PESA bliżej dostawy pierwszego wodorowego pociągu pasażerskiego. Przewoźnik „na tak”
PESA zaproponowała Kolejom Dolnośląskim innowacyjne pociągi elektryczne wyposażone w baterie trakcyjne oraz dodatkowe ogniwa wodorowe.
Jak wyjaśnia wiceprezes bydgoskiego producenta Maciej Maciejewski, takie rozwiązanie ma zapewnić pojazdom zasięg liczony w setkach kilometrów i umożliwić obsługę tras, na których same akumulatory okazałyby się niewystarczające. Zastosowaniem technologii zainteresowany jest również przewoźnik, który liczy na stosunkowo niskie koszty eksploatacji nowych jednostek. O przetargu na innowacyjne pociągi pisaliśmy w InfoiRail.pl.
Rozkład jazdy:
1. Ile pojazdów bateryjno-wodorowych PESA zaproponowała Kolejom Dolnośląskim, jaka jest wartość oferty i kiedy mogłyby rozpocząć przewozy pasażerskie?
2. Jaki będzie rzeczywisty zasięg nowych pociągów na zasilaniu bateryjnym i z wykorzystaniem ogniw wodorowych oraz jakie parametry techniczne przewidziano dla tego rozwiązania?
3. Na których konkretnie trasach Koleje Dolnośląskie planują wykorzystywać pojazdy bateryjno-wodorowe i w jaki sposób zamierzają zapewnić dostawy wodoru niezbędnego do ich eksploatacji?
PESA proponuje połączenie baterii i wodoru
Wiceprezes PESA Maciej Maciejewski ujawnił szczegóły rozwiązania zaproponowanego Kolejom Dolnośląskim w postępowaniu dotyczącym zakupu innowacyjnych pojazdów kolejowych.
Zamiast klasycznego elektrycznego zespołu trakcyjnego zasilanego wyłącznie z sieci trakcyjnej i akumulatorów bydgoski producent zaproponował konstrukcję, w której dodatkowym źródłem energii będzie ogniwo paliwowe wykorzystujące wodór.
– Zaproponowaliśmy pojazd bateryjny wyposażony w ogniwo wodorowe. Chcemy, żeby ten pojazd miał nieograniczony zasięg – powiedział Maciej Maciejewski.
Jak wyjaśnił, podstawą opracowania takiej koncepcji były potrzeby eksploatacyjne Kolei Dolnośląskich, które zamierzają rozwijać przewozy również na trasach niezelektryfikowanych.
– Wiemy, że Koleje Dolnośląskie mają trasy, na których chciałyby użytkować ten pojazd, na których nie do końca sprawdziłby się pojazd bateryjny. Tam niemożliwe jest przejechanie stricte pojazdem bateryjnym tych odległości, które KD oczekuje – podkreślił wiceprezes PESA.
W odpowiedzi na te wymagania producent zdecydował się na zastosowanie dodatkowego źródła energii, które ma wydłużyć zasięg pociągu poza możliwości zapewniane przez same akumulatory.
– W związku z tym wystartowaliśmy z takim pojazdem innowacyjnym. Dołożyliśmy to ogniwo wodorowe, relatywnie nieduże, z niedużą liczbą zbiorników. Pozwala ono na to, że ten pojazd ma praktycznie zasięg kilkuset kilometrów, czyli bez problemu spełnia wszystkie oczekiwania Kolei Dolnośląskich – wyjaśnił Maciejewski.
Deklarowany przez producenta „nieograniczony zasięg” należy rozumieć jako możliwość kontynuowania eksploatacji dzięki uzupełnianiu energii i paliwa, a nie jako dosłownie nieograniczony dystans przejazdu bez tankowania lub ładowania. Z wypowiedzi wiceprezesa wynika, że zakładany zasięg pojazdu ma wynosić kilkaset kilometrów.
Koleje Dolnośląskie potwierdzają zainteresowanie technologią
O rozwiązaniu zaproponowanym przez PESA mówił również prezes Kolei Dolnośląskich Damian Stawikowski w wypowiedzi dla Radia Wrocław.
– Mamy ofertę z polskiej firmy PESA o zakup pojazdów elektrycznych, ale z doładowaniem wodorowym. Ponieważ na niektórych trasach, które będą zrewitalizowane, tam już baterie nie starczą i wówczas będziemy musieli być doładowywani – te baterie – silnikami wodorowymi, ale w niewielkim stopniu, co oznacza, że te pociągi w eksploatacji nie będą drogie – powiedział w Radiu Wrocław Damian Stawikowski.
Prezes dolnośląskiego przewoźnika zwrócił uwagę na planowane przywracanie ruchu kolejowego na kolejnych liniach regionalnych. Część z nich pozostanie niezelektryfikowana, a odległości między odcinkami wyposażonymi w sieć trakcyjną mogą być zbyt duże dla pojazdów korzystających wyłącznie z baterii.
W takich warunkach dodatkowe ogniwo wodorowe miałoby pełnić funkcję źródła energii pozwalającego uzupełniać zasoby akumulatorów podczas jazdy.
Istotne jest przy tym założenie, że wodór nie będzie podstawowym źródłem energii wykorzystywanym podczas całej eksploatacji. Jego udział ma być stosunkowo niewielki, co według prezesa Kolei Dolnośląskich powinno ograniczyć koszty użytkowania pociągów.
