Witamy na stronie Transinfo.pl Nie widzisz tego artykułu, bo blokujesz reklamy, korzystając z Adblocka. Oto co możesz zrobić: Wypróbuj subskrypcję TransInfo.pl (już od 15 zł za rok), która ograniczy Ci reklamy i nie zobaczysz tego komunikatu Już subskrybujesz TransInfo.pl? Zaloguj się

RegioJet z kolejnym problemem w Polsce. Inspekcja pracy złożyła zawiadomienia do prokuratury

inforail
05.10.2026 20:30
0 Komentarzy

Państwowa Inspekcja Pracy złożyła dwa zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa w związku z kontrolą działalności RegioJet w Polsce. Sprawa dotyczy podejrzenia utrudniania czynności kontrolnych. Prokuratura w Katowicach wszczęła śledztwo.

Sama kontrola była związana ze skargami pracowników dotyczącymi między innymi wynagrodzeń, odpraw i rozliczania zatrudnienia. RegioJet zapewnia, że nie został poinformowany o zarzutach dotyczących utrudniania kontroli i chce wyjaśnić sprawę. O końcu połączeń RegioJet w Polsce pisaliśmy w InfoRail.pl.

Rozkład jazdy:

  1. Jakie konkretnie nieprawidłowości dotyczące wynagrodzeń i warunków zatrudnienia pracowników RegioJet stwierdziła Państwowa Inspekcja Pracy?
  2. Na czym miało polegać utrudnianie kontroli PIP, które doprowadziło do złożenia dwóch zawiadomień do prokuratury?
  3. Jak RegioJet zamierza wyjaśnić sprawę i czy przewoźnik przekazał już inspekcji wszystkie wymagane dokumenty?
Pociąg RegioJet w Warszawie
Pociąg RegioJet w Warszawie

Skargi pracowników RegioJet

To kolejny problem czeskiego przewoźnika związany z jego działalnością na polskim rynku. Tym razem sprawą zajmują się Państwowa Inspekcja Pracy oraz organy ścigania.

Kontrole były prowadzone w związku ze skargami osób zatrudnionych przez przewoźnika. Inspektorzy chcieli zweryfikować między innymi kwestie dotyczące czasu pracy, prawidłowości naliczania wynagrodzeń, terminowości ich wypłacania, świadectw pracy oraz należności związanych z niewykorzystanym urlopem.

Problemy dotyczące zatrudnienia w polskiej części działalności RegioJet zaczęły być opisywane już wcześniej.

Część byłych pracowników twierdziła, że nie otrzymała należnych wynagrodzeń, odpraw lub innych świadczeń. Pojawiały się również zastrzeżenia dotyczące rozliczania nadgodzin, dokumentacji wynagrodzeń oraz kwestii związanych ze składkami na ubezpieczenia społeczne.

W jednym z opisywanych przypadków były pracownik twierdził, że za jeden z miesięcy otrzymał 709,69 zł, choć według jego wyliczeń należna kwota miała być o kilka tysięcy złotych wyższa.

Zastrzeżenia dotyczyły również organizacji czasu pracy oraz dokumentacji pracowniczej. To właśnie skargi zatrudnionych stały się podstawą zainteresowania sprawą przez Państwową Inspekcję Pracy.

PIP chciała skontrolować dokumentację

Inspektorzy zamierzali zweryfikować dokumenty pozwalające ustalić, czy pracownicy otrzymywali wynagrodzenia w prawidłowej wysokości i terminach oraz czy właściwie rozliczano ich czas pracy i pozostałe świadczenia.

Problem miał pojawić się przy pozyskiwaniu materiałów niezbędnych do zakończenia kontroli.

Według informacji dotyczących postępowania kontrolowany podmiot nie przekazał wszystkich wymaganych dokumentów. Inspekcja miała kierować pisemne wezwania dotyczące udostępnienia dokumentacji, jednak czynności nie zostały zakończone w zakładany sposób.

Dwa zawiadomienia do prokuratury

Sprawa wykroczyła w konsekwencji poza standardową kontrolę przestrzegania prawa pracy.

Państwowa Inspekcja Pracy złożyła dwa zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Dotyczą one podejrzenia udaremniania lub utrudniania czynności kontrolnych.

Prokuratura w Katowicach wszczęła w tej sprawie śledztwo. Badane jest, czy podczas kontroli doszło do działań, które mogły naruszać przepisy prawa.

Na tym etapie nie oznacza to jednak stwierdzenia winy przewoźnika ani konkretnych osób. Sprawa jest przedmiotem postępowania prowadzonego przez organy ścigania.

RegioJet chce wyjaśnić sytuację

RegioJet przedstawia inną perspektywę dotyczącą przebiegu kontroli.

Rzecznik przewoźnika Lukáš Kubát przekazał, że spółka nie otrzymała oficjalnej informacji o problemach związanych z zakończeniem czynności PIP. Firma miała również nie zostać poinformowana, że zarzuca się jej utrudnianie pracy inspektorów.

Przewoźnik zapowiedział kontakt z Państwową Inspekcją Pracy w celu wyjaśnienia sytuacji i ustalenia, czego dokładnie dotyczą zastrzeżenia.

Kontrola rozpoczęła się od spraw pracowniczych

Postępowanie dotyczące możliwego utrudniania kontroli należy oddzielić od pierwotnego przedmiotu zainteresowania inspekcji.

PIP rozpoczęła działania w związku ze skargami dotyczącymi zatrudnienia. Dopiero problemy, które miały pojawić się przy pozyskiwaniu dokumentacji potrzebnej do przeprowadzenia czynności kontrolnych, doprowadziły do skierowania sprawy do organów ścigania.

Oznacza to, że w sprawie występują obecnie dwa odrębne wątki. Pierwszy dotyczy zgłoszeń pracowników i prawidłowości rozliczeń związanych z zatrudnieniem. Drugi odnosi się do przebiegu samej kontroli Państwowej Inspekcji Pracy.

Kolejna trudna sprawa RegioJet w Polsce

Sprawa pojawia się w momencie, gdy RegioJet rozwija swoją działalność na polskim rynku kolejowym. Tym większe znaczenie mogą mieć ustalenia dotyczące przestrzegania przepisów prawa pracy i sposobu współpracy przewoźnika z polskimi instytucjami.

Kluczowe będą teraz wyniki prowadzonego postępowania oraz dalsze działania Państwowej Inspekcji Pracy. Powinny one pozwolić ustalić zarówno okoliczności zgłoszeń pracowników, jak i to, czy podczas czynności kontrolnych rzeczywiście doszło do ich bezprawnego utrudniania.

Na obecnym etapie są to podejrzenia i zarzuty będące przedmiotem postępowania, a nie prawomocnie stwierdzone naruszenia prawa.

Komentarze