Witamy na stronie Transinfo.pl Nie widzisz tego artykułu, bo blokujesz reklamy, korzystając z Adblocka. Oto co możesz zrobić: Wypróbuj subskrypcję TransInfo.pl (już od 15 zł za rok), która ograniczy Ci reklamy i nie zobaczysz tego komunikatu Już subskrybujesz TransInfo.pl? Zaloguj się

Punktualność pociągów wyraźnie spadła. Pociągi dalekobieżne z najgorszym wynikiem od lat

inforail
20.05.2026 09:30
0 Komentarzy

Pierwszy kwartał 2026 roku przyniósł wyraźne pogorszenie punktualności polskiej kolei pasażerskiej. Jak wynika z danych opublikowanych przez Urząd Transportu Kolejowego, tylko 87,7 proc. pociągów dotarło do stacji końcowej zgodnie z rozkładem jazdy.

To spadek o ponad 5 punktów procentowych w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku. Jednocześnie znacząco wzrosła liczba odwołanych połączeń.

Rozkład jazdy:

  1. Dlaczego punktualność pociągów pasażerskich w Polsce gwałtownie spadła w pierwszym kwartale 2026 roku?
  2. Którzy przewoźnicy poradzili sobie najlepiej, a który zanotował najgorszy wynik punktualności?
  3. Skąd tak duży wzrost liczby odwołanych pociągów i jakie były główne przyczyny problemów na kolei?
Spada punktualność pociągów

Ponad pół miliona pociągów, ale coraz więcej opóźnień

Od stycznia do marca 2026 roku na polskie tory wyjechało blisko 573,1 tys. pociągów pasażerskich. Rok wcześniej było ich niespełna 540 tys., co pokazuje dalszy wzrost liczby realizowanych połączeń. Mimo większej oferty przewozowej pogorszyła się jednak jakość realizacji rozkładów.

Spośród wszystkich uruchomionych składów jedynie ponad 502,6 tys. dojechało do celu punktualnie, czyli z opóźnieniem nieprzekraczającym 5 minut i 59 sekund. Wskaźnik punktualności wyniósł 87,7 proc., podczas gdy rok wcześniej osiągał poziom 92,85 proc.

Za pogorszenie wyników odpowiadało kilka czynników. Wśród najczęściej wskazywanych przyczyn znalazły się awarie taboru wymagające napraw lub wymiany składów, konieczność lokowania podróżnych do innych pociągów oraz trudne warunki atmosferyczne.

Styczeń najgorszy od wielu lat

Największe problemy wystąpiły w styczniu. Punktualność spadła wtedy do zaledwie 84,13 proc. i był to jeden z najgorszych miesięcy dla polskiej kolei od co najmniej 2019 roku. Nieco lepiej sytuacja wyglądała w lutym, gdy wskaźnik przekroczył 87,7 proc., natomiast w marcu wzrósł do 91,16 proc.

Urząd Transportu Kolejowego zwrócił uwagę, że zarówno styczeń, jak i luty 2026 roku należały do najsłabszych miesięcy pod względem punktualności w ostatnich latach.

PKP Intercity z najgorszym wynikiem

Wśród przewoźników pasażerskich najlepiej wypadła Warszawska Kolej Dojazdowa, której punktualność osiągnęła poziom 99,3 proc. Wysoki wynik WKD wynika jednak m.in. z faktu, że przewoźnik korzysta z własnej infrastruktury i nie jest uzależniony od ruchu innych operatorów.

Drugie miejsce zajęła PKP SKM w Trójmieście z wynikiem 95,5 proc., a trzecie Koleje Małopolskie, które osiągnęły 93,42 proc.

Zdecydowanie najgorzej wypadło natomiast PKP Intercity. Narodowy przewoźnik dalekobieżny zanotował punktualność na poziomie zaledwie 64,3 proc. To ogromny spadek względem pierwszego kwartału 2025 roku, gdy wskaźnik wynosił jeszcze 78,9 proc. Oznacza to, że ponad jedna trzecia pociągów PKP Intercity docierała do stacji końcowej z opóźnieniem przekraczającym dopuszczalne normy.

Lawinowy wzrost liczby odwołanych pociągów

Jeszcze gorzej wyglądają dane dotyczące odwołań połączeń. W pierwszym kwartale 2026 roku odwołano ponad 7,5 tys. pociągów pasażerskich. To wzrost aż o 78,4 proc. w porównaniu z analogicznym okresem 2025 roku, kiedy nie wyjechało ponad 4,2 tys. składów.

Ponad połowa wszystkich odwołań przypadła na styczeń. W tym czasie kraj zmagał się z trudnymi warunkami zimowymi, które znacząco utrudniały prowadzenie ruchu kolejowego. Problemy dotyczyły zarówno infrastruktury, jak i taboru.

Coraz większa liczba połączeń wyzwaniem dla kolei

Dane UTK pokazują, że wraz ze wzrostem liczby uruchamianych pociągów rośnie również presja na infrastrukturę i przewoźników. Coraz intensywniejszy ruch kolejowy sprawia, że nawet niewielkie zakłócenia szybko przekładają się na kolejne opóźnienia i problemy z realizacją rozkładów jazdy.

Szczególnie niepokojące są wyniki przewoźników dalekobieżnych, gdzie pasażerowie coraz częściej muszą liczyć się z dużymi opóźnieniami lub odwołaniami połączeń. Wszystko wskazuje na to, że bez dalszych inwestycji w infrastrukturę i tabor poprawa punktualności może być trudna do osiągnięcia w najbliższych latach.

Komentarze