Witamy na stronie Transinfo.pl Nie widzisz tego artykułu, bo blokujesz reklamy, korzystając z Adblocka. Oto co możesz zrobić: Wypróbuj subskrypcję TransInfo.pl (już od 15 zł za rok), która ograniczy Ci reklamy i nie zobaczysz tego komunikatu Już subskrybujesz TransInfo.pl? Zaloguj się

Radosław Banach, Prezes Stadler Polska: Potrzeby taborowe polskich przewoźników pozostają duże

inforail
23.10.2026 13:30
0 Komentarzy

Polscy przewoźnicy kolejowi potrzebują coraz więcej nowoczesnego taboru, zarówno do zastępowania wysłużonych pojazdów, jak i do obsługi rosnącej liczby pasażerów. Największą barierą w realizacji kolejnych zamówień pozostaje dostępność finansowania.

Jak podkreśla prezes Stadler Polska Radosław Banach, szczególnie dużym wyzwaniem może być zakup pociągów bateryjnych, które są droższe od tradycyjnych pojazdów spalinowych. Przedstawiciel polskiego oddziału szwajcarskiego producenta deklaruje jednak gotowość do zaoferowania polskim operatorom różnych rozwiązań napędowych, w tym jednostek bateryjnych, wodorowych i spalinowych.

Rozkład jazdy:

1. Jakie są obecnie największe potrzeby taborowe polskich przewoźników regionalnych i co stanowi główną przeszkodę w realizacji kolejnych zamówień?

2. Jak wzrost liczby pasażerów, w tym prognozowany ponad 10-procentowy wzrost w Kolejach Mazowieckich, wpływa na zapotrzebowanie na nowe pociągi?

3. Jakie możliwości zastosowania pociągów bateryjnych, wodorowych i spalinowych na polskim rynku dostrzega Stadler Polska i jakie wyzwania finansowe wiążą się z zakupem pojazdów z alternatywnymi napędami?

Radosław Banach
Radosław Banach, Prezes Stadler Polska

Polscy przewoźnicy potrzebują coraz więcej pociągów

O perspektywach polskiego rynku taboru kolejowego, potrzebach regionalnych przewoźników oraz możliwościach wykorzystania alternatywnych napędów mówił prezes Stadler Polska Radosław Banach.

W jego ocenie zapotrzebowanie na nowe pojazdy pozostaje bardzo duże, ale nie oznacza to automatycznie kolejnych zamówień. Kluczowe znaczenie ma bowiem możliwość pozyskania środków na ich zakup.

Stadler Polska realizuje obecnie duże kontrakty dla Kolei Mazowieckich i Kolei Wielkopolskich na pociągi elektryczne typu FLIRT. Jak wynika z wypowiedzi Radosława Banacha, również inni przewoźnicy regionalni zgłaszają znaczące potrzeby związane z odnową i rozbudową swoich flot.

– Wielu operatorów deklaruje zapotrzebowanie na nowy tabor. Ale potrzeba to jedno, a możliwość zakupu pojazdów to drugie. Potrzebne są do tego fundusze – powiedział prezes Stadler Polska.

Jak zaznaczył, zapotrzebowanie na nowy tabor nie ogranicza się do zastępowania najstarszych jednostek, których dalsza eksploatacja staje się coraz trudniejsza lub mniej opłacalna.

Przewoźnicy potrzebują również dodatkowych pojazdów, ponieważ na wielu trasach rośnie liczba podróżnych.

– Słyszymy od Kolei Mazowieckich, słyszymy od Kolei Wielkopolskich, a także od innych operatorów, że potrzeby taborowe są bardzo duże. I to nie tylko ze względu na konieczność wymiany starego taboru, ale także dlatego, że potoki pasażerskie zwiększają się. Potrzebne są kolejne pociągi do ich obsługi – wyjaśnił Banach.

Rosnące zainteresowanie transportem kolejowym oznacza konieczność zapewnienia odpowiedniej liczby miejsc w pociągach, a w dłuższej perspektywie również możliwość zwiększania częstotliwości kursowania.

Do realizacji takich planów niezbędne są jednak kolejne jednostki.

Koleje Mazowieckie mogą zanotować ponad 10-procentowy wzrost liczby pasażerów

Jako przykład rosnącego zapotrzebowania na przewozy kolejowe Radosław Banach wskazał Koleje Mazowieckie.

Według przywołanych przez niego informacji przewoźnik obserwuje wzrost liczby podróżnych, który w ujęciu rok do roku może przekraczać 10 procent.

– Koleje Mazowieckie podkreślają, że patrząc na pierwsze półrocze 2026 roku, mogą zwiększyć ilość pasażerów o ponad 10 procent rok do roku – powiedział prezes Stadler Polska.

Banach zaznaczył, że zwiększająca się liczba pasażerów przekłada się bezpośrednio na zapotrzebowanie na dodatkowy tabor.

– To też powoduje, że tych pociągów powinno być coraz więcej – dodał.

Dla przewoźników oznacza to konieczność równoczesnego prowadzenia dwóch procesów: wymiany starszych pojazdów na nowoczesne jednostki oraz powiększania floty, aby odpowiadać na rosnący popyt.

Problemem pozostaje jednak zapewnienie odpowiednich środków finansowych.

Komentarze