Osiem połączeń PKP Intercity poza PSC? Jest odpowiedź Ministerstwa Infrastruktury
8 maja 2026 roku Ministerstwo Infrastruktury odpowiedziało na interpelację posła Michała Moskala (PiS) w sprawie planowanego przeniesienia części połączeń PKP Intercity S.A. z modelu dotowanego w ramach umowy PSC do przewozów komercyjnych w formule otwartego dostępu.
Resort potwierdził, że został powiadomiony o ośmiu wnioskach przewoźnika i przeprowadził analizę ich wpływu na system dalekobieżnego transportu kolejowego. Najważniejsza informacja dla pasażerów jest taka, że minister nie wystąpił do Prezesa UTK o badanie równowagi ekonomicznej, a ceny biletów w pociągach komercyjnych pozostają poza zakresem MI. O rozwoju siatki połączeń PKP Intercity pisaliśmy w InfoRail.pl.
Rozkład jazdy:
- Czy Ministerstwo Infrastruktury wiedziało o ośmiu wnioskach PKP Intercity S.A. o otwarty dostęp?
- Czy resort wystąpił do Prezesa UTK o badanie równowagi ekonomicznej?
- Kto będzie decydował o cenach biletów na połączeniach komercyjnych?
Resort potwierdza: było osiem wniosków PKP Intercity
Sprawa dotyczy planu PKP Intercity S.A., które w lutym 2026 roku złożyło do Urzędu Transportu Kolejowego osiem powiadomień o zamiarze uruchamiania pasażerskich połączeń komercyjnych w formule otwartego dostępu. Według interpelacji chodzi o relacje obecnie wykonywane jako połączenia dotowane w ramach umowy PSC, czyli umowy o świadczenie usług publicznych. Poseł Michał Moskal pytał, czy po zmianie modelu finansowania pasażerowie muszą liczyć się ze wzrostem cen biletów i czy resort zamierza wprowadzić mechanizmy zabezpieczające dostępność kolei dla osób o niższych dochodach. (Sejm)
W odpowiedzi z 8 maja 2026 roku Ministerstwo Infrastruktury potwierdziło, że zostało powiadomione o sprawie.
„Minister Infrastruktury został oficjalnie powiadomiony o złożeniu przez Spółkę PKP Intercity S.A. 8 wniosków o przyznanie otwartego dostępu w zakresie połączeń wskazanych we wnioskach” – napisał Piotr Malepszak, podsekretarz stanu w Ministerstwie Infrastruktury.
To kluczowa część odpowiedzi, bo oznacza, że resort nie traktował sprawy wyłącznie jako decyzji operacyjnej przewoźnika. Ministerstwo przeanalizowało wpływ ewentualnego wyłączenia tych połączeń z umowy PSC na szerszy system organizowania dalekobieżnych przewozów pasażerskich.
Analiza była, ale wniosku do UTK nie będzie
Ministerstwo Infrastruktury wskazało, że dokonało analizy wpływu połączeń zgłoszonych przez PKP Intercity S.A. na kilka czynników związanych z przewozami organizowanymi i dofinansowywanymi przez ministra właściwego do spraw transportu. Chodzi o przewozy realizowane w ramach umowy ramowej o świadczenie usług publicznych, zawartej 31 grudnia 2020 roku, czyli tzw. umowy PSC.
„W związku z tym dokonano analizy wpływu połączeń wskazanych w ww. wnioskach o przyznanie otwartego dostępu na szereg czynników związanych z połączeniami organizowanymi i dofinansowywanymi przez ministra właściwego do spraw transportu w ramach umowy ramowej o świadczenie usług publicznych zawartej w dniu 31 grudnia 2020 r.” – przekazał Piotr Malepszak.
Resort wymienił także elementy, które brał pod uwagę. Były to m.in. wynik finansowy połączeń, wpływ ewentualnego wyłączenia tych relacji z umowy PSC na możliwość realizacji zobowiązań wynikających z Planu Transportowego oraz konsekwencje dla przyszłego kontraktowania usług publicznych w kolejnych umowach PSC. Innymi słowy, ministerstwo analizowało nie tylko same osiem tras, lecz także wpływ tej zmiany na finansowanie i funkcjonowanie kolejowych dalekobieżnych przewozów pasażerskich w Polsce.
Najważniejsza decyzja jest jednak taka, że resort nie będzie blokował postępowania poprzez wniosek o badanie równowagi ekonomicznej.
„W tym przypadku minister właściwy do spraw transportu odstąpił od składania wniosków do Prezesa UTK o badanie równowagi ekonomicznej” – poinformował Piotr Malepszak.
W praktyce oznacza to, że Ministerstwo Infrastruktury nie uruchomiło ścieżki, która mogłaby prowadzić do oceny wpływu nowych połączeń komercyjnych na przewozy publiczne objęte umową PSC. Sama decyzja o przyznaniu otwartego dostępu pozostaje w kompetencji Prezesa Urzędu Transportu Kolejowego. Zgodnie z informacją UTK, regularny przewóz kolejowy osób, który nie jest przewozem o charakterze użyteczności publicznej, wykonywany jest właśnie na podstawie decyzji o przyznaniu otwartego dostępu albo ograniczonego dostępu.
Ceny biletów: autonomia przewoźnika
Najbardziej pasażerska część interpelacji dotyczyła cen. Poseł pytał, czy PKP Intercity S.A. przedstawiło prognozy cenowe dla ośmiu relacji, czy bilety mogą zdrożeć oraz jakie mechanizmy resort przewiduje, aby ceny nie stały się barierą dla pasażerów o niższych dochodach.
