Witamy na stronie Transinfo.pl Nie widzisz tego artykułu, bo blokujesz reklamy, korzystając z Adblocka. Oto co możesz zrobić: Wypróbuj subskrypcję TransInfo.pl (już od 15 zł za rok), która ograniczy Ci reklamy i nie zobaczysz tego komunikatu Już subskrybujesz TransInfo.pl? Zaloguj się

Afera wokół wagonów metra z Warszawy do Kijowa. NABU mówi o 137,5 mln hrywien

infotram
07.10.2026 14:30
0 Komentarzy

Ukraińskie służby antykorupcyjne ujawniły podejrzenie przywłaszczenia 137,5 mln hrywien przy organizacji transportu 60 wagonów metra, które Warszawa bezpłatnie przekazała Kijowowi.

Według śledczych za przewiezienie taboru kijowskie metro zapłaciło około 190 mln hrywien, podczas gdy faktyczny koszt wykonania usługi miał wynieść około 51,8 mln hrywien. Metro Warszawskie podkreśla, że nie było stroną postępowań dotyczących transportu wagonów i nie uczestniczyło w ich przygotowaniu ani realizacji. Pisaliśmy na ten temat już w InfoTram.pl.

Rozkład jazdy:

  1. Na jakim etapie znajduje się śledztwo dotyczące podejrzenia przywłaszczenia 137,5 mln hrywien przy transporcie wagonów metra z Warszawy do Kijowa?
  2. W jaki sposób doszło do tak dużej różnicy pomiędzy kwotą około 190 mln hrywien zapłaconą za transport a jego faktycznym kosztem wynoszącym około 51,8 mln hrywien?
  3. Czy w związku ze śledztwem kijowskie metro odzyskało lub podejmuje działania w celu odzyskania środków, które według NABU zostały przywłaszczone?
Metro dla Kijowa
Metro dla Kijowa/foto: UM Warszawa

190 mln hrywien za transport wagonów

Sprawę ujawniły Narodowe Biuro Antykorupcyjne Ukrainy (NABU) oraz Specjalna Prokuratura Antykorupcyjna (SAPO). Postępowanie dotyczy transportu wagonów warszawskiego metra przekazanych ukraińskiej stolicy w ramach pomocy.

Pod koniec 2022 roku Metro Warszawskie zadeklarowało gotowość do bezpłatnego przekazania przedsiębiorstwu Kyjiwski Metropoliten 60 wagonów. Koszty ich transportu do Kijowa miała ponieść strona ukraińska.

W celu sprowadzenia taboru do Kijowa w 2023 roku przeprowadzono serię postępowań dotyczących usług transportowo-spedycyjnych.

Według ustaleń NABU zwycięzcą została wcześniej wytypowana firma, która zaoferowała realizację transportu za kwotę około 190 mln hrywien. Śledczy uważają, że cena została znacząco zawyżona.

Po otrzymaniu pieniędzy środki miały zostać przelane z rachunku wykonawcy do kontrolowanego podmiotu działającego za granicą. Miało to służyć ukryciu mechanizmu przywłaszczenia pieniędzy.

Następnie transport wagonów został faktycznie wykonany przez inny zagraniczny podmiot.

Według informacji ujawnionych w toku śledztwa rzeczywisty przewoźnik miał zgodzić się na wykonanie usługi za około 51,8 mln hrywien. Różnica pomiędzy kwotą wypłaconą w ramach zamówienia a pieniędzmi przeznaczonymi na rzeczywiste wykonanie transportu miała zostać przywłaszczona przez uczestników procederu.

NABU: przywłaszczono 137,5 mln hrywien

Ukraińscy śledczy szacują wartość przywłaszczonych środków na 137,5 mln hrywien. W momencie ujawnienia sprawy była to równowartość około 11,6 mln zł.

NABU i SAPO kwalifikują badane czyny na podstawie części 5 artykułu 191 ukraińskiego kodeksu karnego, dotyczącego przywłaszczenia lub sprzeniewierzenia mienia. Postępowanie pozostaje na etapie przedprocesowym, dlatego ustalenia organów ścigania nie są prawomocnym rozstrzygnięciem sądu.

Kilka osób z zarzutami

W sprawie podejrzenia udziału w procederze wskazano kilka osób związanych zarówno z kijowskim metrem, jak i podmiotami uczestniczącymi w organizacji transportu.

NABU wymieniło byłego urzędnika przedsiębiorstwa Kyjiwski Metropoliten, trzech obecnych urzędników kijowskiego metra, dwóch współorganizatorów procederu oraz dyrektora kontrolowanej spółki.

Ukraińskie organy antykorupcyjne podkreśliły jednocześnie, że w prowadzeniu postępowania istotną rolę odegrała Państwowa Służba Audytorska Ukrainy.

Warszawa przekazała 60 wagonów bezpłatnie

Istotne jest rozróżnienie pomiędzy samym przekazaniem wagonów a późniejszą organizacją ich transportu.

Warszawa zadeklarowała przekazanie Kijowowi 60 wagonów bezpłatnie. Podejrzenia ukraińskich śledczych dotyczą natomiast pieniędzy przeznaczonych przez kijowskie metro na przewiezienie taboru z Polski do Ukrainy.

Metro Warszawskie zaznaczyło, że nie uczestniczyło w postępowaniach związanych z organizacją transportu.

Oznacza to, że ujawniona przez ukraińskie organy sprawa nie dotyczy zasad, na jakich Warszawa przekazała wagony, lecz działań podejmowanych już po stronie ukraińskiej przy organizacji i finansowaniu ich przewozu.

Wagony miały pomóc kijowskiemu metru

Przekazanie taboru było możliwe w związku z wycofywaniem w Warszawie starszych wagonów serii 81. Kijów eksploatował pojazdy należące do tej samej rodziny konstrukcyjnej, dzięki czemu przekazany tabor mógł zostać wykorzystany zarówno do dalszej eksploatacji, jak i jako źródło części zamiennych.

Łącznie do ukraińskiej stolicy przeznaczono 60 wagonów, czyli liczbę odpowiadającą dziesięciu sześciowagonowym składom.

Samo przekazanie pojazdów było bezpłatne. Finansowanie ich przewozu pozostawało natomiast po stronie ukraińskiej i właśnie wydatki związane z tym etapem znalazły się w centrum śledztwa NABU i SAPO.

Sprawa jest nadal badana

Ujawnienie mechanizmu dotyczącego transportu wagonów nie oznacza zakończenia postępowania. Trwa postępowanie przygotowawcze, a odpowiedzialność poszczególnych osób będzie musiała zostać ostatecznie rozstrzygnięta zgodnie z ukraińskimi procedurami prawnymi.

Na obecnym etapie można więc mówić o zarzutach i ustaleniach ukraińskich organów antykorupcyjnych, a nie o prawomocnym stwierdzeniu winy podejrzanych.

Sprawa pokazuje jednocześnie wyraźny podział pomiędzy dwoma etapami przedsięwzięcia. Warszawa bezpłatnie przekazała Kijowowi wycofywany tabor, natomiast podejrzenie przywłaszczenia 137,5 mln hrywien dotyczy organizowanego i finansowanego przez stronę ukraińską transportu wagonów do Kijowa.

Komentarze