EES wydłuża kolejki na europejskich lotniskach. We Frankfurcie nawet 120 minut
11 sierpnia 2026 r. opublikowane dane dotyczące kontroli granicznej pokazały, że maksymalny czas oczekiwania na lotniskach we Frankfurcie i Amsterdamie sięgał w lipcu około 120 minut po pełnym wdrożeniu systemu Entry/Exit System.
W Monachium maksymalny czas wzrósł z 31 do około 60 minut, a we Frankfurcie z 60 do 120 minut rok do roku. EES dotyczy przede wszystkim obywateli państw trzecich przyjeżdżających do strefy Schengen na krótki pobyt i wymaga cyfrowej rejestracji danych, w tym biometrii. O przygotowywaniu infrastruktury do obsługi systemu EES pisaliśmy już wcześniej w TransInfo.pl.
Rozkład lotu:
- Ile wynosił maksymalny czas oczekiwania we Frankfurcie i Amsterdamie?
- Kogo obejmuje system EES?
- Dlaczego pierwsza rejestracja może wydłużać kontrolę graniczną?
120 minut we Frankfurcie i Amsterdamie
Pełne uruchomienie Entry/Exit System, czyli EES, zbiegło się z wyraźnym wzrostem maksymalnych czasów oczekiwania przy kontroli granicznej na części największych europejskich lotnisk.
Według danych Qsensor przedstawionych przez „Financial Times” we Frankfurcie maksymalny czas oczekiwania w lipcu 2026 r. dochodził do około 120 minut. Rok wcześniej analogiczna wartość wynosiła około 60 minut.
Na Amsterdam Airport Schiphol maksymalny czas wzrósł z około 80 do 120 minut.
W Munich Airport wzrost był mniejszy, ale również znaczący: z 31 do około 60 minut.
Dane te dotyczą szczytowych wartości obserwowanych w określonych momentach, a nie przeciętnego czasu przejścia kontroli przez każdego pasażera. Qsensor wykorzystuje informacje publikowane przez lotniska oraz dane raportowane przez podróżnych.
Aktualna sytuacja może więc znacząco różnić się w zależności od pory dnia, liczby jednocześnie przylatujących samolotów, dostępności funkcjonariuszy oraz liczby otwartych stanowisk kontroli.
EES działa w pełni od 10 kwietnia 2026 roku
Entry/Exit System zaczął być stopniowo wdrażany 12 października 2025 r., a od 10 kwietnia 2026 r. działa na wszystkich zewnętrznych przejściach granicznych państw korzystających z systemu.
EES zastępuje tradycyjne stemplowanie paszportów cyfrowym zapisem przekroczenia granicy.
System rejestruje m.in. dane dokumentu podróży, datę i miejsce wjazdu lub wyjazdu, fotografię twarzy oraz odciski palców.
Dotyczy obywateli państw spoza Unii Europejskiej podróżujących do strefy Schengen na krótki pobyt, co do zasady nie dłuższy niż 90 dni w okresie 180 dni.
Nie oznacza to jednak, że każdy posiadacz paszportu państwa trzeciego podlega rejestracji. Wyłączenia obejmują m.in. część osób posiadających zezwolenia na pobyt, wizy długoterminowe oraz określonych członków rodzin obywateli UE.
Obywatele państw UE, a także Islandii, Liechtensteinu, Norwegii i Szwajcarii nie są rejestrowani w EES.
Pierwsza rejestracja jest najbardziej czasochłonna
Największym wyzwaniem operacyjnym jest pierwsze przekroczenie granicy przez pasażera podlegającego EES.
Podróżny musi wtedy nie tylko przedstawić dokument, ale także przejść proces rejestracji danych biometrycznych. W zależności od lotniska odbywa się to przy stanowisku funkcjonariusza albo częściowo w kiosku samoobsługowym.
Dopiero później dane są weryfikowane przy kolejnych przekroczeniach granicy.
Według informacji przekazanych przez Komisję Europejską średnia pojedyncza rejestracja w EES zajmuje około 70 sekund.
