Witamy na stronie Transinfo.pl Nie widzisz tego artykułu, bo blokujesz reklamy, korzystając z Adblocka. Oto co możesz zrobić: Wypróbuj subskrypcję TransInfo.pl (już od 15 zł za rok), która ograniczy Ci reklamy i nie zobaczysz tego komunikatu Już subskrybujesz TransInfo.pl? Zaloguj się

Rządowy pakiet „Ceny Paliwa Niżej” obniżył koszty Kowalskiemu, ale nie przewoźnikom

infobus
31.03.2026 18:03
0 Komentarzy

Wprowadzenie maksymalnych cen paliw i obniżki VAT do 8% obniżyło rachunki na stacjach, ale dla przewoźników autobusowych realne koszty nie spadły tak wyraźnie, jak mogłoby się wydawać.

Na pierwszy rzut oka kierowcy rzeczywiście płacą mniej. Jednak w tle działa mechanizm, który sprawia, że komunikacja miejska i branżą transportu publicznego widzi sytuację zupełnie inaczej.

Rozkład jazdy:

  1. Dlaczego kierowcy indywidualni realnie płacą mniej za paliwo?
  2. Czemu przewoźnicy nie odczuwają tej samej ulgi?
  3. Jaką rolę odgrywają ceny hurtowe paliw?
Pierwszy dzień obowiązywania maksymalnej ceny detalicznej przyniósł natychmiastowy spadek cen brutto na stacjach benzynowych / fot. MAP

Maksymalne ceny paliw już obowiązują

Od 31 marca 2026 r. w Polsce obowiązuje system maksymalnych cen detalicznych paliw. W praktyce oznacza to, że żadna stacja nie może sprzedać paliwa powyżej ustalonego limitu.

Obecne stawki wynoszą:

  • Pb95 – 6,16 zł/l
  • Pb98 – 6,76 zł/l
  • olej napędowy – 7,60 zł/l

Mechanizm opiera się na codziennie aktualizowanym algorytmie uwzględniającym ceny hurtowe, podatki oraz stałą marżę operacyjną na poziomie 0,30 zł/l. System nadzoruje Krajowa Administracja Skarbowa, a za naruszenia grożą kary do 1 mln zł.

Orlen potwierdził, że jego stacje stosują nowe limity.

„Ceny na stacjach są zgodne z obowiązującą ustawą i wynoszą nie więcej niż: Pb95 – 6,16 zł/l, Pb98 – 6,76 zł/l i olej napędowy – 7,60 zł/l” – poinformował koncern.

Pierwszy dzień obowiązywania maksymalnej ceny detalicznej przyniósł natychmiastowy spadek cen brutto na stacjach benzynowych / fot. MAP

Dwa światy: Kowalski i przewoźnik

Zmiany podatkowe i wprowadzenie maksymalnych cen detalicznych faktycznie obniżyły ceny przy dystrybutorach. Dla przeciętnego użytkownika samochodu to konkretna oszczędność. Przy wcześniejszym poziomie ok. 8,12 zł brutto (VAT 23%) cena netto wynosiła 6,60 zł. Dziś przy maksymalnej cenie 7,60 zł i VAT 8% odpowiada to 7,04 zł netto.

Efekt? Kierowca indywidualny widzi niższą cenę i realnie płaci mniej.

Problem w tym, że sektor transportu publicznego funkcjonuje na innych zasadach. Operatorzy autobusowi i firmy przewozowe odliczają VAT, więc dla nich liczy się przede wszystkim cena netto. A ta – mimo obniżki podatku – wcale nie spadła proporcjonalnie.

W praktyce oznacza to, że zmiany są korzystne dla „Kowalskiego”, ale znacznie mniej dla przedsiębiorstw obsługujących komunikację miejską.

Pierwszy dzień obowiązywania maksymalnej ceny detalicznej przyniósł natychmiastowy spadek cen brutto na stacjach benzynowych / fot. MAP

Hurt decyduje o kosztach

Dla branży transportowej kluczowe znaczenie mają ceny hurtowe paliw, ponieważ to na ich podstawie zawierane są kontrakty i planowane budżety przewozowe.

I tu pojawia się istotny problem. Orlen po wcześniejszych obniżkach ponownie podniósł ceny w hurcie. Olej napędowy Ekodiesel zdrożał o 35 zł/m³ i kosztuje obecnie 6 796 zł/m³, natomiast benzyna Eurosuper 95 podrożała o 26 zł/m³ do poziomu 5 450 zł/m³. Jeszcze dzień wcześniej ceny były wyraźnie niższe – diesel kosztował 6 761 zł/m³, a benzyna 5 424 zł/m³.

To pokazuje dużą zmienność rynku i fakt, że detaliczne „zamrożenie” cen nie oznacza stabilizacji kosztów po stronie operatorów.

Jak podkreśla Orlen, ceny hurtowe są powiązane z notowaniami na rynkach europejskich, kosztami logistycznymi oraz warunkami kontraktowymi.

Istotne jest również to, że ponad 30% paliw w Polsce pochodzi z importu. Oznacza to, że krajowy rynek pozostaje silnie uzależniony od sytuacji globalnej, w tym od cen ropy i napięć geopolitycznych.

W ostatnich tygodniach wzrosty cen były bezpośrednio związane z sytuacją na Bliskim Wschodzie, w tym blokadą Cieśniny Ormuz i zakłóceniami w dostawach surowców energetycznych.

Komentarze