Witamy na stronie Transinfo.pl Nie widzisz tego artykułu, bo blokujesz reklamy, korzystając z Adblocka. Oto co możesz zrobić: Wypróbuj subskrypcję TransInfo.pl (już od 15 zł za rok), która ograniczy Ci reklamy i nie zobaczysz tego komunikatu Już subskrybujesz TransInfo.pl? Zaloguj się

České dráhy wygrywają z RegioJet. To największy przetarg kolejowy w historii Czech

inforail
12.08.2026 16:30
0 Komentarzy

České dráhy zostały wskazane przez władze kraju środkowoczeskiego jako zwycięzca największego w historii Czech postępowania dotyczącego dotowanych kolejowych przewozów pasażerskich. Państwowy przewoźnik ma w latach 2030–2060 obsługiwać kluczowe połączenia aglomeracyjne pomiędzy Pragą a regionem.

Wartość jego oferty wynosi około 165 mld koron czeskich. Konkurencyjny RegioJet zaproponował cenę o około 18 mld koron wyższą. Przed formalnym podpisaniem umowy decyzję muszą jeszcze potwierdzić władze Pragi, a uczestnikom postępowania przysługuje możliwość wniesienia odwołania. O połączeniach w tym regionie pisaliśmy w InfoRail.pl.

Rozkład jazdy:

  1. Jakie znaczenie dla Českých drah ma wygranie 30-letniego kontraktu na obsługę połączeń aglomeracyjnych w Pradze i kraju środkowoczeskim?
  2. Dlaczego oferta Českých drah okazała się o około 18 mld koron tańsza od propozycji RegioJet i jaką rolę odegrały warunki finansowania nowego taboru?
  3. Jakie nowe pociągi mają zastąpić jednostki CityElefant na liniach S1, S7 i S5 oraz kiedy pasażerowie zobaczą je w regularnym ruchu?
RegioSpider Ceskich drah
RegioSpider Ceskich drah

Kraj środkowoczeski wybrał České dráhy

Decyzję o wyborze Českých drah podjęła rada kraju środkowoczeskiego. Informację potwierdził Petr Borecký, radny odpowiedzialny za transport.

Jeszcze wcześniej nie było jasne, czy ostateczną decyzję będzie mogła podjąć rada regionu, czy konieczne będzie głosowanie całego sejmiku, które mogłoby odbyć się dopiero we wrześniu. Z uzyskanych opinii prawnych wynikało jednak, że wystarczająca jest decyzja rady.

Po oficjalnej publikacji wyniku rozpocznie się termin, w którym uczestnicy mogą zgłaszać ewentualne zastrzeżenia do rozstrzygnięcia.

Wybór musi zostać jeszcze zatwierdzony przez władze Pragi. Może to nastąpić na początku września. Następnie dyrektor Integrovaná doprava Středočeského kraje ma otrzymać pełnomocnictwo do podpisania umowy z wybranym operatorem.

Kontrakt na trzy dekady

Skala przedsięwzięcia jest bezprecedensowa. Nowa umowa ma obowiązywać przez 30 lat – od 2030 do 2060 roku.

Oznacza to, że decyzja podejmowana obecnie przez Pragę i kraj środkowoczeski będzie kształtowała najważniejszą część systemu kolei aglomeracyjnej wokół czeskiej stolicy przez trzy kolejne dekady.

Dla Českých drah kontrakt daje jednocześnie bardzo dużą stabilność finansową. Według czeskich informacji przewoźnik może otrzymywać z jego realizacji około 5,5 mld CZK rocznie. To kwota odpowiadająca mniej więcej 14 proc. obecnych przychodów spółki z przewozów pasażerskich.

Takie wpływy byłyby zapewnione aż do 2060 roku.

České dráhy tańsze od RegioJet o 18 mld koron

W finale postępowania rywalizowały České dráhy oraz RegioJet.

Państwowy operator zaoferował realizację przewozów za około 165 mld CZK. Oferta RegioJet była o około 18 mld CZK droższa.

Różnica okazała się więc bardzo znacząca i dała ČD zdecydowaną przewagę w postępowaniu.

