Kraków wygrywa z SCT przed sądem. Strefa Czystego Transportu zostaje
Wojewódzki Sąd Administracyjny rozpatrzył w środę, 14 stycznia skargi na uchwałę Rady Miasta Krakowa z 12 czerwca 2025 r. w sprawie ustanowienia Strefy Czystego Transportu w Krakowie.
Trzy z nich zostały odrzucone, częściowo uwzględniona została tylko skarga wojewody małopolskiego. Nie zmienia się nic, jeśli chodzi o prawo krakowian do zwolnienia z wymogów SCT. Wyrok nie jest prawomocny.
Rozkład jazdy
- Który sąd rozpatrzył skargi na uchwałę o SCT w Krakowie i kiedy to było?
- Jakie dwa zapisy uchwały zostały unieważnione przez sąd?
- Czy wyrok jest już prawomocny?
Wyrok WSA
Do WSA skargę na uchwałę dotyczącą wprowadzenia w Krakowie Strefy Czystego Transportu (SCT) wniósł m.in. wojewoda małopolski. Sąd częściowo ją uwzględnił. Zastrzeżenia wzbudził punkt odnoszący się do definiowania mieszkańca Krakowa na podstawie zameldowania – sąd uznał, że jest się mieszkańcem gminy wtedy, kiedy się faktycznie mieszka na jej terenie i stwierdził nieważność tego punktu. Drugi unieważniony zapis dotyczy zwalniania z opłat osób dojeżdżających tylko do publicznych, bez uwzględnienia prywatnych, placówek medycznych w strefie.
– Sąd nie dostrzega żadnych przyczyn, które by uzasadniały takie różnicowanie zwolnienia w sytuacji, kiedy na rynku zgodnie z przepisami funkcjonują podmioty lecznicze również niezawierające kontraktów ze świadczeniodawcą publicznym – wskazała w ustnym uzasadnieniu wyroku sędzia Ewa Michna. Do czasu prawomocnej decyzji zasady obowiązujące obecnie pozostają jednak bez zmian.
W pozostałej części skarga wojewody małopolskiego została oddalona. Sąd ocenił, że uchwała zachowała „proporcjonalne środki do celu”. Zasadne zdaniem sądu było też wyłączenie Krakowian z zakazu wjazdu lub odpłatności za każdy wjazd, ponieważ – zauważył – w przeciwnym razie w praktyce wiązałoby się to z nałożeniem na nich opodatkowania, podczas gdy rada nie ma upewnień do nakładania podatków innych niż te od nieruchomości.
– Cieszę się, że sąd pochylił się nad naszą argumentacją i ją przyjął. Strefa Czystego Transportu to kwestia zdrowia i życia Krakowian i osób przyjeżdżających do Krakowa. Chciałbym podziękować wszystkim, którzy włączyli się w sprawę, wsparli nas – powiedział po ogłoszeniu wyroku prezydent Krakowa Aleksander Miszalski.
Kto skarżył?
Skargi na uchwałę radnych oprócz wojewody małopolskiego złożyli także: gmina Skawina i dwie osoby prywatne, w tym poseł Andrzej Adamczyk i radny miejski z Wieliczki Bartłomiej Krzych. Te skargi sąd odrzucił.
Reprezentujący wojewodę małopolskiego radca prawny Mirosław Chrapusta po wyjściu z sali rozpraw nie wykluczył złożenia kasacji.
– Nadal stoimy na stanowisku, że została naruszona zasada równości przede wszystkim podmiotów wobec prawa – podkreślił. Jego zdaniem bardziej przekonujące byłoby zwolnienie z opłat samych mieszkańców strefy, a nie całego Krakowa. – Problem polegał nie na tym, czy ustanowić strefę, tylko czy ustanowić strefę w takich granicach i czy w takiej sytuacji te zwolnienia, które są, są zwolnieniami adekwatnymi – skomentował.
W skardze wojewoda małopolski jako organ nadzoru podnosił kilka zarzutów, przede wszystkim naruszenie zasady równości i proporcjonalności wobec prawa. Jego zastrzeżenia wzbudził m.in. mechanizm wprowadzający opłaty za wjazd do strefy dla właścicieli starych samochodów spoza Krakowa, podczas gdy mieszkańcy miasta posiadający takie same pojazdy zostali z tych kosztów zwolnieni. Zakwestionował także obszar obowiązywania SCT (ok. 61 proc. powierzchni gminy) oraz zapisy dotyczące sposobu organizacji ruchu drogowego w strefie, uznając, że są zbyt ogólnikowe.
