Witamy na stronie Transinfo.pl Nie widzisz tego artykułu, bo blokujesz reklamy, korzystając z Adblocka. Oto co możesz zrobić: Wypróbuj subskrypcję TransInfo.pl (już od 15 zł za rok), która ograniczy Ci reklamy i nie zobaczysz tego komunikatu Już subskrybujesz TransInfo.pl? Zaloguj się

Kolejny atak na pracowników MPK Wrocław. Zaczęło się od uwagi o przewozie psa

infotrans
15.07.2026 10:03
0 Komentarzy

10 lipca 2026 roku w tramwaju linii 3 na ul. Traugutta we Wrocławiu 51-letni pasażer uderzył motorniczego w twarz po zwróceniu mu uwagi na psa przewożonego bez kagańca.

Policjanci z Komisariatu Policji Wrocław-Rakowiec szybko ustalili tożsamość mężczyzny i go zatrzymali. Podejrzany usłyszał zarzut naruszenia nietykalności cielesnej funkcjonariusza publicznego, za co grozi mu do trzech lat pozbawienia wolności. O ataku na kontrolerkę biletów we Wrocławiu pisaliśmy już wcześniej w TransInfo.

Rozkład jazdy:

  1. Dlaczego motorniczy zwrócił uwagę pasażerom?
  2. Jak napastnik zareagował na interwencję pracownika MPK?
  3. Jaka kara grozi 51-letniemu mieszkańcowi Wrocławia?

Uwaga o psie bez kagańca zakończyła się atakiem

Do zdarzenia doszło 10 lipca w tramwaju linii nr 3 jadącym ul. Traugutta. Motorniczy Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego sp. z o.o. we Wrocławiu, zauważył pasażera podróżującego w towarzystwie kobiety oraz psa bez założonego kagańca.

Pracownik komunikacji miejskiej poinformował podróżnych o obowiązujących zasadach przewozu zwierząt. Zamiast zastosować się do jego polecenia, mężczyzna zaatakował motorniczego, uderzając go otwartą dłonią w twarz. Następnie opuścił tramwaj.

We wrocławskim transporcie publicznym psy mogą być przewożone bez dodatkowej opłaty, ale powinny znajdować się na smyczy i mieć założony kaganiec. Małe zwierzęta domowe mogą podróżować w odpowiednio zabezpieczonych transporterach.

Sprawa została zgłoszona policji. Funkcjonariusze z Komisariatu Policji Wrocław-Rakowiec rozpoczęli czynności operacyjne i procesowe zmierzające do ustalenia tożsamości napastnika. W działaniach wykorzystano zgromadzony materiał dowodowy, w tym zapisy monitoringu. Kamery znajdujące się w tramwaju oraz miejski system monitoringu miały pomóc policjantom w odtworzeniu przebiegu zdarzenia i zidentyfikowaniu mężczyzny. Intensywne działania zakończyły się zatrzymaniem 51-letniego mieszkańca Wrocławia. Mężczyzna został doprowadzony do jednostki policji, gdzie przeprowadzono z nim dalsze czynności.

Coraz brutalniejsze ataki na pracowników MPK

Lipcowy incydent nie jest pierwszym przypadkiem agresji wobec pracowników wrocławskiego transportu publicznego. W ostatnich miesiącach MPK Wrocław informowało m.in. o atakach na kontrolerów biletów, użyciu gazu pieprzowego oraz wypchnięciu pracownicy z pojazdu na przystanek.

Do problemu odniósł się wcześniej Witold Woźny, prezes MPK Wrocław. Wskazywał, że po okresowym spadku liczby incydentów agresywne zachowania ponownie zaczęły się pojawiać, a ich przebieg staje się coraz bardziej niebezpieczny.

„To, co najbardziej mnie przeraża i najbardziej boli, to postępująca brutalizacja tych incydentów. Mieliśmy przypadek wypchnięcia naszego kontrolera biletowego z pojazdu. Na szczęście tramwaj stał, ale nawet upadek z niskopodłogowego pojazdu na betonowy peron może grozić ciężkimi obrażeniami. Wielokrotnie zdarzało się też, że nasi kontrolerzy byli spryskani gazem pieprzowym” – powiedział Witold Woźny.

Prezes zaznaczył, że kontrolerzy, kierowcy i motorniczowie wykonują swoje obowiązki, a ich interwencje nie są wymierzone przeciwko pasażerom. Mają zapewnić przestrzeganie regulaminu, bezpieczeństwo podróży oraz prawidłowe funkcjonowanie komunikacji miejskiej.

„Staramy się uświadamiać przede wszystkim pasażerów, że po drugiej stronie też jest człowiek. Staramy się nieść tę informację, że kontroler biletowy to nie jest kanar, ale osoba, która może pomóc każdemu” – podkreślił Witold Woźny.

Pracownicy publicznego transportu zbiorowego, w tym kierowcy autobusów i motorniczowie, podczas wykonywania obowiązków służbowych korzystają z ochrony prawnej przewidzianej dla funkcjonariuszy publicznych. Za czyn zarzucony zatrzymanemu może grozić kara do trzech lat pozbawienia wolności. Policja podkreśla, że przypadki agresji wobec osób wykonujących obowiązki służbowe spotykają się z natychmiastową reakcją, a sprawcy są doprowadzani przed wymiar sprawiedliwości.

Komentarze