Odpowiedź Ministerstwa Infrastruktury jest jednoznaczna: ceny biletów w połączeniach komercyjnych nie są objęte kompetencją ministra właściwego do spraw transportu.
„Kwestia cen biletów na pociągi komercyjne kursujące w ramach przewozów wykonywanych na podstawie decyzji o przyznaniu otwartego dostępu albo decyzji o przyznaniu ograniczonego dostępu znajduje się poza zakresem właściwości ministra właściwego do spraw transportu” – napisał Piotr Malepszak.
Resort wskazał też powód. Pociągi uruchamiane w otwartym dostępie nie są przewozami o charakterze użyteczności publicznej, czyli nie są objęte umową PSC. To oznacza, że nie działają w modelu dotacji za świadczenie usługi publicznej, a polityka taryfowa należy do przewoźnika.
„Przewoźnik posiada autonomię decyzyjną w zakresie kształtowania cen takich połączeń, ponieważ takie przewozy nie są przewozami o charakterze użyteczności publicznej, czyli nie są objęte Umową PSC” – podkreślił Piotr Malepszak.
To najważniejszy fragment całej odpowiedzi. Dla pasażera oznacza on, że po przejściu danego połączenia z modelu PSC do modelu komercyjnego minister nie będzie bezpośrednio zatwierdzał ani regulował cen biletów. Taryfa pozostanie decyzją PKP Intercity S.A., tak jak w innych przewozach komercyjnych.
O jakie relacje chodzi?
W interpelacji wskazano osiem grup połączeń, które miałyby przejść z modelu dotowanego do komercyjnego od 14 czerwca 2026 roku, pod warunkiem uzyskania pozytywnych decyzji UTK. Według posła Michała Moskala przewoźnik chce zachować te same relacje, godziny odjazdów oraz postoje, także w mniejszych miejscowościach i ośrodkach powiatowych.
Chodzi o połączenia Warszawa – Zakopane z czterema parami dziennie oraz dodatkową parą Kraków – Zakopane, z postojami m.in. w Grodzisku Mazowieckim, Opocznie, Włoszczowej, Miechowie, Makowie Podhalańskim i Poroninie. Kolejna relacja to Bydgoszcz – Lublin przez Warszawę, obejmująca cztery pary w każdą stronę, z postojami jak w obecnych pociągach PSC. Trzecia grupa to Gdynia – Bielsko-Biała przez Bydgoszcz i Łódź, z trzema pełnymi parami i dwiema parami skróconymi.
W interpelacji wskazano także relację Gdynia – Wrocław przez Bydgoszcz i Poznań, z ośmioma parami mniej więcej co dwie godziny oraz postojami m.in. w Rawiczu, Żmigrodzie i Obornikach Śląskich. Następna jest relacja Gdynia – Łódź Fabryczna przez Warszawę, z czterema parami co około cztery godziny i postojami m.in. w Mławie, Ciechanowie oraz Skierniewicach. Szósta relacja to Olsztyn – Kraków przez Warszawę i Radom, również z czterema parami co około cztery godziny oraz postojami m.in. w Działdowie, Mławie, Skarżysku-Kamiennej i Kielcach.
Dwie ostatnie grupy dotyczą połączeń ze Szczecina. Pierwsza to Szczecin – Kraków przez Poznań i Łódź, z trzema pełnymi parami oraz jedną parą skróconą w układzie Szczecin – Łódź / Poznań – Kraków, z postojami m.in. w Stargardzie, Krzyżu, Koninie i Tomaszowie Mazowieckim. Druga to Szczecin – Przemyśl przez Wrocław i Kraków, obejmująca dwie pełne pary oraz skrócone fragmenty Szczecin – Wrocław, Szczecin – Kraków i Wrocław – Przemyśl, z postojami m.in. w Gryfinie, Chojnie, Mieszkowicach, Kostrzynie, Rzepinie, Zielonej Górze, Głogowie, Opolu, Katowicach, Tarnowie i Rzeszowie.
Co to oznacza dla pasażerów?
Z odpowiedzi Ministerstwa Infrastruktury wynika, że resort nie przesądza o przyszłych cenach biletów i nie deklaruje mechanizmu ich ograniczania na wskazanych relacjach. Nie ma też informacji, aby ministerstwo zapowiedziało dopłaty celowe, regulację taryfową albo osobny mechanizm kompensacyjny dla tych ośmiu tras po ewentualnym przejściu do modelu komercyjnego.
Dla pasażerów najważniejsze będą więc decyzje Prezesa UTK w sprawie otwartego dostępu oraz późniejsza polityka taryfowa PKP Intercity S.A.. Jeżeli połączenia zostaną uruchomione jako komercyjne, przewoźnik będzie miał swobodę kształtowania cen, a pociągi nie będą objęte reżimem umowy PSC.
Branżowo to istotny moment, bo dotyczy nie nowych, dodatkowych pociągów, ale relacji, które według interpelacji mają zastąpić obecne połączenia dotowane. Pytanie nie brzmi więc wyłącznie, czy PKP Intercity S.A. może uruchamiać komercyjne pociągi, bo taka formuła istnieje w systemie kolejowym. Kluczowe jest to, jak zmiana finansowania wpłynie na dostępność transportu kolejowego dla pasażerów z mniejszych miejscowości oraz na długoterminowy kształt umowy PSC.
Komentarze