Wcześniej udziałem w zamówieniu interesowali się również inni przewoźnicy, jednak ostatecznie konkurencyjną ofertę wobec Českých drah złożył tylko RegioJet.

Nie wiadomo jeszcze, czy prywatny przewoźnik zdecyduje się zakwestionować wynik.

Właściciel RegioJet Radim Jančura w wypowiedzi dla czeskich mediów nie krył rozczarowania rezultatem i sugerował, że České dráhy musiały zaoferować wyjątkowo korzystne warunki finansowe.

Finansowanie mogło przesądzić o wyniku

Jednym z najważniejszych elementów wpływających na ceny ofert był sposób finansowania zakupu ogromnej liczby nowych pociągów.

Zarówno České dráhy, jak i RegioJet posiadają znaczące zadłużenie, dlatego warunki, na których są w stanie pozyskać finansowanie dla wielomiliardowej inwestycji taborowej, mają ogromny wpływ na końcowy koszt realizacji kontraktu.

Według informacji pojawiających się na czeskim rynku České dráhy mogły uzyskać zdecydowanie korzystniejsze oprocentowanie finansowania potrzebnego do zakupu nowych jednostek.

To właśnie koszt pieniądza przy umowie obowiązującej przez trzy dekady mógł okazać się jednym z kluczowych czynników decydujących o wyniku postępowania.

Przedstawiciel jednego z przewoźników, który początkowo interesował się przetargiem, przyznał anonimowo czeskim mediom, że nawet przy przyjęciu oprocentowania zbliżonego do tego, które prawdopodobnie uzyskały České dráhy, jego firmie nadal trudno było osiągnąć poziom ceny zaoferowany przez państwowego operatora.

S1 i S7 najważniejsze w kontrakcie

Postępowanie dotyczy przede wszystkim najważniejszych linii podmiejskich prowadzących z Pragi do kraju środkowoczeskiego.

Kluczowe są linie:

  • S1 Praga – Kolín,
  • S7 Praga – Beroun.

Obecnie dużą część przewozów na tych trasach obsługują charakterystyczne piętrowe elektryczne zespoły trakcyjne CityElefant serii 471.

Od 2030 roku mają zostać zastąpione nową generacją taboru.

Nowe pociągi mają również obsługiwać linię S5 w kierunku Kladna, która w kolejnych latach zyska jeszcze większe znaczenie w związku z modernizacją infrastruktury kolejowej na zachód od Pragi.

Co najmniej 60 nowych pociągów

Największą częścią inwestycyjną kontraktu będzie zakup całkowicie nowego taboru.

Postępowanie przewiduje wprowadzenie co najmniej 60 nowych elektrycznych zespołów trakcyjnych.

Podobnie jak obecne CityElefanty mają być to jednostki piętrowe, ale jednocześnie dłuższe i bardziej pojemne.

Każdy nowy pociąg ma zapewniać około 380 miejsc siedzących.

W godzinach największego ruchu przewidziana jest możliwość łączenia dwóch jednostek. W takim układzie jeden pociąg zaoferuje około 760 miejsc siedzących, nie licząc możliwości przewozu pasażerów stojących.

Jest to szczególnie istotne na najbardziej obciążonych liniach prowadzących do czeskiej stolicy, gdzie możliwości dalszego zwiększania liczby kursów są ograniczone przepustowością infrastruktury.

Škoda może dostać ogromne zamówienie

Wynik postępowania jest bardzo ważną wiadomością nie tylko dla Českých drah, lecz również dla czeskiego przemysłu kolejowego.

Według informacji pojawiających się w Czechach dostawcą nowych jednostek dla Českých drah ma zostać Škoda Transportation.

W zakładach Škoda Group z dużym zainteresowaniem obserwowano więc przebieg przetargu, ponieważ jego rozstrzygnięcie może oznaczać dla producenta jedno z największych zamówień taborowych w jego historii.

Mowa o minimum 60 nowych, dużych elektrycznych zespołach trakcyjnych przeznaczonych do intensywnego ruchu aglomeracyjnego.

Jeżeli kontrakt zostanie ostatecznie podpisany, realizacja programu będzie oznaczała ogromne wyzwanie produkcyjne – cały nowy tabor musi być gotowy do rozpoczęcia przewozów w 2030 roku.

