnych trzech. Łącznie w ramach nowych działań pracować będzie więc dziewięciu ochroniarzy.
ZSSK wskazała pięć tras, na których będą oni kierowani do pociągów:
- Prešov – Lipany,
- Košice – Moldava nad Bodvou,
- Poprad-Tatry – Kežmarok,
- Zvolen – Levice,
- Bratislava – Malacky.
Dobór połączeń nie jest przypadkowy. Działania mają koncentrować się przede wszystkim na pociągach i odcinkach, na których przewoźnik wielokrotnie odnotowywał agresywne lub niezgodne z prawem zachowania.
Ochrona to tylko jeden z elementów systemu
Obecność pracowników SBS ma uzupełnić stosowane już przez ZSSK środki bezpieczeństwa. Przewoźnik współpracuje z Policją Republiki Słowackiej, korzysta z systemów monitoringu zamontowanych w pojazdach oraz wyposaża personel pociągów w kamery nasobne. Na szczególnie problematycznych trasach zwiększany jest również nadzór.
Połączenie tych działań ma przede wszystkim poprawić ochronę pasażerów oraz pracowników kolei bezpośrednio podczas podróży. ZSSK chce także skrócić czas reakcji na niebezpieczne sytuacje i ograniczyć liczbę zdarzeń skutkujących opóźnieniami, uszkodzeniami pojazdów czy zagrożeniem dla bezpieczeństwa ruchu kolejowego.
Przewoźnik apeluje jednocześnie do pasażerów, aby w przypadku zauważenia wandalizmu, agresji lub innego niezgodnego z prawem zachowania – jeżeli jest to możliwe – poinformowali personel pociągu. Przy bezpośrednim zagrożeniu bezpieczeństwa można zawiadomić policję pod słowackim numerem 158.
ZSSK wyraźnie odradza natomiast pasażerom samodzielne podejmowanie interwencji wobec agresywnych osób.
Nie tylko wandalizm. Agresja wobec pracowników i ingerencja w zabezpieczenia
Z raportów składanych przez personel wynika, że skala problemu jest szersza niż samo niszczenie wyposażenia pociągów.
Pracownicy ZSSK spotykają się z agresją i innymi zachowaniami naruszającymi prawo, jazdą bez ważnego biletu, ingerowaniem w elementy bezpieczeństwa pojazdów, a nawet rzucaniem kamieniami w pociągi.
Takie sytuacje mogą nie tylko generować straty materialne, ale również bezpośrednio wpływać na bezpieczeństwo pasażerów i pracowników oraz zakłócać prowadzenie ruchu kolejowego.
Pasażerowie odblokowali awaryjnie drzwi Pantera
ZSSK przywołuje jeden z poważniejszych incydentów, do którego doszło 22 sierpnia w pociągu REX 1967 w Lipanach.
Po konflikcie z personelem pociągu grupa osób awaryjnie odblokowała drzwi w jednostce Panter. Zanim skład mógł kontynuować jazdę, konieczne było sprawdzenie stanu drzwi i ponowne zabezpieczenie pociągu. Zdarzenie wpłynęło tym samym na płynność prowadzenia ruchu.
Przebieg incydentu został zarejestrowany zarówno przez monitoring znajdujący się w pojeździe, jak i kamerę nasobną konduktorki.
Nie był to odosobniony przypadek. W pierwszej połowie 2026 roku ZSSK zarejestrowała setki przypadków wandalizmu, a związane z nimi szkody wyniosły setki tysięcy euro.
Personel pociągów na pierwszej linii
To właśnie pracownicy obsługujący pociągi najczęściej jako pierwsi muszą mierzyć się z agresywnymi pasażerami i innymi niebezpiecznymi zachowaniami.
Konduktorka ZSSK Sylvia Capeková zwraca uwagę, że w rejonie Lipan nie są to pojedyncze przypadki, ale sytuacje powtarzające się podczas codziennej pracy.
– Przy ostatnim incydencie pasażerowie celowo odblokowali drzwi w całym składzie. Przed odjazdem musieliśmy więc sprawdzić, czy wszystkie zostały ponownie bezpiecznie zabezpieczone. Takie sytuacje oznaczają dla personelu pociągu duże obciążenie psychiczne, komplikują naszą pracę, a jednocześnie powodują opóźnienie pociągu. Najtrudniejsze jest to, że z podobnym zachowaniem spotykamy się wielokrotnie – mówi Sylvia Capeková, konduktorka ZSSK.
Kamery nasobne mają pomagać w wyjaśnianiu zdarzeń
Jednym z narzędzi wykorzystywanych przez przewoźnika są kamery nasobne personelu. W przypadku konfliktu mogą one zarejestrować przebieg całego zdarzenia, a materiał może następnie pomóc w jego wyjaśnieniu.
