Witamy na stronie Transinfo.pl Nie widzisz tego artykułu, bo blokujesz reklamy, korzystając z Adblocka. Oto co możesz zrobić: Wypróbuj subskrypcję TransInfo.pl (już od 15 zł za rok), która ograniczy Ci reklamy i nie zobaczysz tego komunikatu Już subskrybujesz TransInfo.pl? Zaloguj się

InnoTrans 2026: Prezes PESY o umowie z Brunszwikiem. Jest przełomowa

infotram
05.10.2026 11:30
0 Komentarzy

Umowa na dostawę tramwajów dla Brunszwiku ma dla PESY znaczenie znacznie większe, niż wynikałoby z samej liczby zamówionych pojazdów.

Prezes producenta Krzysztof Zdziarski określa kontrakt jako „praktycznie przełomowy”, ponieważ oznacza on wejście firmy na niemiecki rynek i jednocześnie rozpoczyna nowy model współpracy zakładów w Bydgoszczy i Lipsku. Tramwaje będą produkowane pod marką PESA, ale ich powstawanie zostanie podzielone pomiędzy Polskę i Niemcy. O kontrakcie pisaliśmy w InfoTram.pl.

Rozkład jazdy:

  1. Kiedy rozpocznie się produkcja tramwajów dla Brunszwiku i kiedy pierwszy pojazd ma zostać dostarczony do przewoźnika?
  2. Jak w praktyce będzie wyglądał podział produkcji tramwajów dla Brunszwiku pomiędzy zakłady PESY w Bydgoszczy i Lipsku?
  3. Jakie kolejne niemieckie kontrakty tramwajowe PESA chce zdobyć po wejściu na rynek z zamówieniem dla Brunszwiku?
Podpisanie umowy na tramwaje PESY dla Brunszwiku
Podpisanie umowy na tramwaje PESY dla Brunszwiku

Polski projekt, produkcja w dwóch zakładach

Dla bydgoskiego producenta kontrakt w Brunszwiku nie jest największym zamówieniem w historii, ale jego strategiczne znaczenie jest bardzo duże. PESA po raz pierwszy będzie mogła w praktyce wykorzystać możliwości, jakie daje jej obecność produkcyjna w Niemczech.

– Ona jest praktycznie przełomowa. To nie jest największa umowa, jaką podpisaliśmy w historii, ale to jest bardzo ważne, bo wchodzimy na nowy rynek – mówi Krzysztof Zdziarski, prezes PESY.

Jak podkreśla, umowa jest zwieńczeniem dwóch prowadzonych równolegle procesów: wejścia na rynek niemiecki oraz przygotowania podziału produkcji pomiędzy zakłady w Bydgoszczy i Lipsku.

Stroną kontraktu jest PESA i to pod jej marką będą powstawały tramwaje dla Brunszwiku. Produkcja zostanie jednak podzielona pomiędzy Polskę i Niemcy.

W Bydgoszczy powstanie konstrukcja pojazdów oraz wózki. Sam projekt również pochodzi z Polski i – jak mówi Krzysztof Zdziarski – jest oparty na rozwiązaniach zastosowanych w tramwaju przygotowanym dla Krakowa.

Kolejny etap zostanie przeprowadzony w Lipsku.

– Finalny montaż i uruchomienie, czyli około 60 proc. wartościowo pracy, będzie robione w Lipsku – wyjaśnia prezes PESY.

Taki podział ma pozwolić wykorzystać doświadczenie bydgoskiego producenta w projektowaniu i wytwarzaniu kluczowych elementów tramwaju, a jednocześnie potencjał niemieckiego zakładu w zakresie końcowego montażu i uruchamiania pojazdów.

– Spodziewamy się, że to będzie bardzo dobra mieszanka – ocenia Zdziarski.

Kilkanaście tramwajów ma otworzyć większy rynek

Prezes PESY zwraca uwagę, że stosunkowo niewielka skala pierwszego kontraktu może być w tym przypadku zaletą. Zamówienie obejmuje kilkanaście pojazdów, dzięki czemu firma może szybko przejść od planów dotyczących niemieckiego rynku do ich rzeczywistej realizacji.

– Od deklaracji musimy przejść do fazy realizacji i to jest właśnie bardzo dobre, że to nie jest wielki kontrakt. To jest kilkanaście pojazdów, ale mamy szansę go zacząć już, czyli w praktyce go realizować – podkreśla Zdziarski.

Dla PESY Brunszwik ma być zatem nie tylko kolejnym odbiorcą tramwajów, ale przede wszystkim pierwszym praktycznym sprawdzianem nowego modelu działania na niemieckim rynku.

Komentarze