Witamy na stronie Transinfo.pl Nie widzisz tego artykułu, bo blokujesz reklamy, korzystając z Adblocka. Oto co możesz zrobić: Wypróbuj subskrypcję TransInfo.pl (już od 15 zł za rok), która ograniczy Ci reklamy i nie zobaczysz tego komunikatu Już subskrybujesz TransInfo.pl? Zaloguj się

Sąd umorzył sprawę Cimoszewicza ws. potrącenie rowerzystki w … 2019 r.

infobike
24.04.2026 11:45
0 Komentarzy

Sąd Okręgowy w Białymstoku uchylił uniewinnienie i warunkowo umorzył w piątek sprawę b. premiera Włodzimierza Cimoszewicza

Został on oskarżony o potrącenie rowerzystki na przejściu dla pieszych w Hajnówce. Apelację składała prokuratura, która chciała uchylenia uniewinnienia i zwrotu sprawy do pierwszej instancji. Orzeczenie jest prawomocne.

Rozkład jazdy:

  1. Kiedy doszło do wypadku z udziałem Włodzimierza Cimoszewicza?
  2. Gdzie miało miejsce potrącenie rowerzystki?
  3. Jaką decyzję podjął Sąd Okręgowy w Białymstoku w tej sprawie?
Warunkowe umorzenie sprawy W. Cimoszewicza oskarżonego o potrącenie rowerzystki na przejściu / fot. poglądowe - Policja

4 maja 2019 roku,

Proces dotyczył wypadku, do którego doszło 4 maja 2019 roku, na oznakowanym przejściu dla pieszych w Hajnówce (Podlaskie). Z aktu oskarżenia wynikało, że potrącona samochodem przez europosła poprzedniej kadencji, a w przeszłości m.in. premiera Włodzimierza Cimoszewicza (zgadza się na podawanie danych i prezentowanie wizerunku) 70-letnia rowerzystka miała złamaną kość podudzia, otarcia twarzy i dłoni.

Prokuratura zarzucała Cimoszewiczowi, że nieumyślnie naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu drogowym, nieuważnie obserwował drogę i nie zachował szczególnej ostrożności, a zbliżając się do przejścia, zbyt późno zaczął hamować i doprowadził do wypadku. Zarzucała mu też, że uciekł z miejsca zdarzenia.

Polityk nie przyznał się do spowodowania wypadku. Przed sądem pierwszej instancji zapewniał, że jechał z dozwoloną prędkością, a rowerzystka wjechała na przejście; tłumaczył też, że nie uciekł, ale razem ze znajomymi odwiózł poszkodowaną - na jej prośbę - do domu, a stamtąd ostatecznie zdecydowała się ona pojechać do szpitala.

Sąd Rejonowy w Hajnówce, który rozpoznawał sprawę w pierwszej instancji uznał, że brak było dowodów potwierdzających winę oskarżonego co do spowodowania wypadku, a wątpliwości nie udało się rozwiać.

Ocenił, że zachowanie uznane przez prokuraturę za ucieczkę z miejsca wypadku stanowiło wykroczenie; w tym zakresie postępowanie umorzył z powodu przedawnienia karalności. (PAP)

Komentarze