Technologiczny miks zamiast klasycznych pociągów wodorowych
Propozycja PESA różni się od koncepcji pojazdów, w których ogniwa paliwowe i zbiorniki wodoru stanowią podstawę systemu zasilania.
W rozwiązaniu przedstawionym Kolejom Dolnośląskim główną rolę mają odgrywać akumulatory, natomiast instalacja wodorowa będzie dodatkowym elementem umożliwiającym wydłużenie zasięgu.
Z wypowiedzi Macieja Maciejewskiego wynika, że producent przewiduje zastosowanie stosunkowo niewielkiego ogniwa paliwowego oraz ograniczonej liczby zbiorników wodoru.
Takie rozwiązanie ma pozwolić na dostosowanie pojazdu do potrzeb dolnośląskiego przewoźnika bez konieczności budowania całego systemu napędowego wokół wodoru.
Przedstawiciele Kolei Dolnośląskich określają połączenie obu technologii jako „technologiczny mix”, który może rozwiązać problem obsługi dłuższych tras niezelektryfikowanych.
Ostateczne parametry techniczne pojazdów, w tym pojemność baterii, moc ogniwa paliwowego, ilość przewożonego wodoru oraz dokładny zasięg, nie zostały jednak przedstawione w przytoczonych wypowiedziach.
Produkcja wodoru na Dolnym Śląsku?
Jednym z wyzwań związanych z wprowadzeniem pojazdów wykorzystujących ogniwa paliwowe będzie zapewnienie odpowiednich dostaw wodoru.
W przypadku Kolei Dolnośląskich problem ten może mieć szczególne znaczenie, ponieważ pociągi mają obsługiwać połączenia regionalne, a ich codzienna eksploatacja będzie wymagała odpowiedniego zaplecza technicznego i logistycznego.
Jednym z rozważanych rozwiązań jest uruchomienie produkcji wodoru na Dolnym Śląsku. Pozwoliłoby to zapewnić paliwo dla nowych pojazdów kolejowych bez konieczności uzależniania ich eksploatacji wyłącznie od dostaw z odległych zakładów produkcyjnych.
Co istotne, zainteresowanie wykorzystaniem wodoru nie ogranicza się do transportu kolejowego. Potencjalnymi odbiorcami tego paliwa są również operatorzy komunikacji autobusowej, w tym przewoźnik obsługujący transport miejski w Wałbrzychu.
Wspólne zapotrzebowanie ze strony różnych gałęzi transportu mogłoby sprzyjać rozwojowi regionalnego rynku wodoru oraz uzasadniać inwestycje w jego produkcję i dystrybucję.
Na obecnym etapie nie przedstawiono jednak konkretnych decyzji dotyczących lokalizacji instalacji produkcyjnych, ich wydajności ani harmonogramu realizacji.
Przetarg Kolei Dolnośląskich na innowacyjne pociągi
Propozycja PESA została przedstawiona w ramach postępowania zakupowego Kolei Dolnośląskich dotyczącego pojazdów z napędem elektrycznym oraz dodatkowym źródłem energii.
Zarówno wypowiedź wiceprezesa PESA, jak i prezesa Kolei Dolnośląskich potwierdzają, że bydgoski producent złożył ofertę obejmującą jednostki bateryjne wspomagane ogniwami wodorowymi.
Nie oznacza to jednak, że przewoźnik dokonał już wyboru wykonawcy lub podpisał umowę na dostawę takich pojazdów.
Nie udało się niezależnie potwierdzić szczegółów postępowania opisywanego przez portal InfoRail.pl, w tym liczby zamawianych jednostek, wartości ofert i terminów dostaw. Z tego względu danych tych nie można obecnie jednoznacznie przypisać do omawianego zamówienia.
Nowe możliwości dla niezelektryfikowanych linii
Wprowadzenie pojazdów bateryjno-wodorowych mogłoby stanowić istotny element rozwoju regionalnych przewozów kolejowych na Dolnym Śląsku.
Województwo prowadzi działania związane z reaktywacją połączeń na liniach, które przez wiele lat pozostawały niewykorzystywane w regularnym ruchu pasażerskim. Nie wszystkie z tych tras są zelektryfikowane, co ogranicza możliwości kierowania na nie klasycznych elektrycznych zespołów trakcyjnych.
Zastosowanie pojazdów wykorzystujących baterie oraz dodatkowe ogniwa paliwowe mogłoby pozwolić na obsługę takich połączeń bez konieczności stosowania trakcji spalinowej.
Jednocześnie przewoźnik mógłby zachować możliwość korzystania z istniejącej sieci trakcyjnej tam, gdzie jest ona dostępna.
Najważniejszym elementem propozycji PESA jest więc nie samo wykorzystanie wodoru, lecz połączenie kilku sposobów zasilania w jednym pojeździe, dostosowanym do zróżnicowanej infrastruktury kolejowej regionu.
Jeżeli rozwiązanie zostanie wybrane przez Koleje Dolnośląskie, będzie to ważny krok w kierunku wdrażania wieloźródłowych napędów elektrycznych w polskich regionalnych przewozach pasażerskich.
Komentarze