Witamy na stronie Transinfo.pl Nie widzisz tego artykułu, bo blokujesz reklamy, korzystając z Adblocka. Oto co możesz zrobić: Wypróbuj subskrypcję TransInfo.pl (już od 15 zł za rok), która ograniczy Ci reklamy i nie zobaczysz tego komunikatu Już subskrybujesz TransInfo.pl? Zaloguj się

Polak rekordzistą świata w Ironmanie Continuous. To tez jazda na rowerze

infobike
20.05.2026 06:04
0 Komentarzy

Jurand Czabański ustanowił nowy rekord świata w 20-krotnym Ironmanie Continuous, który pozostawał nieosiągalny od blisko trzech dekad.

Podczas zawodów w Brazylii Polak pokonał 4520 kilometrów w czasie 412 godzin 42 minuty 27 sekund deklasując historyczny rezultat z 1998 roku. Ten wyczyn sportowy przełoży się na realną pomoc - zgodnie z zapowiedzią, OSHEE przekaże 125 000 zł rzecz Fundacji Cancer Fighters.

Rozkład jazdy:

  1. Jaki rekord świata ustanowił Jurand Czabański podczas zawodów Brasil Ultra Tri?
  2. Ile kilometrów łącznie pokonał Polak w ramach 20-krotnego Ironmana Continuous?
  3. Jaką kwotę OSHEE przekaże Fundacji Cancer Fighters po rekordowym wyczynie Juranda Czabańskiego?

Brasil Ultra Tri

W ramach morderczej rywalizacji Brasil Ultra Tri, zawodnik zmierzył się z wyzwaniem wymagającym żelaznej kondycji i odporności psychicznej. Na końcowy rezultat złożyło się 76 km pływania, 3600 km jazdy na rowerze oraz 844 km biegu - wszystko w formule ciągłej.

Polak dotarł do mety w czasie 412 godzin 42 minuty 27 sekund, co pozwoliło na poprawienie dotychczasowego rekordu świata o 24 godziny i 39 minut. Tym samym Czabański nie tylko wygrał tegoroczną edycję zawodów, ale zapisał się w historii światowego ultratriathlonu, ustanawiając jeden z najbardziej znaczących wyników wytrzymałościowych ostatnich lat.

Wyczyn w Brazylii to kolejny etap sportowej drogi, w której Czabański w zaledwie rok dokonał rzeczy z pozoru niemożliwych. Przypomnijmy, że w maju 2025 roku Polak pobił rekord świata na dystansie 10-krotnego Ironmana z wynikiem 169 godzin, 53 minuty i 33 sekundy. Zaledwie trzy miesiące później jako pierwszy człowiek na świecie, ukończył morderczy dystans 50-krotnego Ironmana Continuous, spędzając na trasie (na którą złożyło się 190 km pływania, 9000 km jazdy na rowerze i 2110 km biegu) dokładnie 1145 godzin, 40 minut i 9 sekund.

Historyczne osiągnięcie Polaka

20-krotny Ironman Continuous uznawany jest za jedno z najtrudniejszych wyzwań wytrzymałościowych na świecie. Zawodnicy mierzą się z dystansem odpowiadającym dwudziestu pełnym Ironmanom rozgrywanym bez przerwy - przy ograniczonym śnie, skrajnym zmęczeniu organizmu i ciągle zmieniających się warunkach pogodowych.

Dotychczasowy rekord należał do Litwina Vidmantasa Urbonasa i wynosił 437 godzin, 21 minut i 40 sekund. Wynik przez niemal trzy dekady pozostawał niepobity i dla wielu wydawał się poza zasięgiem innych sportowców. Jurand Czabański poprawił ten historyczny rezultat, potwierdzając swoją pozycję na świecie w tej dyscyplinie.

„W ultratriathlonie wszystko szybko sprowadza się do prostej walki: z bólem, zmęczeniem i własną głową. Były momenty kompletnego wyczerpania, zmieniająca się pogoda, kryzysy i chwile, kiedy wszystko trzeba było układać od nowa z godziny na godzinę. W takich momentach ogromne znaczenie ma wsparcie ludzi wokół i silna głowa. Wiedziałem też, że ten start niesie za sobą coś więcej niż sportowy wynik. Świadomość, że przy okazji możemy realnie pomóc dzieciom, które zmagają się z chorobą nowotworową, i ich rodzinom, dawała dodatkową motywację, żeby iść dalej” - mówi Jurand Czabański.

Polak rekordzistą świata w 20-krotnym Ironmanie Continuous

Wsparcie dla Fundacji

Marka OSHEE - sponsor Polaka - dodatkowo zadeklarowała przekazanie 5 000 zł na rzecz Fundacji Cancer Fighters za każdą godzinę, o którą zawodnik poprawi dotychczasowy rekord świata. W sumie dało to wynik 125 000 zł. Środki zostaną przeznaczone na wsparcie psychologiczne i psychiatryczne dzieci oraz ich rodziców mierzących się z chorobami onkologicznymi.

„Kiedy tak spektakularny sportowy wynik zamienia się w pomoc dzieciom i ich rodzicom, dzieje się coś naprawdę pięknego. Wsparcie finansowe jest oczywiście bardzo ważne, ale nie mniej liczą się obecność, pamięć i proste, szczere: jesteśmy z Wami, pamiętamy o Was i chcemy pomóc. W chorobie nowotworowej to znaczy dużo więcej niż widać na pierwszy rzut oka. Dziękujemy” - mówi Marek Kopyść, prezes Fundacji Cancer Fighters.

Komentarze