Witamy na stronie Transinfo.pl Nie widzisz tego artykułu, bo blokujesz reklamy, korzystając z Adblocka. Oto co możesz zrobić: Wypróbuj subskrypcję TransInfo.pl (już od 15 zł za rok), która ograniczy Ci reklamy i nie zobaczysz tego komunikatu Już subskrybujesz TransInfo.pl? Zaloguj się

Motorniczy MPK Wrocław zaatakowany podczas służby. Sprawca zatrzymany

infotram
15.07.2026 11:30
0 Komentarzy

Do bulwersującego zdarzenia doszło w piątek, 10 lipca, około godziny 15:00 w tramwaju linii 3 we Wrocławiu. Motorniczy został zaatakowany przez pasażera po tym, jak zwrócił uwagę na przewożenie psa bez wymaganego kagańca.

Sprawca został szybko zatrzymany przez policję i usłyszał zarzuty naruszenia nietykalności cielesnej funkcjonariusza publicznego.

Rozkład jazdy:

  1. Dlaczego motorniczy MPK Wrocław zwrócił uwagę pasażerom podróżującym z psem i jak zakończyła się ta interwencja?
  2. Jakie zarzuty usłyszał 51-letni mieszkaniec Wrocławia, który zaatakował motorniczego tramwaju linii 3?
  3. Jakie zasady obowiązują przy przewozie psów w pojazdach MPK Wrocław i dlaczego motorniczy miał obowiązek zareagować?
Atak na motorniczego MPK Wrocław
Atak na motorniczego MPK Wrocław

Motorniczy zwrócił uwagę pasażerom

Do incydentu doszło na przystanku pl. Zgody w tramwaju linii 3 jadącym w kierunku pętli Księże Małe.

Jak poinformowało MPK Wrocław, do pojazdu weszła para podróżujących z psem, który nie miał założonego kagańca. Motorniczy podszedł do pasażerów, aby poinformować ich o obowiązujących zasadach przewozu zwierząt.

Nagranie z monitoringu zabezpieczone przez przewoźnika pokazuje, że pracownik zachował się spokojnie i profesjonalnie. W kulturalny sposób wyjaśnił pasażerom, że zgodnie z regulaminem MPK Wrocław pies przewożony komunikacją miejską powinien mieć założony kaganiec.

Pasażer uderzył motorniczego

Po krótkiej wymianie zdań właściciel psa zareagował agresywnie.

Mężczyzna uderzył motorniczego otwartą dłonią w twarz, po czym wraz z towarzyszącą mu kobietą i psem opuścił tramwaj.

Pomimo zdarzenia motorniczy dokończył kurs do pętli Księże Małe, gdzie oczekiwał już Nadzór Ruchu. O całym incydencie natychmiast powiadomiono policję.

Ze względu na sytuację oraz konieczność zapewnienia bezpiecznych warunków pracy motorniczy odmówił dalszego prowadzenia pojazdu.

Policja szybko zatrzymała sprawcę

Dzięki działaniom funkcjonariuszy Komisariatu Policji Wrocław-Rakowiec sprawca został zatrzymany w krótkim czasie po zdarzeniu.

Jak poinformowało MPK Wrocław, zatrzymanym jest 51-letni mieszkaniec Wrocławia.

Na podstawie zgromadzonego materiału dowodowego przedstawiono mu zarzut popełnienia przestępstwa z art. 222 § 1 Kodeksu karnego, czyli naruszenia nietykalności cielesnej funkcjonariusza publicznego podczas i w związku z pełnieniem obowiązków służbowych.

Za takie przestępstwo grozi kara do trzech lat pozbawienia wolności.

Przewoźnik podziękował policjantom za szybką i skuteczną reakcję.

MPK przypomina o zasadach przewozu zwierząt

Przewoźnik podkreśla, że motorniczy działał zgodnie z obowiązującym regulaminem przewozu osób i bagażu.

Zgodnie z § 12 ust. 2 regulaminu MPK Wrocław pasażer może przewozić jednego psa pod warunkiem, że zwierzę:

  • jest prowadzone na smyczy,
  • ma założony kaganiec,
  • właściciel posiada aktualne świadectwo szczepienia.

Wyjątek od tych zasad stanowią psy asystujące, których opiekunowie posiadają dokumenty potwierdzające ich status.

MPK przypomina, że przepisy obowiązują od wielu lat i zostały utrzymane również w aktualnym regulaminie zatwierdzonym Zarządzeniem nr 4963/26 Prezydenta Wrocławia z 29 kwietnia 2026 roku.

Przewoźnik podkreśla, że motorniczy miał nie tylko prawo, ale również obowiązek zwrócić uwagę pasażerom przewożącym psa niezgodnie z obowiązującymi przepisami.

Motorniczy jest funkcjonariuszem publicznym

MPK Wrocław przypomina, że motorniczowie podczas wykonywania obowiązków służbowych korzystają z ochrony przewidzianej dla funkcjonariuszy publicznych.

Oznacza to, że napaść na motorniczego jest przestępstwem ściganym z urzędu, niezależnie od tego, czy pokrzywdzony złoży wniosek o ściganie sprawcy.

MPK: Nie ma zgody na agresję wobec pracowników

Przewoźnik stanowczo potępił piątkowy incydent.

„Zdarzenie z piątkowego popołudnia jest dla nas absolutnie nieakceptowalne. Nasi pracownicy — kierowcy, motorniczowie, kontrolerzy — codziennie wykonują swoją pracę na rzecz mieszkańców Wrocławia, dbając o bezpieczeństwo i komfort podróży. Wykonywanie obowiązków służbowych, które wynikają wprost z obowiązującego regulaminu, nie może narażać ich na akty agresji” – podkreśliło MPK Wrocław.

Spółka poinformowała również, że materiał z monitoringu został zabezpieczony i przekazany policji, a motorniczy otrzymał pełne wsparcie ze strony pracodawcy.

„Ten incydent to smutne, ale ważne przypomnienie: agresja wobec pracowników komunikacji miejskiej nie ma i nie będzie miała naszej zgody. Każde tego rodzaju zdarzenie zgłaszamy odpowiednim służbom i będziemy konsekwentnie dochodzić odpowiedzialności sprawców” – zaznaczył przewoźnik.

MPK Wrocław zapewnia, że będzie stanowczo reagować na wszelkie przypadki agresji wobec swoich pracowników i współpracować ze służbami w celu pociągnięcia sprawców do odpowiedzialności.

Komentarze