Wojsko Polskie sięga po rezerwistów, w tym kierowców autobusów. Program wGotowości
Planowane przez wojsko masowe szkolenia kierowców kategorii C i D mogą znacząco wpłynąć na funkcjonowanie transportu publicznego, w tym komunikacji miejskiej i przewozów autobusowych.
Branża transportowa alarmuje, że skala działań może doprowadzić do braków kadrowych i zakłóceń w obsłudze pasażerów. W tle jest także brak rekompensat dla firm. O programie wGotowości MON informuje na swoich stronach.
Rozkład jazdy:
- Ilu kierowców może zostać objętych szkoleniami wojskowymi?
- Jakie uprawnienia są kluczowe dla armii i transportu publicznego?
- Dlaczego przewoźnicy obawiają się skutków decyzji?
Kierowcy autobusów potrzebni armii
Wojsko Polskie planuje w 2026 roku szeroko zakrojone szkolenia rezerwistów, które mogą objąć nawet 200 tys. kierowców posiadających uprawnienia kategorii C i D. To właśnie ta grupa zawodowa jest kluczowa zarówno dla sektora transportu publicznego, jak i logistyki wojskowej. Taką informację przekazało Zachodniopomorskie Stowarzyszenie Przewoźników Drogowych.
Dla operatorów komunikacji miejskiej oznacza to realne ryzyko braków kadrowych. Kierowcy autobusów są dziś jedną z najbardziej deficytowych grup pracowników, a każda dłuższa nieobecność przekłada się bezpośrednio na ofertę przewozową i obsługę pasażerów.
Choć sam pomysł szkoleń nie jest nowy, jego skala wywołała niepokój wśród przewoźników. Obawy dotyczą przede wszystkim braku konsultacji oraz możliwych konsekwencji finansowych.
„To kolejny temat, który powinien być przedmiotem rozmów rządu z branżą. Boimy się, że zostaniemy postawieni przed faktem dokonanym i kolejnymi stratami finansowymi” – powiedział Dariusz Matulewicz, prezes Zachodniopomorskiego Stowarzyszenia Przewoźników Drogowych.
Z informacji branżowych wynika, że pierwsze wezwania mogą trafić do kierowców już wiosną. Dotyczyć mają przede wszystkim osób prowadzących pojazdy ciężarowe oraz autobus.
„Armia potrzebuje kierowców, dlatego spodziewamy się dużej liczby powołań na szkolenia, a co za tym idzie – zmian w funkcjonowaniu wielu firm na czas szkoleń. To nas niepokoi” – dodał Matulewicz.
Firmy bez wsparcia
Największym problemem wskazywanym przez branżę jest brak systemowych rekompensat dla pracodawców. Obecne przepisy przewidują świadczenia dla pracownika powołanego na szkolenie, ale nie dla firmy, która traci pracownika i musi reorganizować pracę.
W praktyce oznacza to ryzyko ograniczenia liczby kursów autobusowych, opóźnień i problemów z realizacją rozkładów jazdy.
„Mało która firma transportowa ma nadmiar kierowców. A co jeśli jednocześnie zostanie powołanych kilku kierowców z jednej firmy? Taka sytuacja naraża przedsiębiorstwo na opóźnienia, straty finansowe, a być może także na kary” – ostrzegł Matulewicz.
Szkolenia nie obejmą wyłącznie kierowców. Wojsko planuje także powołania dla mechaników, logistyków, techników czy spedytorów. To oznacza potencjalne zakłócenia w całym łańcuchu transportowym – od zaplecza technicznego po organizację przewozów.
Generalnie program „wGotowości” ma zwiększać potencjał rezerw i kompetencje obywateli w sytuacjach kryzysowych.
„Państwo broni się siłą wszystkich swoich obywateli” – podkreślił wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz. – „Rok 2026 dla nas wszystkich będzie rokiem rezerw, rokiem rezerwistów” – dodał.
Program zakłada rozwój zarówno rezerwy aktywnej, jak i pasywnej, a także zwiększenie liczby przeszkolonych obywateli. W 2025 roku w pilotażu wzięło udział ponad 16 tys. osób, natomiast w 2026 planowane jest znaczące zwiększenie skali działań.
Szkolenia mogą trwać od jednego dnia do ponad miesiąca, choć najczęściej jest to około tydzień. Nawet tak krótka absencja, przy obecnym niedoborze kierowców autobusów, może jednak znacząco wpłynąć na funkcjonowanie komunikacji miejskiej.
Branża apeluje o dialog z administracją publiczną oraz wypracowanie rozwiązań, które ograniczą negatywne skutki dla operatorów i pasażerów.
„Samo powoływanie nie jest niczym złym. Problemem może być organizacja. Apelujemy, by cały proces był uporządkowany” – podsumował Matulewicz.
Dla indywidualnych czytelników za 15 zł rocznie, a dla firm od 99 zł rocznie! Sprawdź naszą ofertę:
-
Subskrypcja na 12 m-cy
1 adres e-mail – prywatny15.00 zł przez 1 rok -
Subskrypcja biznes na 12 m-cy
1 adres e-mail – firmowy99.00 zł przez 1 rok -
Subskrypcja biznes na 12 m-cy
do 5 firmowych adresów e-mail495.00 zł przez 1 rok -
Subskrypcja biznes na 12 m-cy
do 10 adresów e-mail990.00 zł przez 1 rok -
Subskrypcja biznes na 12 m-cy
bez żadnych limitów!1,990.00 zł przez 1 rok

Komentarze