Witamy na stronie Transinfo.pl Nie widzisz tego artykułu, bo blokujesz reklamy, korzystając z Adblocka. Oto co możesz zrobić: Wypróbuj subskrypcję TransInfo.pl (już od 15 zł za rok), która ograniczy Ci reklamy i nie zobaczysz tego komunikatu Już subskrybujesz TransInfo.pl? Zaloguj się

Węgierski sąd podjął decyzję o miesiącu aresztu dla kierowcy polskiego autokaru

infobus
18.08.2026 18:03
0 Komentarzy

Sąd rejonowy w Miszkolcu na wniosek prokuratury rejonowej podjął 18 sierpnia decyzję o zastosowaniu tymczasowego aresztu wobec kierowcy polskiego autokaru wstępnie na okres jednego miesiąca.

Taką informację przekazał PAP Tamas Barko, rzecznik prasowy prokuratury regionu Borsod-Abauj-Zemplen. Drugi z kierowców autokaru został już w niedzielę przesłuchany przez policję i zwolniony. W momencie zdarzenia spał w "schlafkabinie".

Wypadek autokaru na Węgrzech. Węgierski sąd zdecydował w sprawie polskiego kierowcy / fot. Toth Imre / https://www.boon.hu
Wypadek autokaru na Węgrzech. Węgierski sąd zdecydował w sprawie polskiego kierowcy / fot. Toth Imre / https://www.boon.hu

Zeznania kierowcy

Sąd rejonowy w Miszkolcu na wniosek prokuratury rejonowej podjął we wtorek decyzję o zastosowaniu tymczasowego aresztu wobec kierowcy polskiego autokaru wstępnie na okres jednego miesiąca - przekazał PAP Tamas Barko, rzecznik prasowy prokuratury regionu Borsod-Abauj-Zemplen.

- Podejrzany nie złożył jeszcze wyjaśnień. Według informacji uzyskanych w toku dotychczasowego postępowania, do wypadku doszło prawdopodobnie wskutek zaśnięcia kierowcy za kierownicą - powiedział PAP Barko.

Dodał, że „obecnie nie ma nowych ustaleń w sprawie”.

W oświadczeniu opublikowanym wcześniej na stronie prokuratury regionu Borsod-Abauj-Zemplen stwierdzono, że „kierowca nie był w stanie zapewniającym bezpieczne prowadzenie pojazdu; zasnął z powodu zmęczenia, w wyniku czego autobus zjechał z jezdni w prawo przez pas awaryjny, a następnie przewrócił się na bok na skarpie przy autostradzie”.

Przypomniano, że kierowca został zatrzymany przez policję, która przesłuchała go w charakterze podejrzanego o nieumyślne spowodowanie wypadku drogowego skutkującego śmiercią wielu osób.

Zdaniem prokuratury istnieje ryzyko, że podejrzany może uciec, ukrywać się lub utrudniać postępowanie dowodowe, dlatego na wniosek policji wystąpiono do sądu o zastosowanie wobec niego aresztu tymczasowego.

- Podejrzany nie złożył jeszcze wyjaśnień. Według informacji uzyskanych w toku dotychczasowego postępowania, do wypadku doszło prawdopodobnie wskutek zaśnięcia kierowcy za kierownicą - powiedział PAP Barko.

Dodał, że „obecnie nie ma nowych ustaleń w sprawie”.

Wypadek autokaru na Węgrzech. Węgierski sąd zdecydował w sprawie polskiego kierowcy / fot. Toth Imre / https://www.boon.hu
Wypadek autokaru na Węgrzech. Węgierski sąd zdecydował w sprawie polskiego kierowcy / fot. Toth Imre / https://www.boon.hu

Powrót rannych

Prawdopodobnie 12 osób rannych w wypadku na Węgrzech w środę opuści szpitale - poinformował we wtorek wiceszef MSZ Wojciech Zajączkowski.

Dodał, że w szpitalach pozostanie pięcioro najciężej poszkodowanych, którzy stan nie pozwala na powrót w środę do Polski.

Podczas wtorkowej konferencji prasowej w Warszawie Zajączkowski podsumował wnioski ze spotkania zespołu działającego w ramach Centrum Zarządzania Kryzysowego, które miało miejsce wcześniej tego dnia. Zwrócił przy tym uwagę, że informacje zmieniają się „właściwie z godziny na godzinę”.

Przypomniał, że w wyniku niedzielnego wypadku na Węgrzech śmierć poniosło 12 osób, a pozostali pasażerowie trafili do szpitali w czterech miejscowościach: Nyiregyhaza, Miszkolc, Debreczyn i Eger. Przypomniał, że na Węgry udał się zespół złożony z przedstawicieli Ministerstwa Zdrowia i Ministerstwa Spraw Zagranicznych, którego zadaniem była ocena stanu rannych podróżnych.

- 21 osób zostało zakwalifikowanych jako takie, które na dany moment nadawały się do transportu do kraju bez zagrożenia dla ich zdrowia i życia. Pozostałe osoby znajdują się w tej chwili w szpitalach - a jest to 17 osób. Prawdopodobnie 12 osób będzie gotowych do wypisania w dniu jutrzejszym - powiedział Zajączkowski.