Sama wartość nie wygląda na dużą. Problem pojawia się jednak wtedy, gdy w krótkim czasie do kontroli trafiają setki pasażerów z kilku szerokokadłubowych samolotów.
Dodatkowa minuta na osobę może przy ograniczonej liczbie stanowisk szybko przełożyć się na znacznie dłuższą kolejkę.
Frankfurt przyznaje, że EES wpływa na operacje
Fraport AG, zarządzający Frankfurt Airport, ostrzega pasażerów, że wprowadzenie EES może powodować wydłużenie czasu oczekiwania przy kontroli granicznej.
Port umożliwia części podróżnych wcześniejsze wprowadzenie danych przy kioskach samoobsługowych. Po zeskanowaniu dokumentu, wykonaniu zdjęcia i pobraniu odcisków palców podróżny nadal przechodzi końcową kontrolę funkcjonariusza.
Według informacji przedstawionych przez „Financial Times” przedstawiciel frankfurckiego lotniska wskazał, że nowe kontrole doprowadziły również do opóźnień odlotów i innych zakłóceń operacyjnych.
Nie oznacza to, że każda kolejka na lotnisku wynika wyłącznie z EES. Na czas obsługi wpływają również wielkość ruchu wakacyjnego, rozkład fal przylotowych, dostępność stanowisk oraz liczba personelu.
Dane lipcowe pokazują jednak, że największe problemy dotyczą właśnie kontroli pasażerów przekraczających zewnętrzną granicę Schengen.
Monachium zainstalowało 119 kiosków
Munich Airport przygotował do obsługi systemu 119 stanowisk samoobsługowej rejestracji.
Pasażer może wprowadzić przy nich część wymaganych danych biometrycznych przed podejściem do funkcjonariusza.
Lotnisko wprost informuje, że wdrożenie EES zwiększa czas potrzebny na kontrolę graniczną i rekomenduje pasażerom wcześniejsze przybywanie do terminala.
W danych analizowanych przez Qsensor maksymalne kolejki w Monachium wzrosły z około 31 minut w 2025 r. do około godziny w lipcu 2026 r.
Co istotne, wzrost był widoczny przede wszystkim w strumieniu pasażerów wymagających manualnej kontroli. Automatyczne stanowiska przeznaczone dla podróżnych, których EES nie obejmuje, nie wykazywały analogicznej zmiany.
To jeden z argumentów wskazujących, że nowa procedura rejestracji jest istotnym elementem obecnych opóźnień.
Schiphol uruchomił 161 kiosków EES
Do wdrożenia systemu przygotował się także Amsterdam Airport Schiphol.
Port zainstalował 161 kiosków rejestracyjnych przy strefach przylotowych oraz w innych punktach terminala. Zwiększono również liczbę stanowisk kontroli i pracowników pomagających pasażerom.
Mimo tych przygotowań maksymalny czas oczekiwania w lipcu wzrósł według Qsensor do około 120 minut, z około 80 minut rok wcześniej.
Samo lotnisko ostrzega, że szczególnie podczas wakacyjnych szczytów kontrola paszportowa może być bardziej obciążona ze względu na jednoczesne przyloty wielu samolotów oraz nowe procedury EES.
Pasażerowie posiadający paszporty UE nie muszą korzystać z kiosków rejestracyjnych EES i mogą kierować się do osobnych stanowisk oraz dostępnych bramek automatycznych.
Branża mówi nawet o pięciogodzinnych kolejkach
Problemy nie ograniczają się do Frankfurtu, Amsterdamu i Monachium.
W lipcu europejskie organizacje lotnicze zwróciły się do Komisji Europejskiej z apelem o zwiększenie elastyczności przy stosowaniu EES podczas największego wakacyjnego ruchu.
ACI EUROPE informowała, że na niektórych przejściach granicznych w Europie czas oczekiwania w momentach największego przeciążenia dochodził nawet do pięciu godzin.
Organizacja wskazywała również na opóźnienia lotów, utracone przesiadki oraz rosnące obciążenie pracowników portów i służb granicznych.