CityElefanty ustąpią miejsca nowej generacji

Obecnie symbolem kolei podmiejskiej w Pradze i kraju środkowoczeskim są trzyczłonowe jednostki serii 471 CityElefant.

Pojazdy przez lata stanowiły podstawę przewozów aglomeracyjnych, ale w momencie rozpoczęcia nowej, 30-letniej umowy część z nich będzie już taborem wymagającym zastąpienia.

Nowe piętrowe składy mają zaoferować większą pojemność, nowocześniejsze wyposażenie pasażerskie oraz parametry odpowiednie do przewozu coraz większej liczby osób dojeżdżających do Pragi.

W godzinach szczytu dwie połączone jednostki mają zapewnić pojemność znacznie większą niż dzisiejsze składy CityElefant.

Kolej do Kladna i w przyszłości na lotnisko

Szczególnego znaczenia nabierze również obsługa kierunku Kladno.

Trwa rozbudowa i modernizacja połączenia kolejowego pomiędzy Pragą a Kladnem, którego ważnym elementem będzie również stworzenie kolejowego połączenia z lotniskiem Václava Havla.

Nowe składy zamawiane w ramach wieloletniego kontraktu będą zatem wykorzystywane nie tylko na obecnych liniach aglomeracyjnych. Mają stać się podstawą przyszłego systemu kolei metropolitalnej, którego znaczenie będzie rosło wraz z rozbudową infrastruktury.

České dráhy wzmacniają sytuację finansową

Czeski narodowy przewoźnik jeszcze przed rozstrzygnięciem tego postępowania poprawił swoją sytuację finansową dzięki innemu dużemu porozumieniu.

Na początku sierpnia České dráhy zawarły ze Správą železnic długo przygotowywaną umowę dotyczącą sprzedaży gruntów znajdujących się pod infrastrukturą kolejową.

Transakcja ma zapewniać przewoźnikowi około 754 mln koron rocznie plus odsetki aż do 2035 roku.

Dodatkowe środki mogą mieć znaczenie w okresie, w którym spółka będzie musiała finansować największy w swojej historii program zakupu taboru przeznaczonego dla Pragi i środkowych Czech.

Dla ČD to strategiczne zwycięstwo

Znaczenie kontraktu dla państwowego przewoźnika najlepiej pokazuje reakcja wewnątrz firmy.

Po otwarciu ofert i ujawnieniu znaczącej przewagi cenowej Českých drah w siedzibie spółki pojawiły się materiały z hasłem, że „Praha i środkowe Czechy pozostaną niebieskie” – odnoszącym się do charakterystycznych barw narodowego operatora.

Trudno się temu dziwić. Utrzymanie przewozów na najważniejszym rynku aglomeracyjnym w Czechach aż do 2060 roku daje państwowemu przewoźnikowi wieloletnią stabilność oraz gwarantuje istotną część przychodów z przewozów pasażerskich.

Jeszcze nie ma podpisanej umowy

Choć decyzja kraju środkowoczeskiego oznacza formalne wskazanie Českých drah jako zwycięzcy, postępowanie nie jest jeszcze całkowicie zakończone.

Po pierwsze, biegnie okres umożliwiający złożenie ewentualnych zastrzeżeń i odwołań.

Po drugie, wynik musi jeszcze zaakceptować Rada Miasta Pragi. Zgodnie z obecnymi założeniami może nastąpić to na początku września.

Dopiero później możliwe będzie udzielenie pełnomocnictwa do podpisania umowy.

Jeżeli nie pojawią się skuteczne odwołania, České dráhy zyskają jeden z największych kontraktów pasażerskich w Europie Środkowej – 30 lat obsługi kluczowych połączeń aglomeracyjnych, około 165 mld koron przychodów i konieczność wprowadzenia co najmniej 60 nowych piętrowych pociągów.

Dla pasażerów najważniejsza zmiana nadejdzie w 2030 roku. Wtedy na liniach S1, S7 i S5 obecne CityElefanty mają zacząć ustępować miejsca nowym, bardziej pojemnym składom, które będą wozić mieszkańców Pragi i kraju środkowoczeskiego przez kolejne dekady.

Komentarze