Witamy na stronie Transinfo.pl Nie widzisz tego artykułu, bo blokujesz reklamy, korzystając z Adblocka. Oto co możesz zrobić: Wypróbuj subskrypcję TransInfo.pl (już od 15 zł za rok), która ograniczy Ci reklamy i nie zobaczysz tego komunikatu Już subskrybujesz TransInfo.pl? Zaloguj się

Kraków po referendum. Czy to SCT odwołała Aleksandra Miszalskiego?

infotrans
25.05.2026 21:03
0 Komentarzy

24 maja 2026 r. krakowianie odwołali w referendum prezydenta miasta Aleksandra Miszalskiego, a wszystko wskazuje na to, że głównym politycznym katalizatorem tej decyzji była Strefa Czystego Transportu.

Choć w kampanii referendalnej pojawiały się także kwestie zadłużenia miasta, podwyżek cen biletów, parkowania i zarządzania magistratem, to właśnie SCT najmocniej zmobilizowała przeciwników władz miasta. Teraz przed komisarzem wyznaczonym przez premiera i przyszłym prezydentem Krakowa stoi pierwsze duże wyzwanie transportowe: korekta zasad funkcjonowania strefy.

Rozkład jazdy

  1. Czy SCT była jedynym powodem odwołania Aleksandra Miszalskiego?
  2. Kto odpowiada obecnie za obszar transportu publicznego w Krakowie?
  3. Jakich zmian w SCT domagają się inicjatorzy referendum?
Kraków po politycznym trzęsieniu ziemi. SCT pierwszym testem dla komisarza
Kraków po politycznym trzęsieniu ziemi. SCT pierwszym testem dla komisarza

Referendalny sygnał ostrzegawczy dla polityki transportowej

W niedzielnym referendum mieszkańcy Krakowa odwołali Aleksandra Miszalskiego z funkcji prezydenta miasta. Za odwołaniem głosowało blisko 172 tys. mieszkańców, a przeciw było niespełna 4 tys. osób. Frekwencja okazała się wystarczająca do skutecznego odwołania prezydenta, choć niewystarczająca w przypadku rady miasta.

W praktyce oznacza to konieczność przeprowadzenia przedterminowych wyborów, które mają odbyć się w ciągu 90 dni. Do tego czasu Krakowem będzie zarządzał komisarz wyznaczony przez premiera.

Choć powodów referendum było kilka, wszystko wskazuje na to, że to właśnie Strefa Czystego Transportu stała się głównym politycznym zapalnikiem całego procesu. PAP podkreśla, że z badań exit poll wynika, iż SCT była najważniejszym motywem głosowania dla dużej części mieszkańców.

Strefa Czystego Transportu głównym zapalnikiem referendum w Krakowie
Strefa Czystego Transportu głównym zapalnikiem referendum w Krakowie

SCT jako symbol szerszego konfliktu

Inicjatorzy referendum już dzień po głosowaniu jasno wskazali swoje priorytety. Pierwszym postulatem stało się zmniejszenie obszaru SCT oraz złagodzenie zasad jej funkcjonowania.

Jak mówił współinicjator referendum i przewodniczący rady dzielnicy Stare Miasto Jan Hoffman, przepisy powinny zostać dostosowane do realiów codziennego życia mieszkańców i nie mogą mieć „drakońskiego” charakteru. Inicjatorzy podkreślają, że pierwsze zmiany może rozpocząć już komisarz zarządzający miastem do czasu wyboru nowego prezydenta.

W praktyce SCT stała się symbolem szerszego konfliktu wokół polityki transportowej Krakowa. Oprócz samej strefy mieszkańcy krytykowali również podwyżki cen biletów komunikacji miejskiej, wydłużenie godzin płatnego parkowania czy ograniczenia dotyczące ruchu samochodowego w centrum. To właśnie połączenie tych tematów z codziennymi problemami transportowymi mieszkańców sprawiło, że referendum zyskało szerokie poparcie nie tylko w centrum miasta, ale także w aglomeracji.

Pomimo politycznych zmian krakowski magistrat zapewnia, że transport publiczny oraz wszystkie miejskie jednostki działają normalnie. Sekretarz miasta Antoni Fryczek podkreślił, że zarówno urząd, jak i podległe mu jednostki organizacyjne funkcjonują bez zakłóceń, a mieszkańcy nie powinni odczuć skutków politycznego kryzysu.

Operacyjnie organizacją transportu publicznego zajmuje się Zarząd Transportu Publicznego w Krakowie, kierowany przez Magdalenę Musiał. Natomiast zastępca prezydenta Krakowa ds. transportu Stanisław Kracik, został odwołany ze stanowiska, podobnie jak wszyscy wiceprezydenci.

Strefa Czystego Transportu głównym zapalnikiem referendum w Krakowie
v

Dlaczego w Warszawie i Szczecinie się udało? A w Krakowie nie?

W skrócie – w Krakowie SCT stała się symbolem szerszej frustracji, a w Warszawie i Szczecinie bardziej „techniczną” zmianą transportową.

W Warszawie strefę wprowadzono etapowo, od 1 lipca 2024 r., na ograniczonym obszarze obejmującym głównie Śródmieście i fragmenty dzielnic centralnych. Miasto mocno eksponowało wyjątki, okresy przejściowe i prostą informację dla kierowców. To zmniejszyło ryzyko politycznego wybuchu.

W Szczecinie projekt też był konsultowany i, według miejskich zapowiedzi, miał dotyczyć przede wszystkim najstarszych samochodów oraz zawierać wiele wyjątków. Tam dyskusja była, nawet mieszkańcy zgłaszali sprzeciw, ale temat nie połączył się z tak silnym kryzysem politycznym jak w Krakowie.

W Krakowie problem był inny: SCT weszła w atmosferę już istniejącego konfliktu. Do strefy doszły zarzuty o zadłużenie miasta, podwyżki cen biletów, parkowanie, kadry w urzędzie i styl zarządzania. Dlatego SCT nie była jedyną przyczyną referendum, ale stała się jego najczytelniejszym hasłem. Sam Miszalski później przyznał, że sposób wprowadzenia SCT był błędem.

Komentarze