Również gmina Skawina wniosła o stwierdzenie nieważności uchwały w całości. Wskazała, że jej wprowadzenie wygeneruje zwiększony ruch samochodowy na terenie Skawiny i oznacza wypychanie zanieczyszczeń z Krakowa na ościenną gminę. W skardze podniosła, że część kierowców z powodu braku możliwości wjazdu do SCT będzie korzystało z parkingów na terenie Skawiny, co wymaga od niej stworzenia dodatkowych miejsc postojowych.
Poseł, były minister infrastruktury Andrzej Adamczyk zarzucił uchwalonym zapisom m.in. dyskryminację osób spoza Krakowa, które z okolic dojeżdżają do pracy w stolicy województwa, a także niejasne reguły dotyczące zwolnienia z opłat osób dojeżdżających do placówek medycznych. Za nielogiczną uznał też definicję mieszkańca zawartą w uchwale, która zakłada, że musi być zameldowany w Krakowie i płacić w tym mieście podatki.
Natomiast radny Wieliczki Bartłomiej Krzych wskazywał na zagrożenie sankcją za wjazd do SCT samochodem, który nie spełnia norm emisji spalin zapisanych w uchwale i konieczność ponoszenia nakładów na wymianę pojazdu lub ponoszenie opłat za wjazd.
Zdaniem Krakowa
Z kolei pełnomocnicy reprezentujący gminę Kraków zaznaczyli, że wprowadzając SCT miasto wypełnia swoje zadanie, jakim jest dbanie o interes mieszkańców. Odpierając zarzuty dotyczące naruszenia zasady równości, podali inne przykłady „uprzywilejowania” mieszkańców, m.in. zagwarantowanie darmowej komunikacji miejskiej dla dzieci chodzących do krakowskich szkół. Podkreślali też, że zaskarżona uchwala jest kompromisem w porównaniu do wcześniejszej uchwały, która zawierała znacznie bardziej restrykcyjne przepisy. Ponadto wskazywali na dane dotyczące zanieczyszczeń zawarte w raporcie GIOŚ, które ich zdaniem wręcz zobowiązywałyby miasto do podjęcia takiej uchwały.
Przedstawiciele stowarzyszenia Krakowski Alarm Smogowy i Fundacji Frank Bold wskazywali, że zanieczyszczenie powietrza znacząco wpływa na zdrowie mieszkańców. Przekonywali też, że strefa nie jest zamachem na wolność poruszania się, ponieważ w Krakowie jest wiele innych opcji, by wygodnie poruszać się po mieście.
Andrzej Guła ze stowarzyszenia Krakowski Alarm Smogowy, które jako uczestnik zostało dopuszczone do rozprawy, ocenił, że „wyrok sądu wskazuje na to, że co do meritum ta strefa czystego transportu jest potrzebna”.
– Tego sąd dzisiaj w ogóle nie zakwestionował – zaznaczył, dodając, że wyrok jest szansą na to, że za kilka lat mieszkańcy Krakowa będą oddychać dużo czystszym powietrzem. – Jak zostanie wdrożona w pełni SCT, jesteśmy w stanie ograniczyć emisję dwutlenku azotu o jedną trzecią – stwierdził.
Strefa czystego transportu obowiązuje w Krakowie od początku stycznia. Uchwałę o jej ustanowieniu radni Krakowa przyjęli w czerwcu 2025 r, w lipcu wojewoda poinformował o złożeniu skargi do WSA. SCT w Krakowie objęła w przybliżeniu wnętrze IV obwodnicy. Do strefy bezpłatnie mogą wjechać samochody spełniające normy emisji spalin określone w uchwale. W przypadku aut benzynowych i LPG jest to co najmniej Euro 4 lub produkcja w co najmniej 2005 r., a w przypadku diesli – co najmniej Euro 6 (auta osobowe i ciężarowe) lub produkcja nie wcześniej niż w 2014 r. (osobowe) lub 2012 r. (ciężarowe).
Do tej pory w Polsce strefy czystego transportu wprowadziły Warszawa i Kraków. Do prac nad SCT w ostatnim czasie przystąpiły Katowice.





Komentarze