Wiceminister poinformował też, że obecnie przygotowywany jest bezpieczny transport dla wytypowanych osób. Zaznaczył, że nie wszyscy polscy obywatele są w stanie podróżować w pozycji siedzącej, część osób wymaga specjalistycznego transportu. - Na ten temat rozmawiają Ministerstwo Zdrowia i Ministerstwo Obrony Narodowej - zaznaczył Zajączkowski.

Powiedział też, że „niektóre osoby są niestety w stanie ciężkim albo bardzo ciężkim i nie nadają się do transportu w dniu jutrzejszym do kraju”. - Chciałbym powiedzieć bardzo jasno, my nie ścigamy się, jeśli chodzi o sprowadzanie poszkodowanych do Polski, punktem kluczowym jest ich zdrowie i bezpieczeństwo - podkreślił wiceszef MSZ.

Dodał, że samolot z polskimi obywatelami prawdopodobnie wystartuje z lotniska z Debreczyna, nie wskazał orientacyjnej pory wylotu podkreślając, że to zależy od decyzji lekarzy.

Wypadek autokaru na Węgrzech. Węgierski sąd zdecydował w sprawie polskiego kierowcy / fot. Toth Imre / https://www.boon.hu
Wypadek autokaru na Węgrzech. Węgierski sąd zdecydował w sprawie polskiego kierowcy / fot. Toth Imre / https://www.boon.hu

Pięcioro najciężej rannych

Wiceszef MSZ podsumował, że obecnie w szpitalu w Egerze jest pięcioro Polaków, w tym dwie osoby są w stanie ciężkim, ale stabilnym; w Miszkolcu jest siedem osób, w tym dwie, trzy osoby są w bardzo ciężkim stanie; w Debreczynie są trzy osoby, a w Nyiregyhaza dwie osoby.

Przekazał ponadto, że trwają rozmowy ze stroną węgierską dotyczące transportu ciał osób, które zginęły w wypadku.

- Strona węgierska w związku z tym, że wypadek miał miejsce na terytorium Węgier, podjęła działania śledcze. W tym momencie zwróciliśmy się do władz węgierskich z wnioskiem o odstąpienie od pewnych procedur, tak, by ciała mogły jak najszybciej trafić do kraju - przekazał Zajączkowski.

Jak poinformował, na Węgry pojechała osoba, mająca dokonać identyfikacji jednej z ofiar. Zapewnił, że polska ambasada w Budapeszcie zapewnia wsparcie, zajmując się m.in tłumaczeniem i procedowaniem dokumentów takich jak akty zgonów i wypisu ze szpitali.

Zajączkowski nie podał żadnej daty, kiedy ciała osób, które zginęły w wypadku zostaną przetransportowane do Polski.

Dopytywany o kierowcę polskiego autobusu, Zajączkowski przypomniał, że został on zatrzymany przez Policję węgierską, a prokuratura prowadzi czynności. - To jest sprawa, która się rozwija zgodnie z węgierskim Kodeksem karnym, aczkolwiek nasza prokuratura wystąpiła z wnioskiem o włączenie do tej sprawy, także to się będzie toczyć dwutorowo - powiedział wiceszef polskiej dyplomacji.

Przekazał też, że na Węgrzech pozostał jeden przedstawiciel Zespołu Pomocy Humanitarno-Medycznej oraz grupa wsparcia konsularnego.

Wcześniej we wtorek również wojewoda podkarpacka Teresa Kubas-Hul informowała, że 12 do 13 pacjentów przygotowywanych jest do transportu do Polski. Dodała, że w najbliższych dniach zapadną decyzje, co do terminu transportu, „ale jest to nieodległa przyszłość”. Zaznaczyła, że trwają rozmowy, co do sposobu przetransportowania poszkodowanych do Polski.

Wojewoda przekazała później, że wszystkie osoby, które zginęły w wypadku autokaru na Węgrzech, zostały zidentyfikowane.

Wiceszef MSZ: prawdopodobnie 12 osób hospitalizowanych na Węgrzech w środę opuści szpitale
Wypadek autokaru na Węgrzech - Wiceszef MSZ: prawdopodobnie 12 osób hospitalizowanych na Węgrzech w środę opuści szpitale

Tragiczny wypdek

Do wypadku doszło w niedzielę około godz. 1 na węgierskiej autostradzie M3, w rejonie miejscowości Mezoekeresztes na północnym wschodzie kraju. Autokarem podróżowało 59 obywateli Polski - 57 pasażerów oraz dwóch kierowców - wracających z pielgrzymki w Bośni i Hercegowinie.

Wskutek zdarzenia 12 osób zginęło, 10 trafiło w bardzo ciężkim stanie do szpitali na Węgrzech, a pozostałych 37 pasażerów odniosło lekkie obrażenia. Wszystkie ofiary śmiertelne to dorośli mieszkańcy województwa podkarpackiego. Większość podróżnych pochodziła z Podkarpacia, a dwie osoby z województwa małopolskiego. Węgierska policja poinformowała we wtorek PAP, że sekcje zwłok ofiar powinny zakończyć się w piątek 21 sierpnie i wtedy mogą zostać przetransportowane do Polski.

W poniedziałek wieczorem na lotnisku w Jasionce pod Rzeszowem wylądował samolot z pierwszą grupą Polaków poszkodowanych w wypadku. Do kraju wróciło 21 osób. Pięć z nich trafiło do szpitali, a 16 wróciło do domów.

Komentarze