Branża zwraca uwagę, że problem dotyczy nie tylko największych hubów. Na części mniejszych lotnisk pasażerowie oczekiwali na kontrolę również poza budynkami terminali.
EES przechodzi więc obecnie pierwszy pełny test w warunkach szczytu europejskiego sezonu wakacyjnego.
Lotniska mogą czasowo ograniczać część kontroli
Obecne regulacje przewidują pewną elastyczność przy stosowaniu nowych procedur.
W sytuacjach dużego przeciążenia służby graniczne mogą czasowo ograniczyć pobieranie części danych biometrycznych, w tym odcisków palców.
Mechanizm ten ma pozwolić utrzymać przepływ pasażerów, gdy przepustowość stanowisk nie wystarcza do obsługi bieżącej fali podróżnych.
Możliwość stosowania tych odstępstw ma obowiązywać do początku września 2026 r.
Według dostępnych informacji osiem państw UE oraz Szwajcaria zwróciły się o przedłużenie tej elastyczności. Komisja Europejska prowadzi w tej sprawie rozmowy z państwami członkowskimi.
Branża lotnicza chce rozwiązania pozwalającego czasowo ograniczać procedury EES również później, gdy natężenie ruchu przekracza możliwości infrastruktury kontroli granicznej.
145 mln rejestracji do końca lipca
Z perspektywy Komisji system realizuje jednak podstawowe zadanie związane z cyfryzacją i bezpieczeństwem zewnętrznych granic Schengen.
Do 27 lipca 2026 r. w EES zarejestrowano już ponad 145 mln wjazdów i wyjazdów.
System pozwala automatycznie ustalać długość pobytu podróżnych, wykrywać osoby przekraczające dopuszczony czas pobytu oraz utrudniać korzystanie z wielu tożsamości lub nieprawidłowych dokumentów.
Dlatego główna dyskusja nie dotyczy obecnie likwidacji EES, lecz sposobu jego dalszego funkcjonowania bez przeciążania lotnisk.
Kluczowe pozostają przepustowość infrastruktury, niezawodność systemów centralnych i krajowych, liczba dostępnych kiosków oraz obsada stanowisk kontroli granicznej.
Co EES oznacza dla pasażerów z Polski?
Dla większości obywateli Polski podróżujących pomiędzy państwami strefy Schengen EES nie zmienia sposobu przechodzenia przez lotnisko.
System ma natomiast duże znaczenie dla portów obsługujących intensywny ruch Non-Schengen, w tym pasażerów przylatujących z Wielkiej Brytanii, Stanów Zjednoczonych, Kanady i wielu państw azjatyckich.
Polskie lotniska także zwiększają przepustowość stref kontroli granicznej.
W Kraków Airport uruchomiono w sierpniu trzy nowe stanowiska odprawy dla pasażerów przylatujących do Polski, a kolejne dwa mają zostać zmodernizowane we wrześniu i październiku.
Infrastruktura jest przygotowywana między innymi do obsługi podróżnych rejestrowanych w EES.
Doświadczenia Frankfurtu, Amsterdamu i Monachium pokazują, że sama instalacja urządzeń nie rozwiązuje automatycznie problemu. Znaczenie ma cały proces od rejestracji biometrycznej po końcową weryfikację przez służby graniczne, szczególnie gdy kilka dużych rejsów dociera do terminala w krótkim odstępie.
Zakupowe tło
W 2026 r. Amsterdam Airport Schiphol przygotował 161 kiosków przeznaczonych do samoobsługowej rejestracji danych EES. Port zwiększył również liczbę stanowisk kontroli oraz pracowników wspierających pasażerów.
Munich Airport uruchomił 119 kiosków samoobsługowych dla podróżnych objętych EES. Urządzenia pozwalają wprowadzić część danych przed końcową kontrolą prowadzoną przez służby graniczne.
1 sierpnia 2026 r. Kraków Airport uruchomił trzy nowe stanowiska odprawy granicznej w strefie przylotów. Kolejne dwa mają zostać zmodernizowane we wrześniu i październiku, a infrastruktura ma wspierać m.in. obsługę pasażerów rejestrowanych w systemie EES.

Komentarze