Równocześnie część pojazdów ZSSK jest wyposażona w pokładowe systemy monitoringu. W przypadku sierpniowego incydentu w Lipanach przewoźnik dysponował więc materiałem pochodzącym z dwóch niezależnych źródeł – kamery pojazdu oraz urządzenia używanego przez konduktorkę.
Za wandalizm płacą również pozostali pasażerowie
Konsekwencje niszczenia pociągów nie kończą się na kosztach wymiany szyby, naprawy drzwi czy odtworzenia zniszczonego wnętrza.
Każdy uszkodzony pojazd przed ponownym skierowaniem do ruchu musi zostać fachowo sprawdzony, a w zależności od charakteru szkody również naprawiony.
Szczególnie dotkliwe mogą być uszkodzenia w elektrycznych zespołach trakcyjnych. Ponieważ są to pojazdy zespolone, problem dotyczący jednej części może oznaczać konieczność wyłączenia z ruchu całej jednostki. W klasycznym składzie możliwe jest odstawienie jednego uszkodzonego wagonu, ale przewoźnik zwraca uwagę, że wagon zastępczy nie zawsze jest natychmiast dostępny.
Dla pozostałych podróżnych skutkiem może być więc opóźnienie, zmiana zestawienia pociągu albo mniejsza liczba dostępnych miejsc siedzących.
Jeszcze poważniejsza sytuacja występuje, gdy ktoś ingeruje w elementy odpowiedzialne za bezpieczeństwo. Pociąg nie może wówczas kontynuować jazdy, dopóki personel nie potwierdzi, że skład jest ponownie przygotowany do bezpiecznego prowadzenia ruchu.
Za nieuprawnione zatrzymanie pociągu nawet 200 euro za pierwsze trzy minuty
ZSSK przypomina, że celowe działanie prowadzące bez uzasadnienia do zatrzymania lub opóźnienia pociągu może mieć dla sprawcy również konsekwencje finansowe.
Wysokość opłaty zależy od kategorii pociągu. W przypadku pociągów rjx, rj, SC, EC i EN sankcja za pierwsze trzy minuty nieuprawnionego zatrzymania lub opóźnienia wynosi 200 euro. Za każde następne rozpoczęte trzy minuty naliczane jest kolejne 50 euro.
Dla pociągów kategorii Ex i R przewidziano 150 euro za pierwsze trzy minuty oraz po 50 euro za każde kolejne rozpoczęte trzy minuty.
W przypadku pociągów regionalnych REX i Os opłata wynosi 100 euro za pierwsze trzy minuty i 20 euro za każde kolejne rozpoczęte trzy minuty.
Więcej policjantów w pociągach Prešov – Lipany
ZSSK nie ogranicza działań do zatrudnienia prywatnej ochrony. Szczególne środki zostały wprowadzone na trasie Prešov – Lipany we współpracy z Policją Republiki Słowackiej.
Wydział policji kolejowej w Preszowie zwiększył liczbę patroli zarówno bezpośrednio w pociągach, jak i na stacji kolejowej Lipany. Część funkcjonariuszy prowadzi kontrole w ubraniach cywilnych.
Dron nad stacją i akcje „Poriadok”
Zakres działań policji jest znacznie szerszy. Stacja kolejowa w Lipanach jest monitorowana także przy wykorzystaniu drona.
Do działań włączono miejscową policję oraz jednostki policyjne z okolicy. Organizowane są również akcje pod nazwą „Poriadok”, podczas których do służby kierowana jest większa liczba funkcjonariuszy.
Policja rozpoczęła ponadto współpracę ze słowackim Žandárskym zborom. Jego patrole mają wyznaczone punkty kontroli w Lipanach w czasie przyjazdów i odjazdów pociągów.
Zgłoszenia przekazywane przez personel pociągów są następnie weryfikowane przez policję. Jeżeli możliwe jest ustalenie konkretnych sprawców, ich czyny są rozpatrywane zgodnie z obowiązującym prawem.
ZSSK zapowiada dalsze działania
Przewoźnik deklaruje, że współpraca z policją i działania w miejscach, gdzie szczególnie często dochodzi do problemów, będą kontynuowane.
Celem jest jednoczesna ochrona pracowników i podróżnych oraz ograniczenie przypadków, w których zachowanie jednej lub kilku osób wpływa na podróż dziesiątek, a niekiedy setek pozostałych pasażerów.
Rozszerzenie obecności prywatnej ochrony od 1 października będzie kolejnym elementem tego systemu. Dziewięciu pracowników SBS ma pojawiać się na pięciu wytypowanych trasach, uzupełniając działania policji, monitoring pojazdów, kamery nasobne pracowników ZSSK oraz zwiększony nadzór na najbardziej problematycznych odcinkach.
Komentarze